Użytkownik "Amayor" napisał w wiadomości
news:bqg066$kt8$3@atlantis.news.tpi.pl...
> Dzis pani od polskiego powiedziala mi rzecz w
> ktora jakos nie moge uwiezyc, ze poniewaz mam dysortografie to bede mogla
> zrobic na egzaminie 5 bledow (ortograficznych) a za następne beda mi
> odemowali punkty. Czy to mozliwe? Przeciez zapewne zrobie takich bledow z 20
> jak nic.
Tak, to jest prawda, ale...
Masz za to o połowę więcej czasu niż normalnie piszący, jednakże masz czas
sprawdzić dokładnie swoja pracę. Jęli sumiennie przez ostatnie 8 lat
wykonywałeś ćwiczenia korygujące dysleksję, to sobie poradzisz.
Na pocieszenie mam możliwość ci dodać, że takich punktów do odjęcia za ortografię jest
w sumie 3 (są do napisania 2 teksty oraz w jednym za ortografię jest 1 punkt, a
w drugim 2 - przynajmniej mniej więcej tak było w tym roku) na 50 możliwych
do zdobycia... Jeśli poza ortografią sobie radzisz, to zdobędziesz 47, a to
jest wyjątkowo doskonały wynik. From: Tristan Alder <smiejek[]poczta.onet.pl> Subject: Re: ocenianie Date: Wed, 27 Oct 2004 13:15:56 +0200
|> statystyka mówi, że rozkład ocen powinien przynajmniej z grubsza
>> przypominać rozkład normalny. niestety ja stawiam przede wszystkim 4-4,5-5.
>> Wiem, ja jestem za łagodny, ale ogólnie zastnawiam się nad tym czy
>> sprawdzian rodzaju ,,budowa komputera' lub ,,korzyści oraz zagrożenia w
>> Internecie':
>>
>> c) z założenia jest do dupy, bo ludziki wykują teorię oraz wiadomo, że
>> nie uzyskam rozkładu normalnego.
> Odpowiedz c). Czy probujesz chociaz zadawac im zadania problemowe, a nie
> wyłącznie teoretyczne?
No dobra, ale Budowa Komputera to chyba coś do wykucia. Jakie są
elementy, do czego służą. Jaki masz koncept na problemowe sprawdzenie?
Coś z Twojej branży: to tak jak z budową komórki :) wypada wiedziec, że
ma... klawisze, wyświetlaczacz oraz inne cytoplazmy :D
From: "|<onrad" <bez.adresu[]jest.bardziej.trendy> Subject: Re: przychodze po dowartosciowanie :) Date: Wed, 18 May 2005 21:47:51 +0200
Jotte napisał(a):
> W wiadomości news:d6fpe4$g6m$1@inews.gazeta.pl | pisze:
>
>
>>troche przybity jestem wiec prosze napisac, ze dobrze zrobilem :)
>
> Oblałeś uczennicę, u której coś tam drgnęło pod czaszką, zaczęła sie uczyć.
> I szukasz potwierdzenia CZY dobrze zrobiłeś. A ja chciałbym Cię spytać: PO
> CO to zrobiłeś?
Ja ja chciałem przepuścić. Ale okazała się chytrą lisicą, która zamiast
się uczyć to się przymila do nauczyciela kiedy ma w tym interes. Na
ostatnie pytanie (o płuca) już jej tak podpowiadałem, że aż wstyd było.
I miałem więc przepuścić dziewczynę która nwet nie wie jak krąży krew w
jej organizmie?
W wymaganiach do przedmiotu ma "charakteryzuje przepływ krwi w
organizmie człowieka". Powinna potrafic powiedzieć, że "krew wypływa z
lewej komory do aorty gdzie dalej przez mniejsze tętnice roznoszona jest
po organizmie i wraca żyłami do prawego przedsionka (to duzy obieg),
dalej z prawej komory tętnicą płucną trafia do płuc gdzie oddaje
dwutlenek węgla i odbiera tlen po czym wraca żyłą płucną do lewego
przedsionka". Nie chodzi o to, że pomyliła lewy przedsionek z prawym,
czy CO2 z tlenem. Ona nie wiedziała w ogóle co to jest mały i duży obieg
krwi. Najpierw kombinowała, że w małym obiegu krwi to musi krążyć mało
krwi, a w dużym dużo. Potem, że mały jest u małych organizmów. Jakbym
się zdenerwował już po tym jednym pytaniu bym ją pognał (jest w liceum,
a obiegi krwi miała omawiane nawet w gimnazjum), ale zadałem dalsze
pytania. Poszło może już mniej kompromitująco, ale mimo moich
podpowiedzi udało jej się dobrze odpowiedzieć tylko na jedno (z trzech).
Nie przyszedłem byście mi napisali, że mam rację nie zaliczając
uczennicy semestru w sytuacji w której nie wykazuje elementarnej wiedzy.
Chodzi mi jedynie, że to troche dołuje jak się uczeń wyżywa na
nauczycielu obwiniając jego za swój brak wiedzy
W poniedziałek mam badanie wyników z historii (I klasa LO) jakby ktoś miał
przykładowe zadania lub podpowiedział jak się uczyć byłbym wdzięczny.
Dzięki.