:: Solana :: napisał(a):
> "nauczyciel" skrev oraz meddelandet
> news:705a.0000020b.44cfd8cd@newsgate.onet.pl...
>> http://www.zs2.lubin.prv.pl/
>>
>> czy wczytuje sie ona wolno czy szybko u Was (jakie macie polaczenie z
>> internetem)?
>> Jak ja oceniacie?
>>
>> dziekuje za cenne wskazowki
>
> Na jakiej *podstawie* jest napisana lista zawodow na str. Barometr rynku
> pracy?
>
> Poza tym, tresc oraz zawartosc ciekawa. Na temat reszty nie bede sie
> wypowiadac, bo jestem przeciwniczka "wodotryskow" na stronie instytucji.
>
> pozdrawiam, magda
>
>
>
Tło powinno być jednolite żeby nie rwało oczu From: =?iso-8859-2?Q?S=B3awomir_=AFaboklicki?= <zaboklic[]news.onet.pl> Subject: Re: Szkolny Koordynator TI Date: Thu, 17 Jul 2003 21:28:32 +0200
> A jednakże lepiej by dostęp do komputerów uczniowie mieli przez 4 godziny w
> tygodniu. O przepraszam, 4x po 30 min z 45 (resztę pochłaniają czynności
> przygotowawczo-zakończeniowe lekcji). Przez pozostały czas, średnio 8x5-4=36
> godzin tygodniowo, potencjał zawarty (zamknięty) w pracowniach komputerowych
> jest niedostępny oraz dla uczniów oraz dla nauczycieli.
Że jest źle, każdy widzi. To jednakże nie jest podstawa do proponowania
rozwiązań nierealistycznych. Do tego całego potencjału brak jest oprogramowania,
klas dzielonych na grupy, podstaw metodycznych, jak wykorzystywać to
dobrodziejstwo w nauczaniu innych przedmiotów, przeszkolonych nauczycieli
oraz kilku jeszcze drobiazgów. Na to wszystko nie ma prostych recept
(cudotwórca w postaci szkolnego koordynatora).
Uczono mnie, że jeśli ktoś mi podważy jeden element dowodu, to całość
się wali. Koordynator o postulowanych umiejętnościach to wyjątek, a nie
reguła. Jestem informatykiem, uczenie młodzieży traktuję jako hobby.
Ilu jest jeszcze takich?
> Lepiej w każdym razie napisać, że to sf niż zastanowić się jak zmienić istniejącą
> sytuację - nie twierdzę, że to co proponuję to jedyme rozwiązanie - choć
> wiem, że są rejony kraju gdize to funkcjonuje
Oj, zastanawiamy się na okrągło. również na tej liście. i wiemy, że
koordynator szkolny, miedzyszkolny (byłem takim) niewiele zwojuje.
Generalnie jest brak kadr. Informatyka nam w szkołach wybuchła oraz
próżnia zaczęła wsysać każdego kto widział komputer oraz robić z niego
nauczyciela informatyki. Brak jest zaplecza metodycznego, scenariuszy,
konspektów.
> > wyjątkowo bolą teksty w stylu "Komputerowe Prawo Jazdy jest
> > podstawowym dokumentem wymaganym przez pracodawcę." To juz nie SF, to
> > fantasy (przepraszam milośników).
>
> Wystarczy wyjśc poza "polski grajdołek" by się przekonać, że w każdym razie to nie
> sf. Proszę spróbować podjąć dobrze płatną pracę w jakiejkolwiek firmie w UE
> bez certyfikaty (ECDL - jest jednym z podstawowych).
Jak się dorobimy zewnętrznych instytucji certyfikujących, to będzie podobnie.
oraz takich, którym mozna wierzyć. PTI to święta instytucja, ale oni
po prostu nie mają czasu, aby się za to na poważnie zabrać.
Tak albowiem poki co, to sadza się delikwenta za komputer oraz patrzy co potrafi.
A certyfikat podwórkowego informatyka to mozna później w ramki oprawić.
>
> Tak oraz z tego powodu w poskich szkołach 25% nauczycieli uczących przedmiotów
> informatycznych nie wie w ogóle czego uczy oraz do tego ma pod opieką mienie
> warte kilkadziesiąt tysięcy zlotych.
C.b.d.o. Choć spierałbym się o te procenty.
Nie zrobią tego ani "szkoły
> komputerowe", ani "studia podyplomowe" ksztasłcące pseudoinformatyków. Z
> doświadczenia wiem, że to da się wyłącznie budować w szkole, w codziennych
> kontaktach z nauczycielami. Gdy zaczynałem pracę, z komputerów korzystało
> wyłącznie 3 nauczycieli, teraz korzysta z nich większość oraz to nie jedynie jako
> "inteligentne maszyny do pisania"
>
To podziel się swoimi doświadczeniami. Jakie kursy dla nauczycieli robiłeś?
Jak ich przymuszałeś do uczestnictwa? Jak wprowadziłeś całą klasę do
pracowni na lekcję biologii? Jak Ci płacono za doprowadzanie wieczorami
komputerów do porządku. Skąd zdobywałeś legalne oprogramowanie dydaktyczne?
Skąd brałeś pieniądze na atrament czy tusz do drukarki. Jak Ci rozliczano
te dodatkowe zajęcia w pensum?
i wówczas będziemy dyskutować o konkretach.
Czego nam oraz wszystkim czytającym życzę.
SZ From: "Iwona" <iwonax[]op.pl> Subject: ytanie do nauczycieli dyplomowanych!!!!! Date: Mon, 25 Aug 2003 19:23:05 +0200
Zwracam się do nauczycieli dyplomowanych, ale oraz do tych, którzy potrafią
mi pomóc. Chodzi o naliczanie pensji nauczycielowi dyplomowanemu. Ja jestem
w takiej sytuacji, że komisja rozpatrzyła pozytywnie mój wniosek na naucz.
dyplomowanego. Odbyło się to 4 lipca b.r. Do tej pory do szkoły nie nadeszła
żadna wiadomość w tej sprawie, albowiem pensja moja nie uległa zmianie. O.K. Ale
w sekretariacie dowiaduję się, że kiedy szkoła otrzyma odpowiednie
powiadomienie oraz dokumenty, to pensja po nowych stawkach może być mi
wyrównana najwyżej od września. Ja uważam, że powinnam otrzymać wyrównanie
od sierpnia.
Może ktoś podpowie mi czy regulują to jakieś przepisy? Czy naliczanie
pensji zależne jest od doskonałego humoru naszych władz?
Z góry dziękuję. Iwona. From: "PaSo" <paso.mate[]gmail.com> Subject: Re: Czy warto robic dyplomowanego? Date: 25 Aug 2006 15:11:18 -0700
Jotte wrote:
> Wiekszy prestiz??? U kogo?? Przed kim??
> Kompletne bzdety.
Chodzi mi o to, =BFe nauczyciel dyplomowany jest autorytetem np dla
stazystow czy kontraktowych, a wiec w srodowisku nauczycielskim. From: "Roman O." <romik195plusjeden[]klub.chip.pl> Subject: Re: 'Technika informacyjna' na poziomie liceum profilowanego / technikum Date: Sat, 16 Aug 2003 22:01:07 +0200