poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "PaSo" <paso.mate[]gmail.com> Subject: Re: Czy warto robic dyplomowanego? Date: 25 Aug 2006 16:11:38 -0700
JMM wrote:
> Niestety, ale stopie=F1 awansu zawodowego cz=EAsto w ogóle nie idzie w parze
> z kompetencj=B1 czy umiej=EAtno=B6ci=B1 pracy z m=B3odzie=BF=B1, a przepr=
acowane
> lata nie przek=B3adaj=B1 si=EA na do=B6wiadczenie.
To prawda, generalizowanie nie jest w=B3a=B6ciwe. oraz niestety, nic nie
mozemy poradzic na to, ze do szkol ida pracowac ludzie, ktorzy sie do
tego nie nadaja jak oraz tacy, ktorzy nie mogli znalezc pracy nigdzie
indziej. Ale znam osobiscie dosc duza liczbe nauczycieli o ktorych moge
smialo powiedziec, ze sa naprawde autorytetami. From: "PatronX" <patronx[]gazeta.pl> Subject: Piszesz pracę dyplomową lub magisterską? Date: Fri, 12 Nov 2004 15:21:30 +0100
Nie wiesz jak napisać, przygotowac oraz obronic swoją
pracę dyplomową lub magisterską?
Możesz mieć ebooka, który odpowie na twoje pytania.
Zobacz...
http://prace-dyplomowe.zlotemysli.pl/netwaluta.php From: "Zenek" <beesef[]poczta.onet.pl> Subject: Re: Czy szkoła zaspokaja wszystkie potrzeby dzieci? Date: 28 Nov 2004 22:55:47 +0100
Polska szkoła nie zaspokaja podstawowych potrzeb dzieci, a mianowicie:
- poczucia, że nauczyciele są dla nich, a nie odwrotnie. nadal pokutuje stary
nawyk dawania do zrozumienia, że dzieci są głupie, a nauczyciele mądrzy. Rodzi
to nieraz wręcz nienawiść do szkoły oraz nauczycieli.
- poczucia, że to, czego się uczą ma sens. Ciagle pokutuje stara opinia, że
szkoła dobra, to szkoła wymagająca (czyli kilkadziesiąt zadań z matematyki,
cytaty z literarury na pamięć itp.) To jet potworna bzdura. W normalnych
krajach szkoła doskonała to taka, która potrafi wzbudzić zainteresowanie
przedmiotem, daje umiejętność rozumienia zjawisk oraz nie wywołuje cięzkich nerwic.
- szkoła nie sprzyja rozwojowi zainteresowań. Program nie jest dostosowywany do
indywidualnych zainteresowań oraz zdolności ucznia. Humanista musi ryć na pamięć
wzory z chemii, fizyki oraz matematyki mimo, że nigdy w życiu tymi wzorami nie
będzie się posługiwał.
Mam porównanie, bo mój syn chodził do szkoły podstawowej w Wiedniu. Tam
nauczyciel jest PEDAGOGIEM, który musi rozliczyć sie przed dyrekcja oraz
rodzicami, bo jeżeli jest zły, to straci pracę. U nas nauczyciel pracy nie
straci, bo szkoła nie znajdzie innego frajera, który zgodzi się pracować za
taką pensję. Jaka płaca - taka praca. Tam jednakże uczniowie prawie nie
wychodzili z klasy na przerwę, bo w klasie było ciekawiej niż na korytarzu! U
nas nauczyciel rozlicza się z "przerobionego" materiału. Brzydota tego słowa
świetnie oddaje charakter nauczania. Ja do dzisiaj czuję niechęć do literatury
pięknej, bo kojarzy mi się ona z ponurą, nerwową, złośliwą, pełną wiecznych
pretensji nauczycielką w liceum.
Przepraszam takich nauczycieli, którzy oddają się swojemu zawodowi z pasją oraz
zrozumieniem potrzeb ucznia. Nie mogą oni jednakże zrealizować swoich pomysłów,
bo im na to nie umożliwia durny program oraz ... nierzadko niska kultura uczniów, ale
to juz inny temat.
pozdrawiam
Zenek
Jak to jest z tymi wakacjami, bo już nie kumam. Dostajemy pensje za lipiec,
świadczenie urlopowe oraz pensję za sierpień ? Czy pensja za sierpień nazywa
się świadczenie urlopowe?