poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "Roman O." <romik195plusjeden[]klub.chip.pl> Subject: Re: kontrola oprogramowania w szkole Date: Tue, 23 Sep 2003 22:56:49 +0200
Użytkownik "libra24" napisał w wiadomości
news:bkps2g$d3e$1@news.onet.pl...
> Czy ktos mial takową w szkole?
> Mam pytania dot. programów OEM
>
>
Jest tu wątek:
http://www.vulcan.edu.pl/forum/zpo/thread.php?t=3140
A z tym OEM, o co chodzi? From: zairazki <zairazki[]poczta.onet.pl> Subject: Re: Owsiak popiera ministra Giertycha Date: Sun, 05 Nov 2006 20:58:28 +0100
Użytkownik Marco napisał:
> Eduls znowu wyszedł z KF?
A miałeś jakiekolwiek złudzenia? Nie pomoże zmiana adresu - styl ten
sam, poglądy te same, znaczy albo klon, albo klątwa jaka wisi nad
grupą czy coś...
pozdrowionka
zairazki From: "Roman G." <roman.gawron[]gazeta.pl> Subject: Re: bezczelny nauczyciel Date: Tue, 14 Jun 2005 06:48:46 +0200
Dnia Tue, 14 Jun 2005 00:01:45 +0200, locke napisał(a) w wiadomości:
d8kvo1$h71$1@news.onet.pl
>> To odwróćmy sprawę, w ogóle nie dawajmy "np." oraz pytajmy delikwenta na
>> każdej lekcji. Niech będzie pod szczególną kontrolą. Ciekawe, kiedy mu się
> Uzna, że go nękasz oraz będziesz miał problemy...
To ja to rzecz jasna pedagogicznie umotywuję, włączę następujące oddziaływania do
specjalnie opracowanego dla delikwenta programu wzmożonego dozoru
wychowawczego, opartego w dużej mierze na oddziaływaniach behawioralnych.
Co wymyślisz dalej? ;)
>> Dlaczego jednakże mieliby mieć prawo usprawiedliwiać nieobecności?
> Musiałbym poszperać w przepisach, ale przy okazji reformy wg mojego
> rozeznania pojawił się oraz ten potworek. A w szkołach średnich uczeń, który ma
> co najmniej 18 lat może się usprawiedliwiać sam.
(...)
>> Plan lekcji to nie żaden akt prawny.
> Odpowiednie przepisy. To wszystko jest jakoś tam unormowane - będę miał
> chwilę czasu, to poszperam.
>> Czy te zasady są gdzieś skodyfikowane, czy mówisz o widzimisiach
>> wizytatorów? Bo co do widzimisiów, to mogą Cię cmoknąć! ;)
> Patrz wyżej.
Szperaj, szperaj:) Rychło przekonasz się, że te przepisy, na które się
powołujesz, są jak Smok Wawelski: wszyscy o nich mówią, jedynie nikt ich nie
widział.
> To prawda. Ale z założenia szkoła nie może zastępować rodziny, wyłącznie ją
> uzupełniać.
Nauczyciel sprawuje nad uczniem bezpośrednią pieczę oraz jest za nich
bezpośrednio prawnie odpowiedzialny. więc frazesy o "uzupełnianiu",
"wspomaganiu" rodziny, wypada traktować jak slogany właśnie oraz interpretować
co najwyżej w kategoriach ogólnych. Nauczyciel ma prawo stosować wobec
ucznia wszystkie metody, jakie zastosowałby wobec własnego dziecka w
podobnej sytuacji (prócz klapsów).
> oraz z tego powodu kompetencje rodziców są o niebo większe niż nauczycieli (wobec dzieci oczywiście).
Pewnie, że większe: mogą zlać, do czego nauczyciel prawa nie ma, moga
decydowac o nauczaniu religii, do czego nauczyciel prawa nie ma, muszą się
zgodzić na wycieczkę, mogą dysponować majątkiem dziecka itp.
Ale większe w tym sensie, o którym piszesz Ty? Nie. Tak nie było, nie jest
oraz nigdy nie będzie.
From: Jacek_P <Ziobro-Przed-Trybunal-Stanu[]cyf-kr.edu.pl> Subject: Re: studia I poziomu -> II poziomu a legitymacja studencka Date: Thu, 6 Sep 2007 22:35:51 +0000 (UTC)
DjAvX napisal:
> jak to jest, konczac studia oraz poziomu oraz odbierajac dyplom uczelnia odbiera
> studentowi legitymacje ktora teoretycznie jest wazna do 31 pazdziernika,
Co najwyzej do 31 pazdziernika.
> student w tym momencie nie ma ani ubezpieczenia ani znizek mimo tego ze
Bo juz nie jest studentem oraz poziomu.
> zapisuje sie na innej uczelni II poziomu. Nowa uczelnia wydaje nowa
> legitymacje dopiero 1 pazdziernika.
Dopiero wówczas jest studentem II poziomu.
> Wiec jak to jest z tym studentem przez
> ten okres czasu ?
Jest zwyklym obywatelem Iksinskim. Nie jest studentem.
> Co jak zachoruje?? Jak go w drodz epowrotnej z uczelni z
> ktorej odebral dyplom zlapie kanar?
A dlaczego mialby go lapac kanar, jezeli w drodze POWROTNEJ,
juz jako nie-student kupuje PELNY bilet. Ulgowy mu juz nie
przysluguje, gdyz nie jest studentem. From: "ariel" <ariel[]nospam.pl> Subject: Re: JA TO JEST Z TYM WYCHOWAWCA 2? Date: Tue, 18 Jan 2005 10:39:20 +0100
A moze mozna by bylo wziasc pol etatu w jednej oraz pol etatu w drugiej szkole.
Jako nauczyciel jezyka nie bedzie z tym problemu. Jak to reguluja przepisy?
Boje sie, ze wówczas dostanie dwie klasy do "wychowania" :)
wczoraj czytalem gdzies, ze tlumacz przysiegly nie moze byc wychowawca ze
wzgeldu na obowiazek stawiania sie w sadzie wiec moze to jest wyjscie z
sytuacji. Ma ktos jakies doswiadczenia w tej kwesti?
Co do decyzji pracy w szkole oraz konsekwenjami - czy nauczyciel nie moze
decydowac czy chce wychowywac czy nie? inne