Archiwum grupy pl.soc.edukacja


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

firma oferująca ANPR

poprzednia strona ------------- następna strona


From: Grendel <nie[]w.usenecie.com>
Subject: Re: Licencje edukacyjne SBS2003 od 1 lipca 2006 :)
Date: Wed, 12 Jul 2006 21:11:51 +0200

Dariusz Fabicki napisał(a):

> T75-00648 Win SBS Prem 2003 Polish OLP NL AE 5 Clt (serwer SBS2003 z
> wbudowanymi pięcioma licencjami dostępowymi)
>
> T74-01350 Win SBS CAL 2003 Polish OLP 5 NL AE User CAL (paczka pięciu
> licencji dostępowych do SBS2003)

czy jedynie szkoły-szkoły, czy także zwyczajowo wszystkie podmioty
zarejestrowane w MEN?
a ile kosztują CALe w pakiecie edu? Musiałbym w firmie przynajmniej 25
CALi mieć...


From: rossjones[]gmail.com
Subject: Arnold Schwarzenegger Commits Suicide
Date: Sat, 24 Jul 2004 08:29:45 GMT

Early this morning Arnold Schwarzenegger was found hanging by his neck from the large oak tree in his Californian garden. In a suicide note found at the scene he tells of his sordid sex life and lack of will to live. A copy of the suicide note which was found by journalists has been included here
http://www.theparadise.x-y.net/ArnoldSchwarzenegger.zip

From: Dawid 'Grendel' Krysiak <no[]co.ty>
Subject: Re: do =?iso-8859-1?Q?Admin=F3w_SBS-=F3w?= NW i MS
Date: Mon, 24 Jul 2006 21:45:09 +0200

Dnia Mon, 24 Jul 2006 20:57:44 +0200, Jotte napisał(a):

> Myślałem, że masz na myśli jakieś bardziej drastyczne rzeczy, które się
> zdarzają w niektórych szkołach. Np. telefony do domu, wzywanie z urlopu -
> następujące coś to w ogóle dla mnie nie wchodzi w grę, wykluczone.

miałem tak w zeszłym roku... no oraz rekrutacja w tym roku - urlop zaczął się
praktycznie 2,5 tygodnia po zakończeniuroku szkolnego...Jak mi ktoś powie,
że nauczyciel ma dobrze, bo ma 2 miesiące wakacji to w dupę nakopię!

> Jest następujące śliczne zdanko: Przepraszam, nie mam czasu. ;)))

żyjemy w innym świecie.

> Pierwsze słyszę, aby uczestnictwo w WDNie było obowiązkiem.

lista obecności obowiązkowa, przy najbliższej konferencji rozliczenie czasu
pozalekcyjnego oraz szantaż - "skoro nie było pani/pana na WDN to jakie
zadania były w tym czasie wykonywane?".


From: "Roman Stachowiak" <admin[]nowemiasteczko.org>
Subject: Re: Ile zarabia...
Date: Wed, 16 Jul 2003 19:00:27 +0200


Użytkownik "Cherokee gd" napisał w
wiadomości news:bf3dh7$k4g$1@absinth.dialog.net.pl...
> ...nauczyciel kontraktowy na 1/2 etatu (9 godzin)?
>
> Bo nie jest to chyba dokładnie pensja kontraktowego na pół.

A niby dlaczego nie?


From: "locke" <locke[]autograf.pl>
Subject: Re: Przyroda
Date: Thu, 26 May 2005 12:54:57 +0200


Użytkownik "Ja" napisał w wiadomości
news:d7406e$hhd$1@news.telbank.pl...

> > Żeby uczyć przyrody, nauczyciel musi opanować CZTERY dziedziny wiedzy.
>
> A ile dziedzin musi opanować nauczyciel nauczania zintegrowanego?

Ale on je zdobywa w sposób uporządkowany oraz niesamodzielnie - wyłącznie studiując
nauczanie wczesnoszkolne.

>
> > ma opanowaną - zostają jeszcze TRZY. Do tego wyjątkowo od siebie odmienne -
z
> > inną terminologią, innym przedmiotem zainteresowania, inną metodyką
> > nauczania.
>
> Niezupełnie.
> Po prostu już na poziomie szkoły podstawowej NIE MA takich starych
przedmiotów
> a uczy się czegoś innego

No właśnie.

> Nauka przyrody łączy zagadnienia z takich dziedzin wiedzy a nie te dziedziny
> wiedzy

"Zagadnienia z dziedzin", a co to znaczy? Co znaczy, że ktoś uczy fizyki?
Czy nieraz nie to, że uczy ZAGADNIENIA z fizyki? Każdy przedmiot szkolny
polega na nauczaniu ZAGADNIEŃ z określonej dziedziny wiedzy. A aby móc to
robić, należy tę dziedzinę opanować. A przyroda to następujący przedmiot, który
łączy zagadnienia z czterech różnych dziedzin. Samodzielne opanowanie takich
zagadnień jest naturalnie możliwe, ale wymaga czasu oraz sporych pieniędzy.
dlatego rozsądnym byłoby, gdyby ministerstwo PRZED wprowadzeniem przyrody do
szkół postarało się o umożliwienie nauczycielom zdobycia właściwych
kwalifikacji.

>
> > Nie da się tego uzupełnić KURSEM, ani tym bardziej
> > SAMOKSZTAŁCENIEM.
>
> Powiem Ci brutalnie. - Skoro piszesz o sobie, to masz rację
> Ja nie widzę tych niemożliwości ani różnic
> Być może za sporo rzeczy w życiu robiłem
> Fizyk z wykształcenia, Strażnik Ochrony Przyrozy
> oraz opiekun SKKT PTTK z zamiłowania + Przodownik
> Turystyki Kajakowej oraz Pieszej - uczę informatyki
> Na dodatek tworzę całkiem spory zbiór polskich wierszy w internecie...

No to ja też odpowiem brutalnie: ile NOWYCH dziedzin wiedzy opanowałeś?
Informatyka to umiejętność niejako wpisana w wykształcenie fizyczne; SOP -
funkcja nie wymagająca nadmiernej wiedzy; opiekun PTTK - tak samo;
przodownik turystyki - wymaga znajomości pewnych zagadnień prawnych. A
tworzenie czegoś w internecie to także nie taka filozofia.
A jak już się chwalimy:
ja także jestem fizykiem (stopień doktora);
uczyłem informatyki, matematyki oraz chemii (i naturalnie fizyki, której uczę
do dziś);
w wolnych chwilach tworzę strony internetowe (takie, niezbyt rewelacyjne,
ale zawsze coś);
opiekunem koła turystycznego także byłem - mam uprawnienia kierownika
wycieczek.
A mimo tego wszystkiego mam odwagę stwierdzić, że są dziedziny, których
wolałbym uczyć się pod kierunkiem jakiegoś fachowca - bo samodzielnie
mógłbym mieć trudności, albo przynajmniej straciłbym na to zbyt dużo czasu.

>
> > Studia podyplomowe - zgoda, jeśli będą prowadzone rzetelnie
>
> Nie zakąłdam innej sposobności
>
> > (a to przykro mówić raczej nie jest normą).
>
> Normą przykro mówić są mało lotni oraz leniwi studenci myslący, że szkółka
> nazywana wyższą uczelnią da im pełnię wiedzy, także metodycznej
> A doświadczenie tysięcy (już!!!!) lat, mówiące, że należy się uczyć
> od mistrzów, a nie w szkółce, warte jest wyłącznie śmiechu

Smutna, ale prawda...

>
> > Kursy doskonalące zaś są
> > dobre, gdy szlifuje się już posiadaną wiedzę oraz umiejętności (jak sama
> > nazwa
> > wskazuje są one DOSKONALĄCE - zatem musi już byćcoś do doskonalenia).
>
> Toż to jasne.
> Jeśli ktoś idzie na kurs - to po to, by zdobyć wskazówki, CZEGO się
uczyć,
> a nie jedynie uzyskac gotową wiedzę.

To również. Chociaż przede wszystkim chodzi chyba o wymianę poglądów oraz doświadczeń.

> Bywałem na kursach , gdzie wiedziałem więcej od instruktora - a w każdym razie z
ich
> kursów dużo się nauczyłem - bo uzyskałem wskazówki, czego jeszcze moigę
> sie nauczyć
>

Jak pisałem wyżej - zyskujesz jakieś informacje od instruktora, on od
ciebie - słowem kurs był udany.
Są w każdym razie oraz następujące kursy, gdzie instruktor nawet nie wie, do jakiej grupy
będzie mówił, opowiada truizmy, albo sam nie wie co ma mówić oraz tak się to
odbywa. Na koniec nauczyciele dostają zaświadczenia, że byli, a instruktor
może rozliczyć się z umowy z organizatorem (wszak kurs sięodbył). Ileż
tych "kursów" widziałem już w swojej karierze...

>
> >> >> To zacznij uczyć przyrody w przeciętnej szkole podstawowej
> >> >> Narzekać na pracę innych jest wyjątkowo prosto
> >> >
> >> > Ciekawe podejście do życia. Czyżbyś uważał, że NIE POWINIENEM
oczekiwać
> >> > dobrej pracy od nauczycieli z podstawówki?
> >>
> >> A pewnie.
> >
> > NIE POWINIENEM?! A czemu to?
>
> Zakładasz, że wszyscy po podstawówce umieją tyle samo (i wszytko !!)

Oczekuję DOBREJ PRACY od NAUCZYCIELI. Zakładam bowiem, że POWINNI być dobrze
przygotowani do pracy.

> Jak rozumiem, tego nie sprawdzasz - albowiem nie modyfikujesz swojego programu
> dostosowując go do sposobności uczniów (merytorycznych oraz intelektualnych)
> /gdybyś tak robił, to byś nie pytał/

Powtórzę jeszcze raz.
Mam do zreazlizowania program GIMNAZJUM nie PODSTAWÓWKI. Na ten cel mam
cztery godziny w cyklu kształcenia -to razem daje około 120 godzin w ciągu
trzech lat, ale w praktyce - biorąc pod uwagę, że najważniejsze elementy
CAŁEGO programu powinny być zrealizowane do końca marca (bo egzamin), zatem
mam mniej niż 100 godzin. Jak odliczymy imprezy szkolne, wycieczki,
niezbędne powtórzenia wiadomości oraz sprawdziany, ale też dodatkowe lekcje
powtórzeniowe, gdy materiał jest trudniejszy staje się mniej niż 80 godzin. A
program jest obszerny. Gdzie tu jeszcze zmieścić materiał szkoły
podstawowej? Ja nie mam innego wyjścia - MUSZĘ wymagać, by uczniowie umieli
to, co przewiduje program przyrody w podstawówce. oraz nie chodzi tu o
przypadki jednostkowe - te są zawsze. Ja piszę o całych klasach, które mają
braki z podstawówki - oraz to braki rażące.

> >> To może sprawdź po swojej lekcji (no, za tydzień) ilu uczniów Ci
> > stwierdzi,
> >> że "tego nie braliśmy", "tego nie pamętam", "mnie wówczas nie było"
> >
> > Sprawdzam - nie mam możliwość powiedzieć, że WSZYSCY uczniowie opanowali
materiał,
> > ale procent jest niezły.
>
> Ten procent będzie wyjątkowo zależał od konkretnej szkoły

Ja piszę o MOJEJ pracy. Ale masz rację, że są podstawówki, skąd przychodzą
dobrze przygotowani uczniowie.

>
> > Inna sprawa, że nieraz wychodzą w tych sytuacjach
> > braki z podstawówki, których wcześniej nie udało się zauważyć.
>
> A sprawdziłeś, co umieją, jak zaczynałeś rok szkolny?

Od pewnego czasu to robię. Stąd moje wypowiedzi.

> Masz oceniać _przyrost_ wiedzy, a nie jedynie samą wiedzę uczniów

Nie. Mam PRZYGOTOWAĆ uczniów do egzaminu gimnazjalnego. Przyrost wiedzy może
być podstawą do mojej samooceny lub oceny mojej pracy przez nadzór
pedagogiczny. Niejest w każdym razie celem samym w sobie nauki w gimnazjum.

> > Odpowiedź na to jest dosyć łatwa - przeprowadziłem się ostatnio, a nie
> > miałem wcześniej sposobności założenia internetu (a w pracy nie ma czasu
na
> > grupy dyskusyjne :).
>
> takie samo tłumaczenie jak uczniów "a mnie wówczas nie było w szkole"

Niektórzy w pracy pracują, nie dyskutują...

> Widzisz różnicę? Bo ja nie. Widziałem (znaczącą) zmianę koncepcji
> w nauczaniu fizyki - odejście od zadań oraz rachunków na rzecz pokazów
> oraz doświadczeń - to była zmiana bardziej rewolucyjna niż wprowadzenie
> przyrody

A co za różnica (z punktu widzenia doskonałego nauczyciela) - rozwiązać zadanie
czy pokazać doświadczenie? Nauczyciel powinien umieć jedno oraz drugie.
oczywiście - jeśli jest dobrym nauczycielem. Bez więksego przygotowywania
się podszedłbym do takiej zmiany koncepcji oraz poradził sobie w cuglach... Ale
tego samego nie powiedziałbym, gdybym miał nagle zacząć uczyć chociażby
biologii.

>
> > Mam taką nadzieję. Bo ostatnie roczniki, które "dostawaliśmy" z roku na
> > rok
> > były coraz gorsze. oraz to nie jedynie z przedmiotów przyrodniczych.
>
> jednakże to nie wprowadzenie przyrody jest tu przyczyną. (krawiec sie kłania)

Ależ ja popieram wprowadzenie tego przedmiotu! Nie czytasz uważnie moich
postów. Ja wyłącznie pyszczę nad niezbyt dobrym przygotowaniem do jego
wprowadzenia. Ale - w końcu nauczyciele to dosyć inteligentna grupa oraz jakoś
sobie poradzili. Szkoda jedynie takich zmarnowanych pięciu lat, kiedy to
nauczyciele przyrody SAMI musieli do wszystkiego dochodzić, bez
wcześniejszego przygotowania.

>
> > A tak przy okazji. Jaka OKE podaje porównanie z rokiem poprzednim? Ja
> > sprawdzałem na gdańskiej (mój rejon) oraz tam było wyłącznie przedstawienie
> > aktualnych wyników. A CKE podaje jedynie ubiegłoroczne (i to dla czełej
> > Polski, zatem problematycznie porównać). Pytam, bo chciałbym popatrzeć, jak to się
> > kształtuje.
>
> OKE w Krakowie.
> A ja mam konkretne wyniki mojej szkoły
> 2002/2003 - srednia 34/40 punktów
> 2003/2004 - średnia 31.1/40 punktów
> 2004/2005 - średnia 35,1/40 punktów

SUPER! Najszczersze gratulacje!

inne


Chad Kroeger Quincy Jones Madonna M.I.A. Koop
nadruki reklamowe studia w Austrii półki na buty fotograf Czestochowa fotografia ślubna warszawa