Archiwum grupy pl.soc.edukacja


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

firma czarterująca jachty grecja

poprzednia strona ------------- następna strona


From: Gonzo <ROT13_tbamb_102[]b2.cy>
Subject: Re: Nowa matura informatyka - kto zapewnia oprogramowanie?
Date: Tue, 7 Dec 2004 22:42:18 +0100

Dnia Thu, 2 Dec 2004 21:23:44 +0100, Marcin Terka napisał(a):

> Zalozenie, "ze *w* szkole" jest niepoprawne, poniewaz szkola nie ma
> obowiazku zapewnic zaplecza spelniajacego deklaracje matrzurzystow. To
> zadanie OKE.

a czy jest to gdzieś zapisane w jakiejś ustawie lub rozporządzeniu? -
próbowałem znaleść ale nigdzie nie ma ;/

Proszę o pomoc.


From: Yorick <yorick[]pf.pl.dodatek.antyspamowy>
Subject: Re: =?iso-8859-2?Q?Jako=B6=E6_nag=B3o=B6nienia_na_maturze_-_jest_to?=
Date: Fri, 10 Dec 2004 20:22:35 +0100

Dnia 10 - 12 - 2004 (piątek) o godzinie 17 : 49, na grupie
pl.soc.edukacja, Mariusz Bobilski napisał(a):

> Przedwczoraj pisałem maturę próbną z j. angielskiego, niestety nagłośnienie
> (potrzebne do rozumienia ze słuchu było bardzo kiepskiej jakości). W
> pomieszczeniu było straszne echo - trudno było zrozumieć jakiekolwiek
> słowa.

Ja tydzień temu pytałem mniej więcej o to samo na
pl.soc.edukacja.szkoła - z tym, że ja siedzę po tej drugiej stronie
biurka, tzn. egzaminuję ;-) Ciekaw byłem jak były nagłośnione próbne
matury w innych województwach, bo zastanawiałem się, jak to
technicznie zorganizować u siebie w szkole. Na tamten mój post nikt
niestety nie odpowiedział :-( Ty jesteś pierwszym, który się skarży na
nagłośnienie, więc może temat się rozwinie na tej grupie. Ja w końcu
zdecydowałem się na nagłośnienie sali na około 60 osób - i z moich
rozmów z uczniami po egzaminie wynika, że słyszalność była w miarę
dobra. Wiem również, że w sąsiedniej szkole zrobili słuchanie dla
ponad setki zdających i uczniowie - tak jak Ty - narzekali na
nagłośnienie.

> Czy jest to zgodne z prawem (chodzi mi głównie o mature w maju -
> nagłośnienie zapewne się nie zmieni)? Czy nie powinno się zapewnić lepszych
> warunków, jednakowych we wszystkich szkołach?

Problem w tym, że nie ma żadnych szczegółowych przepisów regulujących
tę kwestię. Zaś dyrektorzy szkół są często ograniczeni warunkami
technicznymi - czyli np. brakiem sal i sprzętu...

> Proszę o wasze opinie, co można z tym zrobić - jak wpłynąć na szkołę, aby
> poprawiła warunki pisania egzaminu maturalnego.

No cóż... już od paru lat, odkąd tylko pojawiła się koncepcja nowej
matury, to prorokowałem, że z tą częścią (tzn. słuchaniem) mogą być
kłopoty - właśnie ze względu na problemy techniczne.

IMHO powinniście walczyć - spróbujcie wystosować protest (na piśmie)
do dyrekcji szkoły, oraz zainteresować sprawą OKE. Jeżeli zbierze się
trochę takich protestów, to jest szansa, że może ktoś coś z tym zrobi.
Na to, że znajdą się pieniądze na lepszy sprzęt nagłaśniający dla
szkół to bym nie liczył, ale może chociaż pojawi się rozporządzenie
regulujące warunki techniczne przeprowadzania tej części egzaminu (np.
maksymalną liczbę zdających na danej sali). W przeciwnym razie
'porównywalność' tego egzaminu w sali kraju będzie można, niestety,
włożyć między bajki...


From: RafalZ <rav-zwytnij[]gazeta.pl>
Subject: Re: o ocenie...
Date: Mon, 28 Nov 2005 23:05:05 +0100

Anna LT napisał(a):

> ich wychowawczyni słynie z tego że jest ostra oraz wymagająca
> jeśli nowa pani jest rzeczywiście jeszcze bardziej ostra to wyłącznie lepiej dla
> uczniów moim zdaniem
> bo może docenią swoją wychowawczynię, na którą narzekali...

Dokładnie.


> okazało się jednak, że syn odrobił zadań pięć bo tyle miał zanotowane w
> zeszycie
> a dwóch, których nie zanotował w zeszycie, że wypada je odrobić, nie zrobił
> oraz za to dostał do dziennika ocenę niedostateczną.
>


Jak idę do mechanika oraz mówię:
- wymień pan szczotki w alternatorze, filtr paliwa oraz zrób pan koło lewe
z tyłu bo kapeć, a jeśli on zapomni o ostatnim (bo ma dys coś tam) to
chyba nie mam możliwość powiedzieć, że zadanie domowe jest zrobione?
Auto bez koła to już przykro mówić nie auto...


> Pytanie moje jest takie:
> 1. Czy nauczyciel będący na zastępstwie ma prawo stawiać uczniom oceny do
> dziennika?

A dlaczego nie? Nie istnieje żaden przepis, który by tego zabraniał...

> 2. Czy ta ocena wydaje się Wam słuszna?

Jak najbardziej...

>
> przykro mówić ja zbulwersowałam się oraz poszłam porozmawiać z tą nową nauczycielką
> byłam zdenerwowana przykro mówić
> no oraz rozmowa przebiegła źle

W nerwach z reguły bywa źle. Odrobinę obiektywności...


> Tłumaczyłam że syn przecież nie wiedział o takich jeszcze dwóch zadaniach oraz
> z tego powodu nie zgłosił

Może rozmawiał, nie słuchał? Czy mamusia spytała dudusia czemu dziecko
nie zrobiło zadania? Jeżeli nie słyszał to dlaczego nie słyszał, skoro
do tej pory nie miał problemu z usłyszeniem tego, co należy uczynić na
kolejne zajęcia?


> Pani swoje
>
> ja na to że syn jest dyslektykiem (zgodnie z prawdą)

Hahahha.... Może jeszcze na ADHD? To żenujące. Ciekawe kiedy do pani
dotrze, że OKE nie będzie to interesować. Stosując następujące wyroki, nie
dosyć że wyrządza Pani krzywdę dziecku, to jeszcze udowadnia, że mało
pracuje by zliwidować ten problem...Bo gdyby było inaczej na pewno by
Pani to napisała.




> oraz że w opinii ma napisane wyraźnie że wypada mu zapisywać na tablicy to co
> jest zadane
> a pani tego nie zrobiła

Skoro jest następujący chory, że nie może funkcjonować w normalnej grupie oraz
wypada mu coś robić indywidualnie to proszę podjąć starania o nauczanie
indywidualne. Nauczyciel wówczas będzie mógł dokładniej sprawdzać postępy
dziecka.


> że mógł nie usłyszeć oraz nie zanotował
> że ma same doskonałe oceny a ta pała mu zepsuje średnią itp itd

Niech poprawi.


>
> pani na to że syn mógł wobec tego po lekcji przyjść do niej oraz zapytać czy
> wszystko zanotował

Dokładnie.


> Wkurzyłam się oraz zakończyłam, że idę z tym do Dyrekcji...

Hahahah....

>
> Po prostu mam możliwość jednynie oczekiwać kolejnych ocen niedostatecznych mojego
> syna z matematyki w geście zemsty
> tak oto "przesrałam" dziecku w szkole u nauczycielki matematyki
> która będąc na zastępstwie może mu nastawiać kolejnych pał dosyć dużo....

Więcej pracy nad dzieckiem, mniej pretensji do nauczyciela proponuję...

belfr (jak widać z dysleksją)

From: "Sławek" <stecu82[]poczta.onet.pl>
Subject: ryzyko działalności bankowej
Date: Wed, 22 Oct 2003 14:54:13 +0200

Szukam materiałów lub referatu na temat "Ryzyko w działalności bankowej,
podział oraz charakter podstaw rodzajów ryzyka bankowego"

Musze opisać czym się różni ryzyko od niepewności oraz jak bank powinien
przeciewdziałac ryzyku kredytowemu.

Z góry dziekuje za pomoc,

Sławek

From: =?iso-8859-2?Q?Grendel?= <niepotrzebujesz[]bo.to.usenet>
Subject: Re: Nauczanie blokowe -- =?ISO-8859-2?Q?przestarza=B3a?= metoda?
Date: Thu, 2 Oct 2003 17:37:45 +0200

On Thu, 02 Oct 2003 17:24:11 +0200, Tristan Alder wrote:

> Widzisz, w przypadku kursów komercyjnych tak. Ale ja wychodzę z założenia,
> że pracując w publicznej szkole, pracuję dla dobra uczniów. Mogę ich
> olewać, a mogę ich wyciągać na wysoki poziom. Nie ma to wpływu na moją
> pensję. Dlatego uważam, że powinniśmy sobie pomagać nawzajem, bo to jest
> dla dobra uczniów. Nawet jeśli ja to podpiszę i wykorzystam jako swoje, to
> miałbyś satysfakcję, że dzięki Twojej pracy moi uczniowie są lepiej
> przygotowani.

hehe... podziwiam idealizm... Ze mnie też się śmiano przez pierwszy
miesiąc... Teraz sam zrozumiałem, że nadgorliwość gorsza od faszyzmu... I
tak, poza wychowawstwem, które wysysa ze mnie wszystkie soki, mam na głowie
prowadzenie informy, kilkadziesiąt kompów, serwer (do wymiany, więc znów
muszę poświęcić czas po pracy na to) i tonę innych obowiązków. Już teraz w
porywach przesiaduję w szkole po 12-13 godzin. W tej sytuacji,
przygotowywanie materiałów do poziomu 'na wynos', jest po prostu
niepotrzebnym spalaniem drogocennych zasobów energii ;-).

Rozmyślałem nad czymś podobnym, co Tobie po głowie chodzi, a nawet czymś
bardziej zaawansowanym - np. dzieleniem się 'knifami' dydaktycznymi (co
działa, jakie analogie pomagają np. w zrozumieniu jakiegoś materiału itd.),
ale problem polega na tym, że grupę tę podglądają także uczniowie, więc
odpadnie efekt zaskoczenia - każdy nowy pomysł szybko spowszednieje - tu
przydałoby się jakieś zamknięte forum, gdzie rzeczywiście nauczyciele w
swoim gronie mogliby się dzielić doświadczeniem. Problemy są 2 - aktywność
samych nauczycieli (ta grupa do najżywszych nie należy ;-P), oraz kwestia
weryfikacji uczestników forum ;-).

> Co oczywiście nie oznacza, że chcę po chamsku kraść Twoje osiągnięcia. Ja
> chcę tylko wymiany myśli technicznej, skoro jedziemy na wspólnym wózku
> szkoły publicznej.

> Eeee.... To połowę roboty za uczniów odwalasz :-)

no wiesz... jak uczniowie zaczną za nauczycielami z kamerą po korytarzach
ganiać, to raczej się to nie spotka ze zrozumieniem ;-).


inne


good albums Hotele SPA textix mapa Marjańska Ludmiła wiersze Artv mapa
tworzenie stron gry online gry Najpiekniejsze Bielszczanki Nieruchoomości Szczecin pozycjonowanie