Użytkownik "locke" napisał
> No właśnie patrzyłem oraz akurat tam nie ma. Może w jakimś rozporządzeniu,
> ale
> delegacji również nie znalazłem. Widocznie dżentelmeni o pieniądzach nie
> rozmawiają... :)
Może tu: Rozp. MENiS z dnia 10 czerwca 1991 r.w sprawie studiów
doktoranckich oraz stypendiów naukowych. From: Tristan Alder <smiejek[]poczta.onet.pl> Subject: Re: Najwazniejszy dokument Date: Tue, 11 Jan 2005 23:38:09 +0100
A był to wtorek, 11 stycznia 2005 21:21, gdy zona alberta napisał(a) coś na
pl.soc.edukacja. No oraz teraz wypada odpowiedzieć.
> Tristan Alder:
>
>> stan mojego ocipienia
>
> Nie obraź się, ale od dłuższego czasu zastanawia mnie słownictwo, jakim
> posługujesz się
A co niewłaściwego znajdujesz w moim słownictwie? Fakt, że jestem łatwy
chłop ze wsi, alem szkoły pokończył wyższe nawet oraz nie czuję się ubogi z
moim słownictwem.
A odnośnie słownictwa, rekomenduję Waćpani wiersz Polonistka Andrzeja
Waligórskiego :D
> (podpisując się równocześnie imieniem oraz nazwiskiem)
Sugerujesz, że mam zacząć wstydliwie ukrywać się pod pseudonimem pani żono
ze strefy alberta.
> opisując swoją pracę w szkole oraz uczniów. Mam wrażenie, że wymagasz od
> młodzieży czegoś, czego sam nie potrafisz okazać :(
> Stare przysłowie pszczół mówi: Practice what you preach.
niestety nie znam języka dzikich, zatem proszę do mnie zwracać się w bardziej
w każdym razie prostackich słowach mieszczących się w zakresie Słownika Języka
Polskiego z ew. nutką Słownika Wyrazów Obcych, ale bez przesadyzmu z tym
ostatnim.
> Przy tym podnoszony przez niektórych aspekt pozytywnego oddziaływania
> pedagogiczno-wychowawczego takiego działania jest silnie dyskusyjny,
> zależny od sposobu realizacji
Zależny od sposobu realizacji - napisałeś sam.
Nie sposób nie zgodzić się, że da się to samo uczynić oraz źle, w sposób
prześmiewczy, oraz dobrze, prawidłowo, w trosce o motywowanie ucznia oraz klasy do
nauki. Jeżeli mamy do czynienia z drugim przypadkiem, to ma następujące zachowanie
nauczyciela uzasadnienie pedagogiczne, jest działaniem bona fide, uberrima
fide, a zatem jest legalne.
Jeżeli były drwiny, poniżanie, wyśmiewanie, upokarzanie - to nie ma dyskusji.
Tyle że chłopak dosyć dokładnie opisał zachowanie nauczycielki oraz ja tam
drwin, naruszenia dób osobistych nie dostrzegam.
Już Seneka pisał: Eadem aut turpia aut honesta. Prawidłowa wykładnia prawa
musi to uwzględniać.