Archiwum grupy pl.soc.edukacja


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

firma dystrybuującej kamery sieciowe

poprzednia strona ------------- następna strona


From: sylwia <mauret[]biskupice.zabrze.net.pl>
Subject: Re: Jak =?ISO-8859-2?Q?wygl=B1da_egzamin_na_nauczyciela_?=
Date: Thu, 10 Jul 2003 21:32:13 +0200

Użytkownik remben@poczta.onet.pl napisał:

> Witam
>
> moja kochana :) żona za 3 tygodnie będzie miała egzamin na mianowanego
> przykro mówić nie wie czego ma się tam spodziewać
> czego mogą pytać
> oraz czego ma się uczyć
>
Pozwoliłam sobie troche tekstu wyciac. Tez ucze polskiego oraz jestem juz
po egzaminie, moze sie spodziewac pytan typu: metody aktywizujace, ktory
z kursow jej sie najbardziej przydał, do czego uzywa komputera, jezeli
prowadzi jakies kołka to o to tez moga zapytac, w jakim celu organizuje
wyjscia dydaktyczne, w jaki sposob pracuje z uczniem słabym oraz zdolnym.
Oczywiscie ja nie miałam takich wszystkich pytan, ale słyszałam o nich od
kolezanek. Zycze powodzenia, jest milo o nie ma sie czego obawiac ,
pozdrawiam Sylwia

From: "Ja" <ja[]news.tpi.pl>
Subject: Re: kierownik wyciecxzek szkolnych
Date: Mon, 18 Apr 2005 21:15:55 +0200


Użytkownik "Roman G." napisał w wiadomości
news:1oln96b5n876s.1n8fibajr5616.dlg@40tude.net...
> Dnia Mon, 18 Apr 2005 20:20:13 +0200, Ja napisał(a):
>
>>> Po pierwsze wyjaśnienia MENiS nie są źródłami prawa, po drugie
>>> ministerstwo
>>> potwierdza moje zdanie, nie twoje.
>> Czyli jakie?
>> Ja twierdzę, że nauczyciele prowadzący wycieczki powinni
>> być przeszkoleni (innych to nie dotyczy)
>
> A ja oraz ministerstwo twierdzimy, że nauczyciel nie musi mieć kursu
> kierowników wycieczek, żeby być kierownikiem wycieczki szkolnej.
>

Nie musi też zdobyć zgody dyrektora na wycieczkę jeśli nie przedstawi
dowodu
przeszkolenia

From: "Agencja Bezpieczeństwa Społecznego" <abs[]monitorpolski.com>
Subject: alt.binaries.telekomunikacja.abw.kwasniewski.pornografia
Date: Tue, 4 May 2004 11:27:44 +0200

Czas na prawnicze porządki.
tpi , Telekomunikacja oraz inne do prokuratury.
Za udostępnianie grup dyskusyjnych z treściami pornograficznymi między
innymi na serwerach:
news.tpi.pl ( www.tpi.pl ),
news.task.gda.pl ( www.task.gda.pl ), ... i w czasopismach komputerowych.
Program Kwaśniewskiego:
,,Internet w każdej szkole' - programem demoralizacji dzieci.

Cytując ,,Super Express z końca kwietnia:
,,Agent NKWD oraz syn KATA'
WYBIERASZ SYNA KATA POLAKÓW ?
Informacja kolportowana w Polsce przed oraz po wyborze Aleksandra
Kwaśniewskiego (Stolzmana) na prezydenta.
Żydowski zbrodniarz wojenny Zdzisław Kwaśniewski-Stolzman jest winny zbrodni
przeciwko ludzkości zatajonych przed Polakami
( IGNACY PADEREWSKI W GROBIE SIĘ PRZEWRACA ! )
SYN KATA POLAKÓW NASZYM PREZYDENTEM - psychotechniczne oszustwo wyborcze ?
Były kierownik UB w Drawsku Pomorskim, Wacław Nowak, wyjawił, że Zdzisław
Kwaśniewski, ojciec obecnego Prezydenta R.P., to żydowski zbrodniarz wojenny
winny zbrodni przeciwko narodowi polskiemu. Nowak mieszkał jako emeryt w
Koszalinie przy ulicy Powstańców Wielkopolskich 22. kilka miesięcy przed
śmiercią w 1994 roku wyznał,że UB oraz NKWD zamordowało AK-owców, NSZ-owców oraz
uczestników ruchu oporu na Pomorzu Zachodnim w 1945 roku, do czego on sam
się przyczynił. Nowak kierował operacjami UB w rejonie Drawsko, Czaplinek,
Jastrowie, Połczyn, Białogard oraz Kołobrzeg. Otrzymywał on rozkazy
bezpośrednio od NKWD z placówek w Gross-Born (Borne-Sulimowo), Białogardzie
oraz Ragiczu. Występował on pod przybranym nazwiskiem "Wacław Nowak" nadanym mu
przez NKWD w trakcie nominowania go na stanowisko kierownika UB w Drawsku w
1945 roku. Jego prawdziwe nazwisko zdradzało jego rodowód żydowski. Z nakazu
NKWD Nowak wychwytał żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych oraz
organizacji antysowieckich, ukrywających się na podległym mu terenie.
Uczestniczył on w obławach na grupy żołnierzy Wileńskiej 5-tej Brygady AK
oddziału majora Zygmunta Siendzielerza ps. "Łupaszka" (wcześniej należącego
do 4-tej Brygady), które przedostawały się do lasów Pomorza Zachodniego.
Złapanych odstawiał do obozu koncentracyjnego NKWD w Barkenbryge (Barkniewo)
koło Gross-Born Borne (Sulimowo). (Nowak znał jedynie niemieckie nazwy
miejscowości.) Był to obóz przejściowy. Stamtąd były dla AK-owcóow wyłącznie dwa
wyjscia: do Rosji albo na "rozwałkę". NKWD-zista, któory nadzorował
zbrodniczą działalność UB, w tym zbrodnie Nowaka, był Żyd Stolzman. AK-owców
rozstrzelano we wsi Doberlage położonej około 5 km na północ od Nadarzyc.
Wieś ta jest opuszczona od tamtego czasu, nawet jej nazwa wyszła z użycia.
Zostały po niej wyłącznie resztki murów oraz fundamenty. Zwłoki zakopano w
okolicznych lasach. Jedne przykryto niewypałami, inne również minami oraz
zasypano ziemią. Nowak zapamietał wyłącznie trzy nazwiska spośród zamordowanych
żołnierzy AK: Jerzy Łoziński, Stanisław Subotrowicz oraz Witold Milwid, (ich
przesłuchiwano najdłużej). UB-owcy zastrzelili ich w Doberlage w obecności
Nowaka oraz Stolzmana. NKWD-zista Stolzman przygotowywał też procesy
polityczne młodzieży szkolnej. W Wałczu doprowadził do skazania uczniów
Bogdana Szczuckiego, Mariana Baśladyńskiego oraz Feliksa Stanisławskiego, a w
Białogardzie Pszczółkowskiego oraz Tracza na więzienie oraz pracę w kopalniach
węgla. Wacław Nowak spotkał NKWD-zistę Stolzmana parę lat potem w
Urzędzie Bezpieczeństwa w Białogardzie, ale on nazywał się już inaczej.
Zmienił nazwisko na Zdzisław Kwaśniewski. "Zdzisław Kwaśniewski" pracował w
Szpitalu Powiatowym oraz Przychodni zakładowej P.K.P. w Białogardzie. Ci,
którzy go znali, opowiadają, że był wzrostu okolo 1,60 m, jego profil twarzy
oraz chód Żyda. Gdy maszynista w P.K.P. potrzebował czas wolny od pracy,
koledzy zwykli mówić: "Idź do Żydka po zwolnienie". Co najmniej jeden z takich
wników mieszka w Stanach Zjednoczonych. On zapisał się na studia w Akademii
Medycznej w Szczecinie, ale odpadł ponoć już na pierwszym roku. Zapewne był
felczerem, a nie lekarzem. Mieszkał w Białogardzie przy ulicy Bohaterów
Stalingradu nr 10, w tym momencie Dworcowej. Żona jego, również Żydówka, przebywała w
domu oraz mało wychodziła do miasta. Córka jest okulistką oraz mieszka z mężem w
USA. Był to ojciec obecnego Prezydenta R.P. Aleksandra
Kwaśniewskiego-Stolzmana.
_____________________________________
Osoby, które mogą udzielić informacji o zbrodniach Zdzisława
Kwaśniewskiego-Stolzmana, były proszone w 1996 roku o powiadomienie
najbliższej organizacji kombatanckiej, lub Stowarzyszenia Polskich
Kombatantów na Litwie, ul. Sodu 13 m. 11, 2006 Wilno, Lithuania, tel.
011-370-2-261-313 (Przewodniczący Marian Kołżan).
_______________________________________

,,Zbrodnie Stolzmana':

2004-04-29 05:43:11
POLISH History - ZBRODNIE IZAAKA STOLZMANA [ojca prezydenta Polski
Aleksandra Kwasniewskiego] "TYLKO POLSKA" http://www.tylkopolska.prv.pl/
WydawnictwoNarodowe@wp.pl [data publikacji nie znana]
ZBRODNIE IZAAKA STOLZMANA
Zeznanie pod przysiega zlozyl Dominik Dzimirowicz. Gdzies w polowie 1945 r.
wraz z rodzicami przyjechalem do Gdanska. W domu rodzicow miescila sie
Komorka Kontrwywiadu w dzielnicy Gdansk-Wrzeszcz, ul. Wallenroda 4. Do
Komorki przychodzily wiadomosci, ze w kierunku Gdanska sa kierowani
wiezniowie, ktorzy nie docieraja do miejsca przeznaczenia tzn. do wiezienia.
żeby rozpoznac "sprawe" ojciec moj postanowil pojsc do pracy UBP Gdansk jako
kierownik warsztatu krawieckiego, a mnie wzial jako ucznia. Podjeto
szczegolowa penetracje UBP w Gdansku. Rzeczywistosc okazala sie koszmarem.
Do gdanskiego UB przywozono tygodniowo od jednej do dwuch grup zolnierzy AK.
Przesluchiwania prowadzili NKWDzisci w formie lamania rak, nog, wyrywanie
paznokci itd. Ww. przesluchania byly nadzorowane przez Stolzmana. Nastepnie
przesluchanych "wiezniow" wysylano transportem samochodowym w kierunku
Slupska. Od 1947 r. zaczeto stopniowo likwidowac oboz Barkniewo, gdzie byli
rozstrzeliwani zolnierze Armii Krajowej. W zwiazku z tym czesc wiezniow byla
kierowana do podziemi przy ulicy Jaracza w Slupsku, gdzie byla mordowana,
nastepnie zasypywana wapnem, gdzie do tej pory leza ich prochy. W zwiazku z
tym, ze Stolzman znal mego ojca, z ktorym uzgodnil, ze w rezerwie zawsze
bedzie wyprasowany mundur. Gdy byl w Gdansku, dzwonil do Konsumu, zeby
wyslac mundur, wówczas ojciec posylal mnie z mundurem do Stolzmana. Wzialem
mundur oraz poszedlen do urzedu bezpieczenstwa w Gdansku. Niosac mundur dla
Stolzmana nie spedziewalem sie, ze w przeciagu 48 godzin znajde sie w
przedsionku piekla. Gdy weszlem do pomieszczenia, gdzie znajdowal sie Leebe
Bartkowski, ktory przygotowal narzedzie do torturowania ludzi, zamiast
zameldowac swoje przybycie, to ja stanalem oraz przygladalem sie, co Bartkowski
robi. Tenze nie zastanawiajac sie uderzyl mnie w twarz. Natychmiast
odwzajemnilem Bartkowskiemu. Z opresji wybawil mnie Stolzman, ktory wszedl
prowadzac dwie kobiety, jedna mlodsza, druga starsza. Okazalo sie, ze to
byla zona oraz corka jednego z uciekinierow, ktory przyznal sie, ze u niego w
domu przechowywana jest czesc narkotykow - zabrano narkotyki oraz obie panie.
Przez pol dnia Szwedzi oraz Polacy byli przesluchiwani przez Stolzmana oraz
Bartkowskiego. Interesowal ich, kto oraz skad dostarczyl opium na statki, gdzie
znajduje sie miejsce skladowania na terenie Trojmiasta, Ustki, Slupska. Gdy
skonczono ustne przesluchiwanie oraz Stolzman nie dowiedzial sie, skad brano
tak duze ilosci narkotykow, wówczas przystapiono do fizycznego przesluchania.
"Na tapete" wzieto wieznia, ktory na piersi mial zawieszony krzyz.
Bartkowski kazal zdjac krzyz, lecz przesluchiwany odmowil. Stolzman kazal
Bartkowskiemu powiesic go na haku na lancuszku od krzyza. Postawiono
delikwenta na taborecie oraz rece oraz nogi mial zwiazane, glowe przelozono na
lancuszek powieszony na haku. Nastepnie Bartkowski raptownie wyrwal lawke
spod nog. Lancuszek pekl pod naprezeniem oraz jednoczesnie przecial
prawdopodobnie tetnice. Krew zaczela lac sie jak z "kranu". Po kilku
minutach czlowiek nie zyl. Kazano mi pomoc wyniesc zwloki i zmyc podloge.
Krzyz zmywal NKWDzista. Osobiscie slyszlem jak Stolzman mowil do
Bartkowskiego, ze krzyz ten wezmie do domu na pamiatke. Nastepnym do
przesluchania byl mlody Polak. Zwiazano mu rece oraz nogi i powieszono jak
swiniaka na haku. Obnazono dolna czesc ciala oraz Bartkowski szczypcami zaczal
sciskac przyrodzenie. Nastapil kapitalny krzyk bolu torturowanego
czlowieka. Stolzman kazal przerwac tortury oraz zapytal czy juz sobie
przypomnial, skad mieli na statku narkotyki. Mlody czlowiek wskazal na
malzenstwo z corka, ktorzy prawdopodobnie mieli sie zajmowac transportem
narkotykow na statki. W pierwszej kolejnosci wzieto seniora rodu. Zone oraz
corke ze zwiazanymi rekoma posadzono w bliskiej odleglosci od ojca oraz meza.
Zaczeto mu zrywac paznokcie z rak oraz nog. Zeby nie krzyczal zaplombowanu mu
usta. Torturowany czlowiek kilkakrotnie mdlal. Lamano mu palce u rak oraz nog,
oraz rece. Gdy zdjeto opaske z ust Bartkowski zapytal go czy bedzie zeznawal,
odpowiedzial, ze tak. Narkotyk - opium zostal przywieziony do miasta Ustka
samochodem MO, a eskorte stanowili milicjanci. Gdy samochod pojechal pod
statki, zolnierze, ktorzy pilnowali statki szwedzkie znikneli na czas
rozladunku towaru. Izaak Stolzman zagrozil, ze jezeli nie bedzie mowil
prawdy, to zona oraz corka zostana zgwalcone a pozniej zastrzelone. Torturowany
mezczyzna przypomnial sobie, ze narkotyk byl przywieziony z Urzedu
Bezpieczenstwa Publicznego w Szczecine. Stolzman jak to uslyszal, to sie
wsciekl, zawolal dwoch NKWDzistow, tez Zydow, ktorzy zgwalcili 15 letnia
corke i zone. Po zgwalceniu kobiet, Stolzman wzial ze stolu aparat,
rozerwal pochwe a Bartkowski wepchnal nagrzany pret do czerwonosci w
skrwawiona pochwe dziewczyny. Nastapil powalający krzyk bolu. Tak samo
postapiono z matka dziewczyny. Niepotrzebne kobiety wyniesiono do nastepnego
pomieszczenia, gdzie zostaly zastrzelone. Stolzman Izaak w dalszym ciagu
prowadzil sledztwo w stosunku do torturowanego mezczyzny, nie wierzyl jego
zeznaniom, ze ten z uporem maniaka powtarzal, ze narkotyki zostaly
przywiezione z Urzedu Bezpieczenstwa Szczecin. W pewnym momencie kazal
nagrzac pret, a Bartkowski z cala sila wepchna w obietnice, powtorzyl sie
ten sam scenariusz - ryk czlowieka mordowanego. Po zakonczeniu
"eksperymentu" zostal zastrzelony, w tyl glowy. Wykonawca byl Leebe
Bartkowski. Izaak Stolzman zarzadzil przerwe na obiad. Gdy chcialem opuscic
przybytek zbrodni zapytalem czy moge pojsc do domu. Stolzman powiedzial, ze
zostane oraz pojde gdy przyjdzie czas. Po jakims czasie powrocil z obiadu Leebe
Bartkowski, stanal w rozkroku oraz powiedzial do mnie: "Nu ty Goj, czy wiesz,
ze nasze kamienice a wasze szubienice, za chwile zawisniesz na tym haku !!!"
Po chwili przyszedl Izaak Stolzman oraz zarzadzil przesluchanie pozostalych
Polakow przez Bartkowskiego, a mnie kazal pozostac w pokoju. w każdym razie
Stolzman wzial dwoch pomocnikow oraz rozpoczal przesluchania marynarzy
szwedzkich, zastosowal stopniowa metode torturowania, zaczeto od zdzierania
paznokci z rak oraz nog i lamania palcow. Nastepnie rozgrzanym pretem -
pretami ciagnieto po calym ciele, plecach, nogach, brzuchu, piersiach itd.
Krzyk bolu, rozpaczy meczonych marynarzy szwedzkich. Gdy torturowano Szwedow
oraz Polakow, Izaak Stolzman stal oraz przygladal sie, gdy torturowani ludzie
krzycza. On usmiechal sie, wydawalo sie, ze Stolzman znajduje wie w jakiejs
"ekstazie", ktora dawala mu powalająca przyjemnosc. Leebe Bartkowski
podczas przesluchania uciekinierow polskich nie uzyskal zadnych dodatkowych
wiadomosci. Stolzman kazal odprowadzic oraz rozstrzelac. Dla mnie dano siennik
oraz koc do spania oraz tak przesiedzialem cala noc do nastepnego ranka. Rano
nastepnego dnia Stolzman kazal Bartkowskiemu zaladowac do samochodu
rozstrzelonych Polakow, zawiesc do Brzezna oraz zakopac. Sam w każdym razie przy
pomocy dwoch NKWDzistow rozpoczal kontynuacje wczorajszych przesluchan
marynarzy szwedzkich, dochodzenie przeprowadzone bylo w jezyku niemieckim
tak, ze nic nie rozumialem. Tyle moglem zrozumiec, ze gdy nie bylo po mysli
Stolzmana, to wzmoglo sie znecanie. Lamanie rak, palcow, bicie pretem po
calym ciele itd. Gdy przyjechal Bartkowski, polecil, żeby przygotowac do
drogi samochod, jezeli beda pytac dokad zabiera - powiedziec, ze Szwedzi sa
wiezieni na statek, ktory ich zawiezie do Krolewca-Kalingradu. Bylo to
klamstwo oraz wyprowadzenie wszystkich "zainteresowanych" w pole. nastepnie
wszystkich porwanych Szwedow wsadzono do samochodu uprzednio wiazac rece oraz
nogi. Konwojenci siedli razem z wiezniami. natomiast Naczelstwo w Gaziku, a
ja z nimi ruszylismy w strone Gdynia-Lebork-Slupsk. W Slupsku po kilku
minutach pojechalismy pod budynek. Na zewnatrz budynku ksztalty pol okragle,
od podworka wklesle. Po chwili stania na zewnatrz wyszlo kilku ludzi.
Bartkowski na czele ze swoimi ludzmi zaczal wyladowywac Szwedow. Po
wyladowaniu ustawiono ich "gesiego" oraz poprowadzono do budynku. Gdy ostatni
zniknal w drzwiach, Stolzman kazal mi przejsc na siedzenie obok niego.
Dominik zwrocil sie do mnie: "Przekroczyles prog swojego bezpieczenstwa.
Zobaczyles oraz uslyszales to, co nie powinienes... widziec oraz uslyszec. W
zwiazku z tym musialbym ciebie zabic, ale tego nie zrobie. Zawdzieczasz
swoje zycie Dyrektorowi Konsumu, panu Kaminskiemu, ktory wstawil sie za
toba. Jezeli zaczniesz rozpowiadac, co slyszales oraz widziales, to zginie cala
twoja rodzina oraz ty w podziemiach. Teraz zejdziemy na dol do podziemi to
zobaczysz, ze ja ciebie nie oklamuje." Rozkazal, abym szedl za nim, tak mnie
sprowadzil do podziemia. W pierwszej kolejnosci poczulo sie powalający
zapach rozkladajacych cial ludzkich i zobaczylem lezacych pokotem
marynarzy szweckich, ktorzy przed kilkoma minutami zeszli do podziemi.
Dobijano z pistoletow tych, ktorzy dawali oznaki zycia. Gdy chcialem opuscic
przedsionek piekla, Stolzman zlapal mnie za ramie, mowiac mi, ze musze
jeszcze zobaczyc krematorium oraz zwloki, ktore sa zasypane wapnem: "Jak ty nie
bedziesz posluszny, to spotka ciebie to samo co tamtych." Podszedlem blizej
zwlok zasypanych wapnem. Widok byl straszny, usta otwarte, powieki nie
zamkniete, wyraz twarzy wykazywal grymas - obraz byl niesamowity. Do tej
pory mam obraz tego nieboszczyka. Gdy tak przygladalem sie twarzy
nieboszczyka, ktora mnie zafascynowala, do Stolzmana podeszlo dwoch ludzi,
ktorzy okazali sie prokuratorami prokuratury powiatowej w Slupsku. Przyszli
do Stolzmana, żeby uzgodnic ilu maja przyslac wiezniow do zamordowania,
spalenia lub zasypania wapnem. Po uzgodnieniu z nimi, ilu ludzi-wiezniow
maja dostarczyc, pociagnal mnie za NKWDzistami, ktorzy ciagneli zwloki
szweckiego marynarza. Raptownie trafilismy na kotlownie, piece krematoryjne.
Widok wkladajacego ciala do pieca i drugiego palacego ciala marynarza
szweckiego. W pewnym momencie stracilem przytomnosc, dopiero odzyskalem ja w
samochodzie w drodze powrotnej do Gdanska. Rok 1957 - moj przyjaciel
Kazimierz Walczak otrzymal stanowisko dowodcy okretu demagnetazyjnego, w
zwiazku z tym zlozylem wizyte na okrecie. Byl to szkuner. Kadlub o budowie
drewnianej. Przed dostaniem sie w polskie wladanie wlascicielem byl amator
szwedzki. Polscy marynarze nazywali go "Swiety Jerzy". Wsrod marynarzy -
zalogi, szla szeptana z ucha do ucha wiesc, ze "Swiety Jerzy" zostal w
piracki sposob obrabowany przez Sowietow, w każdym razie zaloga statku zostala
uprowadzona do Slupska oraz tam zamordowana i w podziemiach bylego
Arbeitsamtu w krematorium spalona. w każdym razie oficjalna wersja, ze jednostka
utonela na terenie wod wewnetrznych lub przyleglych do obszaru polskiego, ze
amator szwedzki zrezygnowal z wydobycia nieoplacalnej sprawy ! Po szkoleniu
bylem kilkanascie dni. Z powodu, ze przyjaznilem sie z dowodca, por. Walczak
Kazimierz "przymknal oko" na moja penetracje kadlubu okretu. Chcialem
znalezc miejsce w poszyciu kadluba, ktore byloby kiedys uszkodzone. Takiego
miejsca nie znalazlem. Kazimierz Walczak nie doczekal sie lepszych czasow,
odmowil wspolpracy z KGB, zostal zamordowany latem 1967 r.
-------------------------------------------------------------
,,Nie zydowka wyłącznie osoba o wierze zydowskiej.
Nie Jolanta ale jej rodzina':
2004-04-29 04:43:56
W roku 1978 A. Kwaśniewski był już kierownikiem Wydziału Kultury ZG SZSP.
Żeni się z Jolantą Konty - pochodzenia żydowskiego, córką płk. Kontego -
oficera Informacji Wojskowej, podejrzanego o zbrodniczą działalność w wojsku
w okresie stalinowskim. Przenosi się do Warszawy, gdzie poza kolejnością
otrzymuje mieszkanie. Już nie stara się skończyć studiów na Uniwersytecie
Gdańskim. Rezygnuje z pisania oraz obrony pracy magisterskiej. Niewątpliwą
przyczyną tej decyzji jest skierowanie go przez KC PZPR na roczne studia do
Moskwy (1979/1980), na wydział międzynarodowego dziennikarstwa w Państwowym
Instytucie Stosunków Międzynarodowych przy MSZ, który kończy z sukcesem
uzyskując dyplom Nr 1792 z dnia 20 czerwca 1980 r. A. Kwaśniewski nie
ujawnił tego faktu wówczas, kiedy zarzucono mu nie posiadanie dyplomu
ukończenia Uniwersytetu Gdańskiego. Na wspomnianym dyplomie uzyskuje
takie oceny: * historia Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego-
celująco; * komunizm naukowy - celująco; * ateizm naukowy - celująco; *
ekonomia polityczna - celująco; * stosunki międzynarodowe - dobry; *
ekonomia radziecka - celująco; * prawo radzieckie - celująco; * logika -
dobry; * podstawy dziennikarstwa - dostateczny; Uczelnię tę [ MGIMO] uważano
za wylęgarnię światowej sowieckiej agentury. Otóż przez wszystkie lata
komunistycznej dominacji w Europie Wschodniej, w tej specyficznej szkole
kształcone były wyselekcjonowane (według ideologicznego oraz politycznego
klucza) - nie jedynie przyszłe kadry dyplomatyczne oraz dziennikarskie dla
bieżących potrzeb partii komunistycznych oraz reżimów w takich państwach, ale
też agenturalne ekspozytury za granicą, występujące pod szyldem
"dyplomatów", bądź "korespondentów" zagranicznych agencji rządowych takich
państw i ich partyjnych gazet oraz czasopism. Nauka w tym na wpół tajnym
instytucie, będącym w istocie prawdziwą socjalistyczną wylęgarnią szpiegów,
trwała w zależności od specjalności od 5 do 6 lat. Krócej wyłącznie studia
podyplomowe. W uczelni tej wykładali między innymi wyżsi funkcjonariusze GRU oraz KGB,
jak np. J. Primakow - były szef KGB, a potem premier Rosji.

wiecej na www.monitorpolski.com
-----------------------------------------------
From: "alt.religion.albertanism" <AlbertJacherHolyProphet-USUNJ-T0-[]op.pl>
Subject: Re: Objawienia Proroka
Date: 12 Apr 2004 05:45:24 GMT

A FollowUp to a message dated 11 Apr 2004 from pl.soc.edukacja message-id=
news:c5av7f$pnv$1@absinth.dialog.net.pl signed by Jotte:

>> Dlaczego uzywanie wielu grup sugeruje ci ze jestem "popsuty"?
> To nie to. To to, co wypisujesz.

trudno nam sie rozmawia... :-(

> Powiem otwarcie - nie sympatyzuję z sektami.

Nie mowisz otwarcie!
A co do sekt- to ja tez nie sympatyzuje z sektami.
Ale co to ma wspolnego z toba czy mna?
Ja np. nie lubie jazzu, ale nie pisze o tym bo co to ma do rzeczy?

> Chyba, że to wszystko wyłącznie prowokacja?

Tak, to jest prowokacja. Jestem wybranym przez jakies bostwo nowym prorokiem dla
ludzkosci. Musze sprowokowac wyjątkowo wielu osób do nowego myslenia oraz do nowego
dzialania. Jestesm re-edukatorem ludzkosci.
Poszukuje osób chcacych sie uczyc nowoczesnej religii.


Z dobrymi życzeniami,

From: "Asika" <nospam_asika[]inetia.pl>
Subject: Re: Czy roczny urlop dla poratowania zdrowia "kasuje" dotychczasowy staż
Date: Sat, 2 Aug 2003 17:10:26 +0200


Użytkownik "zz" napisał w wiadomości
news:bgbaam$qq5$1@news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Krzysztof" napisał w
> wiadomości
>
> > [..]>
> > Stąd pytanie: Czy urlop dla poratowania zdrowia jest traktowany z
> punktu
> > widzenia stażu tak samo jak zwolnienie lekarskie?
>
> Art. 9d ust.3 KN:
> Staż, (...) przerywa się w przypadku nieobecności nauczyciela w szkole
> z powodu: czasowej niezdolności do pracy wskutek choroby, zwolnienia z
> obowiązku świadczenia pracy i urlopu innego niż urlop wypoczynkowy,
> trwającej łącznie dłużej niż 3 miesiące.
>
> W moim rozumieniu osoba przebywająca na urlopie dla poratowania
> zdrowia jest "czasowo niezdolna do pracy" oraz na pewno nie jest to
> "urlop wypoczynkowy".
>
> > Czyli jeśli trwa dłużej
> > niż 6 m-cy definitywnie kasuje odbyty staż zmuszając stażystę do
> > rozpoczynania wszystkiego od początku? Czy także może powoduje on
> jedynie
> > zawieszenie stażu oraz sposobność jego kontynuacji po zakończeniu
> urlopu? >
> > [...]
>
> Art. 9d ust.4 KN:
> Po ustaniu powodu przerwania stażu nauczyciel może złożyć wniosek o
> kontynuację stażu. W przypadku złożenia wniosku w terminie 6 miesięcy
> od dnia przerwania stażu do wymaganego okresu stażu zalicza się okres
> stażu odbytego przed przerwą, z wyłączeniem okresu nieobecności. W
> razie złożenia wniosku po upływie 6 miesięcy od dnia przerwania stażu
> nauczyciel obowiązany jest odbyć staż ponownie w pełnym wymiarze.
>
> ...znaczy wypada zaczynać od początku :(
>
> pozdr. zosia
>

A co w przypadku, gdy w srodku roku, po pierwszym semestrze, koncze prace w
szkole, gdzie odbywalam staz, a nie zrobilam jak na razie nic, zeby go
kontynuowac w obecnej szkole. Jakos tak sie zlozylo. Musze powtarzac caly
staz? Czy moge pisac wniosek o kontynuacje?

Asika

inne


rhodes greece mieszkania kraków nieruchomości Gdańsk meble kuchenne marketing online
naprawa laptopów luksusowe apartamenty szkła kontaktowe ostrogi piętowe broszury Hale produkcyjne Bliźej Boga mocny