poprzednia
strona ------------- następna
strona From: baldhorse <baldhorse[]idz.precz.maszyno_irc.pl> Subject: Re: umowa o prace - na jaki czas? Date: Tue, 2 Nov 2004 17:57:36 +0100
ZTCW
do czasu az delikwent sie nie sprawdzi umowy zawierane sa od wakacji do
wakacji (od 01.09 do 31.08) From: "Jotte" <tjp3[]WONSPAMwp.pl> Subject: =?iso-8859-2?Q?Protoko=B3owanie_obrad?= Date: Fri, 3 Mar 2006 17:49:50 +0100
Czy występują jakieś skodyfikowane zasady protokołowania obrad (chodzi o
protokołowanie obrad rady pedagogicznej). Albo jakieś wytyczne, cokolwiek co
określa co musi się odszukać w protokole, co da się pominąć. Przecież nie da
się słowo w słowo napisać wszystkiego, protokół to nie stenogram.
From: "Grzegorz Si." <grzegorz_wytnij_[]zsp2.edu.pl> Subject: Re: Prof. Marian Mazur o nauczaniu matematyki w =?ISO-8859-2?Q?szko=B3ach?= Date: Thu, 30 Nov 2006 09:06:28 +0100
> Nauczyciel nie musi byc alfa oraz omega. To probram powinien mu podsunac
> doskonałe oraz ciekawe przyklady na wyjasnianie całki, rózniczki.
Mistrzu całek w szkole średniej juz dawno nie uczą... rachunek różniczkowy
jest, a zadań rodzaju "praktyczne zastosowanie pochodnej" dużo bo w tym
przypadku da się to jako tako bez większego sztucznego naginania na gruncie
matematyki w szkole średniej zaprezentować.
Grzegorz From: "dluhomil" <dluhomil[]gazeta.pl> Subject: nauczanie indywidualne Date: Tue, 11 Apr 2006 23:07:54 +0200
Pozdrawiam,
Czy ktos zna lub moze polecic akty prawne MEN regulujace nauczanie
indywidualne w podstawowce oraz gimnazjum? Mam juz następne
indywidualne nauczanie. Uczen jest z naszej szkolz ale z poza rejonu. Na
dojazd musze poswiecic duza czasu. oraz pieniedzy. Oczywiscie o zwrocie
poniesionych kosztow ogran prowadzacz oraz dyrekcja milcza. Wychodz, iz
oczekuja ode mnie pracy za pol darma, na co problematycznie mi sie zgodzic. From: "cOOba" <cooba0[]op.pl> Subject: matura 'na raty' Date: Sun, 14 Jan 2007 18:08:37 +0100
Witam serdecznie,
Wprawdzie pytanie zapewne nieco zbyt późno (zważywszy na fakt, że egzamin na
22 godz. :) ), ale, jak do tej pory miałem pewien plan zdawania
egz.dojrzałości i plan ten zdaje się runął, z uwagi na to, co przeczytałem w
Dz.U nr 199 poz 2045 i 2046. Jak do tej pory myślałem mianowicie, że (w 1998
r. ukończyłem l.zawodowe, które zostało przekształcone i KO wyznaczyło
szkołę) zdając polski - pisemny & ustny oraz angielski (przedm.wybrany) -
pisemny i ustny mogę go zdać na raty, w ten sposób, że: na polski pisemny
wiem, że stawić się muszę - mogę nic nie napisać, ale muszę być [co gorsza
usłyszałem dziś i aż nie chce mi się wierzyć, że jeśli egzamin z polskiego
trwa powiedzmy 180 minut, to nawet, jeśli ukończę go po 20 to i tak rzekomo
muszę siedzieć jak ta...wołowa :) do końca], bo inaczej nie dopuszczą mnie
do egzaminu poprawkowego. Po lekturze Dziennika zbaraniałem jeszcze
bardziej, bo wynika z tego, ze, gdybym chciał zrobić tak, że pójdę na polski
pisemny (na ustny się nie stawię), potem angielski pisemny i ustny to tak
się nie da - muszę, z tego, co zrozumiałem, stawić się na polskim ustnym
tak, czy tak. Czy ja dobrze rozumuję ? Czy mogę zrobić tak, jak napisałem
(jutro idę na polski pisemny), pojutrze na agielski pisemny, polski ustny
'ignoruję' [nie idę - jeśli się da] (wogóle czy możliwość przystąpienia nie
jest zależna od wyniku pisemnego egzaminu i jesli obleję to mnie nie
dopuszczą) i idę tylko na angielski ustny. Potem w następnej sesji poprawiam
tylko polski ustny - da się tak zrobić, czy jak nie pójdę na któryś z
egzaminów (w tym wypadku polski ustny) to już przerywam egzamin i
niezależnie od wyników jest on uznany za nieważny ? Jak to jest ? Zapewne
jutro i tak się wszystkiego dowiem 'na miejscu' ale chciałbym (jeśli zdąrzę)
dowiedzieć się jeszcze przed czasem i w razie czego ukoić nerwy, bo jak na
razie bicie serca jest takie, że zaraz odfrunę (nie z radości bynajmniej, a
z nerwów) :) ?
Będę wdzięczny za odzew. Z góry oczywiście ogromne dzięki.