poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "locke" <locke[]autograf.pl> Subject: Re: bezczelny nauczyciel Date: Tue, 14 Jun 2005 00:01:45 +0200
Użytkownik "Roman G." napisał w wiadomości
news:1aw65umj45n2m.se60r9itpyp0$.dlg@40tude.net...
> To odwróćmy sprawę, w ogóle nie dawajmy "np." oraz pytajmy delikwenta na
> każdej lekcji. Niech będzie pod szczególną kontrolą. Ciekawe, kiedy mu się
Uzna, że go nękasz oraz będziesz miał problemy...
> > rodzice mają prawo usprawiedliwiać nieobecności dziecka w szkole bez
podawania
> > przyczyn (czyli bez pokazywania np. zwolnienia lekarskiego).
>
> Teza interesująca, tyle że nieprawdziwa.
> Czy rodzice mają prawo - w sensie administracyjnym - kontrolować
realizację
> przez uczniów obowiązku uczęszczania nazajęcia szkolne? Dlaczego więc
> mieliby mieć prawo usprawiedliwiać nieobecności?
Musiałbym poszperać w przepisach, ale przy okazji reformy wg mojego
rozeznania pojawił się oraz ten potworek. A w szkołach średnich uczeń, który ma
co najmniej 18 lat może się usprawiedliwiać sam.
>
> >> również kazać pozostać po lekcjach oraz wyplewić szkolną rabatkę lub napisać
> > Nauczyciel nie może zatrzymaćucznia dłużej, niż wynika to z planu
lekcji.
>
> Dlaczegóż to? Plan lekcji to nie żaden akt prawny.
Odpowiednie przepisy. To wszystko jest jakoś tam unormowane - będę miał
chwilę czasu, to poszperam.
> Czy te zasady są gdzieś skodyfikowane, czy mówisz o widzimisiach
> wizytatorów? Bo co do widzimisiów, to mogą Cię cmoknąć! ;)
Patrz wyżej.
>
> > oraz inne, oraz mniejsze. i nie jest to nic złego.
>
> Staje się czymś złym w chwili, gdy nauczyciel staje wobec łobuza rzekomo
> bezradny.
To prawda. Ale z założenia szkoła nie może zastępować rodziny, jedynie ją
uzupełniać. oraz z tego powodu kompetencje rodziców są o niebo większe niż
nauczycieli (wobec dzieci oczywiście). From: Juzek Kocimientka <kocimientka[]interia.pl> Subject: Re: wakacje z joga - kursy masazu tajskiego Kampinos Warszawa masaz Date: Tue, 04 Sep 2007 18:16:44 +0200
http://massagethai.info masaz tajski warszawa kursy masazu tajsk pisze:
[ciach]
Nie polecam. MaĹo kontaktowi, lekcewaĹźÄ ludzi. From: "Ja" <ja[]news.tpi.pl> Subject: Re: ,,Świetlana'' przyszłość Date: Mon, 23 May 2005 23:32:47 +0200
Użytkownik "Tristan Alder" napisał w wiadomości
news:d6t904$k8j$4@serwus.bnet.pl...
>>> Defakto nie musi nawet wiedzieć, że pracujesz gdzie indziej.
>> ale urząd wie ;-)
>
> Jaki urząd?
Ten, który płaci - gmina From: Tristan Alder <smiejek[]poczta.onet.pl> Subject: Re: 'Technika informacyjna' na poziomie liceum profilowanego / technikum Date: Sat, 16 Aug 2003 14:29:28 +0200
Kłaniam się, dnia sob 16. sierpnia 2003 13:45 ktoś podpisujący się jako
Sławomir Żaboklicki napisał(a):
> następujące centralne programy muszą być recenzowane przez wyznaczonych przez
> MENiS recenzentów. To kosztuje. z tego powodu najczęście są tworzone przez
> autorów podręczników, a opłaceniem recenzentów oraz innymi formalnosciami
> zajmuje się wydawnictwo.
Hm... Dziwne to jest. Przecież państwowy recenzent dla państwowego programu
nauczania w państwowej szkole nie powinien działać na zasadzie komercyjnej,
a zadaniem MENu jest chyba niesienie kaganka oświaty. A tak robi się
wydawnicza komercja. Jak nauczyciel ma wybrać rzetelnie oraz z korzyścią dla
ucznia, skoro ma ograniczony dostęp? Rozumiem, że wydawnictwa zarabiają na
podręcznikach, ale właśnie w ich interesie powinno leżeć publikowanie
programów, bo wówczas nauczyciel wybierając ich program, wybierze pewnie oraz
ich podręcznik.
> Na liscie opublikowanej przez MENiS masz namiary
> na autorów każdego programu.
No cóż, przyjdzie drążyć temat...
From: Grendel <grendel[]heaven.gov> Subject: Re: bezczelny nauczyciel Date: Mon, 13 Jun 2005 18:01:04 +0200
Dnia Sun, 12 Jun 2005 22:51:42 +0200, RomanO napisał(a):
> Ja już mam dość, (kilka razy już jej wysłałem wydruki i kilku
> delikwentów).
Ja czasami mam takie sytuacje, że w czasie mojego 'okienka' wpada do
pracowni inny nauczyciel ze swoją klasę na godzinę, czy dwie. Ja
siedzę wtedy w pracowni albo w serwerowni i coś tam sobie grzebię -
czasami, kiedy widzę jakiegoś ucznia szczególnie niezainteresowanego
lekcją, grepuję na szybko logi squida i sprawdzam co delikwent
przeglądał - kilka brutalnych publicznych denuncjacji w stylu "czy
kolega ze stanowiska czwartego naprawdę czuje się taki samotny, że musi
oglądać stronę... (tu adres stronki najczęściej o kompromitującej
treści) " - gość pąsowieje, klasa w śmiech.... i już mam problem z
głowy - nikt więcej nie próbuje.