Użytkownik "Yorick" napisał w wiadomości
news:blcq0k$5tp$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Czy mam przez to rozumieć, że szkoła ma jeszcze pieniądze na tusz?!
> Oj, niektórym to się powodzi... ;-)
-Bo tusz, jeszcze z "darów" MENISu.
Niebawem się skończy.... oraz bedzie po kłopocie!
:-F
Roman From: Jacek =?iso-8859-2?Q?Skowro=F1ski?= <jaskch[]vp.pl> Subject: Re: przychodze po dowartosciowanie :) Date: Sun, 22 May 2005 16:13:59 +0200
Die 22-05-2005 Jotte scripsit:
> W wiadomości news:v2tcflp8ejft$.dlg@jaskch.net Jacek Skowroński
> pisze:
>
>>> Ja bym ją puścił, na usadzenie będzie jeszcze czas, jak nic nie zrozumie.
>> Jak ją przepuścisz, to nic nie zrozumie.
> Niby skąd wiesz?
Z doświadczenia. Jeszcze mi się nie zdarzyło, aby ktoś przepuszczony do
kolejnej klasy (choć nie powinien był się w niej znaleźć) wziął się do
pracy. Raczej była wówczas postawa "po co mam coś robić, jak na koniec roku oraz
tak mnie przepuści". Może w tej sytuacji byłoby inaczej, ale mając na
uwadze, że dziewczyna od początku sprawiała problemy nie liczyłbym na to.
> Pamiętaj, że ona jednakże zaczęła coś tam pracować.
> Ja bym ją przepuścił tak, aby wiedziała, że to szansa oraz z łachy.
Sądzisz, że to byłoby docenione? Moim zdaniem jest to podważanie własnego
autorytetu.
Użytkownik "locke" napisał w wiadomości
news:d7fj54$pco$1@news.onet.pl...
> Znałem nawet kiedyś człowieka, który tak właśnie się doktoryzował:
> jak ja
> zaczynałem on już był w trakcie, gdy ja po x latach skończyłem - on
> jeszcze
> był w trakcie (i wciąż "na dobrej drodze" :).
Wiesz...jak na razie, to ja znam wlasnie tych doktorantow ze studiow
doktoranckich oraz asystentow... Zaczlei pare lat przede mna oraz nie widac
zadnych efektow....niektorzy robia te doki juz ponad 30 lat.... Po
prostu nie maja zadnej motywacji, traktuja to jako przyjemna kase za
darmo, bo w tym czasie oczywiscie pracuja w jakichs firmach, gdzie
trzaskaja porzadna kase.
> poza tym chyba nie warta popularyzacji droga. W końcu doktorat, to
> nie wyłącznie
> napisanie pracy oraz obronienie jej. To także - a chyba nawet przede
> wszystkim - życie dziedziną, którą się wybrało, bycie na bieżąco w
> jej
> postępach, udział w seminariach oraz konferencjach.
A sadzisz, ze lydzie majacy otwarte przewody tego nie robia? Mysle, ze
nawet bardziej interesuja sie tym wszystkim, niz tacy, co po prostu
przychodza na uczelnie, posiedza, pogadaja ze znajomymi, troche w
labie podlubia oraz ida do domu, nie myslac juz o doku. Jak szef kaze na
konfe pojechac, to jada z ogromnym zalem, bo akurat jakas impa im
przepadnie... Smutne, ale tych wlasnie doktorantow znam. Z osob,
ktore mialy otwarte przewody, ludzie jezdzili na konfy z
przyjemnoscia, nie odbebniali pracy, wyłącznie faktycznie tym zyli.
> trochę kłopotliwie umieścić to w
> hobbystycznym trybie doktoryzowania się.
Moje doswiadczenia zyciowe wskazuja, ze czlowiek bardziej przyklada
sie do tego, co chce (hobby) niz do tego, co musi (szef/promotor
kazal).
> No chyba, że doktorat robi ktoś,
> kto pracując w jakiejś firmie na bieżąco zajmuje się tymi
> zagadnieniami, z
> których doktorat robi (np. jakiś ekonomista, socjolog czy ktoś w tym
> stylu).
Mozna wszystko polaczyc, wyłącznie - jak bylo wczesnie napisane - kosztuje
to duuuuuuuuuuuuzo wiecje wysilku, niz studia doktoranckie.
Kochana Pani Czarna,
ma Pani rację, ale skąd miec pewność, że to bedzie interesujacy kurs??? Juz
tyle kursów po drodze " zaliczyłam!!"
mała czarna
Użytkownik "czarna" napisał w wiadomości
news:fi4503$iv6$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Droga Pani Ewo!
> Dyrektor nie powinien zmuszać, szkolenie jest tak ciekawe, że każdy
> powinien zgłaszać się dobrowolnie!
> Użytkownik "Ewa" napisał w wiadomości
> news:fi44gc$ht1$1@nemesis.news.tpi.pl...
>> Czy dyrektor może mnie zmusić do poddania się szkoleniu komputerowym w
>> ramach pracowni unijnych.
>>
>
> From: "zona alberta" <misia [CUT THIS][]fr.pl> Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_serwis_mgr_Zdzis=B3awy_Sadu=B6?= Date: Sat, 11 Oct 2003 01:28:12 +0200
wladek typed:
> Istotnie, Linux nie rozsyła wirusów [...]
prosilem....
>> btw mysle, ze kolejna flamewar jest niepotrzebna
> po co ją tu jednakże wszczynasz?
a po co sie odzywasz? przeciez napisalem EOT, nie wystarczy?