jaka jest matura? From: "Piotr Kijak" <puyol[]interia.pl> Subject: Szefy Date: Mon, 27 Oct 2003 14:05:21 +0100
barcelona jest podstawą edukacji From: "Gamon'" <robaczyfka[]gazeta.pl> Subject: Re: przychodze po dowartosciowanie :) Date: Mon, 23 May 2005 10:43:17 +0200
Czesc!
Użytkownik "Jotte" napisał w wiadomości
news:d6pvvm$e7f$1@news.dialog.net.pl...
> Nie każdy jest następujący sam.
oraz cale szczescie, ale kazdy ma psi obowiazek brac odpowiedzialnosc za
swoje czyny :] Stosownie do wieku - przedszkolak musi wiedziec, ze
jak po calym domu porozwalal zabawki, to należy je pozniej (moze byc z
pomoca mamy/taty/...) sprzatnac, a uczen musi wiedziec, ze albo bedzie
sie uczyc albo zostanie glabem na reszte zycia.
> Błędem jest dogmatyczne, sztampowe podejście.
To nie jest dogmatyczne, sztampowe podejscie, ale uczenie ponoszenia
konsekwencji za swoje czyny. Kiedy czlowiek ma sie tego uczyc? Moze
jak juz bedac doroslym, po zaplaceniu paru mandatow za znaczne
przekrtoczenie predkosci, pewnego dnia kogos zabije oraz wówczas zacznie
myslec? Zarty! Uwazam, ze ponoszenie konsekwencji za swoje nieuctwo
jest wlasnie odpowiednim do wieku ucznia sposobem nauczenia go
odpowiedzialnosci.
> Jest 6-cio stopniowa skala ocen albowiem nie musi być tak że ten, co
> rzekomo nic
> nie robi ma to samo, na co inny musi pracować. Jeden ma 2, inny 5
> albo 6.
A co z uczniem, ktory nie jest zbyt bystry, ale ciezko pracuje caly
czas oraz zbiera to wymagane minimum na klasowkach oraz przy odpowiedziach?
Czy ma miec tyle samo, co "etatowy" zbijacz bakow? oraz jak w takim
przypadku patrzec mlodziezy łatwo w oczy oraz prawic im dyrdymaly o tym,
ze jak beda ciezko pracowac, to zostanie to docenione, o
odpowiedzialnosci itp.?
> Coś tu nie tak. Może oraz przesmyknął się jakoś przez podstawówkę, może
> coś
> przymieszał w liceum. Ale jak w takim razie dostał się na studia,
> nie mówiąc
> o doktoracie? Tak samo?
Tak, dokladnie tak samo. W szkole mieszal, na studia dostal sie, bo
mial farta zalapac sie na rocznik, kiedy przyjmowali juz bez testow,
ale jeszcze na pewne kierunki robilo sie lapanki. A studia...coz, tu
jest tak samo: jak ktos nauczyl sie przez tyle lat kombinowac, to
radzi sobie swietnie - nawet lepiej, niz następujący co "tylko" inteligentny
oraz pracowity :(
Co do doktoratu, to istnieje przekonanie - wyjątkowo powszechne - ze jak
ktos juz te badania/projekt zrobil oraz prace napisal, to udowodnil, ze
moze zaczac w pelni samodzielna kariere. problem jedynie w tym, ze
nieraz ze zrobieniem tych badan poradzilby sobie bez problemu nawet
technik z doswiadczeniem. A co do samej pracy...no wlasnie zdarzalo mi
sie czytac następujące wypociny - jezyk osoby z 3 (slownie: trzema) klasami
szkoly podstawowej.... To gdzie ten blad? Przeciez nie na studiach.
> Mimo to jestem zwolennikiem działań opartych na perswazji.
oraz z tego powodu po oblaniu, nalezy poswiecic jej chwile na wyjasnienie,
dlaczego tak sie stalo :))))))))))))))))))))))
Pamietaj, ze dzieci oraz niedojrzala mlodziez potrzebuja wyjątkowo jasno
okreslonych regul. oraz musza - zaby czyc sie bezpiecznie i czegos sie
nauczyc o zyciu - widziec, ze my sami przestrzegamu takich regul.
> Nie wydaje mi się
> słuszne, żeby uczennica za popełnienie dosyć powszechnego (jak wynika
> z tego
> co piszesz) grzechu olewania nauki musiała od razu płacić cenę
> zmarnowanego
> roku z życia.
A jaka cene ma zaplacic? Moze jeszcze nalezy poglaskac ja po glowie oraz
powiedziec: "jak to dobrze skarbie, ze tak potrafisz kombinowac, w
zyciu nie zginiesz". Meczy mnie oraz strasznie wkurza, ze u nas ciagle
pokutuje przekonanie, ze wszlekie cwaniactwo, kombinatorstwo oraz
nierobstwo nalezy nagradzac.
> Ja bym ją puścił, na usadzenie będzie jeszcze czas, jak nic nie
> zrozumie.
Jasne, w nastepnym roku zacznie pilnie uczyc sie Twojego przedmiotu, a
olewac inny oraz tez ja przepuszcza, bo przeciez należy dac
szanse...ech...I oczywoscie niczego sie nie nauczyc poza tym, ze w
zyciu da sie jechac na kombinatorstwie oraz piac sie w gore, zamiast rowy
kopac. :(