W odpowiedzi na pismo z dnia sob 25. września 2004 20:09 opublikowane na
pl.soc.edukacja podpisane zona alberta:
> Tristan Alder wrote:
>
>> Niekoniecznie. Mój promotor nawet kawałka nie wtrącił do mojej pracy
>> (za co mu dziękuję, bo bez problemów mi ją zaakceptował). Zresztą, u
>> mnie na roku połowa osób miała za pracę coś, co robili zawodowo, a
>> uczelnia wręcz o tym wiedziała. Nie widzę powodu, dla jakiego praca
>> ma być własnością uczelni.
>
> Prawo autorskie nie reguluje dokładnie tej kwestii. Odpowiednie zapisy
> znajdują się w regulaminach uczelni. Skoro, jak twierdzi autor[1]
> ogłoszenia, była ona broniona na jednym z największych uniwersytetów, w
> regulaminie tegoż na pewno znajdują się odpowiednie ustalenia.
> Potencjalnemu nabywcy radzę zaś upewnić się, że autor ma zgodę promotora
> oraz dziekana na sprzedaż swojej pracy.
Ty jednakże się nie upewniłaś? jednakże nie zarzucaj mu złego działania.
>> A kto mówi, że kupujący ją kupuje celem złożenia jako swojej?
> "Oj naiwny, naiwny, naiwny..."
No cóż... To sprawa kupującego. Produkcji książek także mają zaprzestać?
Przecie niejedna jest polem do wycinania z niej żywcem elementów pracy.
From: "RomanO" <romik197minusjeden[]klub.chip.pl> Subject: Patenty (nie tylko dla informatykow) Date: Wed, 22 Dec 2004 21:11:39 +0100
Niektórzy zawiadowcy są jednakże rzetelni w pracy:
"W ostatniej chwili polski przedstawiciel zablokował przyjęcie prawa, które
umożliwiałoby patentowanie oprogramowania."
"Wczoraj (21 grudnia 2004 r.) podczas spotkania Rady Ministrów politycy
mieli formalnie zatwierdzić wstępne porozumienie istniejące 18 maja br. Do
Brukseli specjalnie wybrał się wiceminister w Ministerstwie Nauki oraz
Informatyzacji Włodzimierz Marciński, który poprosił o wycofanie spod obrad
komisji projektu nowego prawa oraz wyjaśnił, że..."
tekst pochodzi z: "Nasi tam byli 2004-12-22"
http://newsroom.chip.pl/news_120894.html
Objaśnienie problemu: jest tu:
http://www.nosoftwarepatents.com/pl/m/basics/weapons.html
Pozdrawiam:
RomanO From: "Roberto" <dolfuss[]poczta.fm> Subject: Re: Pensje lekarzy i nauczycieli Date: 15 Jan 2007 16:33:51 -0800
Jotte napisa=B3(a):
> W wiadomo=B6ci news:1168890480.597519.98570@a75g2000cwd.googlegroups.com
> Roberto pisze:
>
> > no prosz=EA. Lekarze potrafi=B1 walczy=E6 o swoje pieni=B1dze a my si=
=EA
> > cieszymy z 5% och=B3ap=F3w.
> Ja to ujm=EA tak: ceni=EA prac=EA nauczycieli, nie ceni=EA nauczycieli.
ceni=EA prac=EA prawnik=F3w, ale nie ceni=EA prawnik=F3w, ceni=EA prac=EA
lekarzy, ale nie ceni=EA lekarzy, ceni=EA prac=EA sprz=B1taczki, nie ceni=
=EA
sprz=B1taczek, ceni=EA prac=EA grafika, nie ceni=EA grafik=F3w, ceni=EA
prac=EA piel=EAgniarki, nie ceni=EA piel=EAgniarek... mo=BFna tak? Ciekawe.
Jaki z tego wniosek? Ja nie wiem.
W odpowiedzi na pismo z dnia pon 17. listopada 2003 19:52 opublikowane na
pl.soc.edukacja podpisane edymon:
> Użytkownik edymon napisał:
>> ... na naszej grupie pojawia sie te mlode konowaly ze szkoly razem z ich
>> lamerskim nauczycielem(lką)... tydzien temu bylo wolne...
>
> QRDE!!! zauwazyliscie? dzis nie pisali!!! moze moj mail do "abuse"
> pomogl albo omawiaja inny temat:-)
Omawiają inny temat. Na grupy przeciętnie jest 2h lekcyjne... Poszli dalej.
Teraz ślą sesemesy :-) Chowajcie komórki :-P
From: "Dominika" <camerronWYTNIJTO[]op.pl> Subject: POMOCY!! Nie wiem co mam wybrać!? Date: 3 Jun 2005 20:47:04 +0200
Witam..
zbliża się czas prawdy tj. muszę wybrać uczelnię. Waham się [jeśli wogóle da się
tak powiedzieć] między Uniwersytetem Jagiellońskim a Krakowską Wyższą Szkołą.
Wiem że to brzmi wręcz durnie bo to tak jakby porównywać między FERRARI a
FIATEM. No ale cóż przyszło mi podziałać w takiej sytuacji.
Chodzi mi o kierunek PRAWO na studiach ZAOCZNYCH.
rzecz jasna przez cały czas dążyłam do tego żeby dostać się na UJ (renoma te
sprawy), przykro mówić dwa dni temu dowiedziałam się że koszt całego roku tj. 4400zł
wypada wpłacić na raz- oraz to zaświadczy o tym, czy dostanę się na listę
studentów prawa. Troszkę mnie to zaszokowało bo takiej kasy nie mam, liczyłam
w każdym razie na sposobność rozratowania wpłat za naukę. Tak jak jest w KWS- rata
wynosi 400zł.
Dowiedziałam się również, że na UJ dopiero na drugim roku da się płacić w ratach
za naukę. z tego powodu wymyśliłam sobie że [jeżeli to będzie możliwe] przeniosę się
po drugim roku z KWS na UJ. z tego powodu moje pytania brzmią:
1. czy jest sposobność takiej roszady?
2. co myślicie na temat KWS? Czy nie jest to kolejna durna szkoła w której
liczy się jedynie kasa?
3. Czy jest jakaś sposobność ominięcia wpisowego w KWS [wynosi aż 530zł].
4. Prawo jak prawo- wyjątkowo niepokoje się APLIKACJAMI. Czy ktoś z was może mi
poradzić, co się dzieje jak nie dostanę się na aplikację? jaką prace w takiej
sytuacji mam możliwość dostać- związaną z prawem? oraz czy na tych studiach jak KWS nie
pomagają w aplikacjach?
5. jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna w KWS?
6. Od kiedy mam możliwość ubiegać się o staż w innych firmach? Czy od pierwszego roku?
Czy szkoła pomaga w stażach?
wyjątkowo proszę o pomoc w tej sprawie, do poniedziałku mam czas decyzji!
Pozdrawiam