Archiwum grupy pl.soc.edukacja


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

sklepu sprzedającego kosmetyczki

poprzednia strona ------------- następna strona


From: "nauczyciel" <perfect314[]o2.pl>
Subject: STRONA
Date: 2 Aug 2006 00:42:21 +0200

Czesc !!!

Zrobilem strone oraz wyglada ona tak

http://www.zs2.lubin.prv.pl/

czy wczytuje sie ona wolno czy szybko u Was (jakie macie polaczenie z
internetem)?
Jak ja oceniacie?

dziekuje za cenne wskazowki

pozdrawiam
nauczyciel



From: "locke" <locke[]peter.wiggin.com>
Subject: Re: Mela vs. ENERGA
Date: Wed, 11 Oct 2006 17:41:31 +0200


Użytkownik "Lukasz Kozicki" napisał w wiadomości
news:452cf2a1$1@news.home.net.pl...
> locke napisa dnia 2006-10-11 00:15:
>
> > Jedną z takich norm jest przestrzeganie zakazu wchodzenia do prywatnych
> > obiektów, jeżeli właściciel wyraźnie tego zabrania, a nie posiada się
> > poważnego argumentu usprawiedliwiającego mimo wszystko złamanie tego zakazu.
>
> Jaś schronił sie przed burzą. Dla dzecka w jego wieku to _może_ być
> argumentu usprawiedliwiający.

Dla 13-latka? W tym wieku powinien wiedzieć, że:
1) do niepublicznych obiektów nie wolno wchodzić - szczególnie, jeżeli widnieje
wyraźny zakaz takiego wstępu;
2) wchodzenie (a nawet przebywanie w pobliżu transformatorowni - wyjątkowo
podczas burzy) może skończyć się nawet śmiercią.

>
> > Osoba - nawet mająca jedynie 13 lat - tę normę powinna znać oraz stosować.
>
> Bezwzględnego stosowania norm społecznych żąda sie od ludzi pełnoletnich.

Nie piszę tu o bezwzględnym stosowaniu WSZYSTKICH norm społecznych (niektórych
13-latek może nawet nie znać), a tylko o przestrzeganiu takich najbardziej
elementarnych. Jeżeli 13-latek wie doskonale, że np. nie wolno podkradać w
sklepie, załatwiać się na środku ulicy czy wybijać komuś okien, może także (a
nawet powinien) wiedzieć, że do pomieszczenia, na drzwiach którego widnieje
napis "nie wchodzić" - nie wchodzi się.

>
> A nawet gdyby osoba pełnoletnia złamała zakaz wstępu oraz doznała ciężkiego
> uszczerbku zdrowia lub śmierci na skutek "pułapki" zastawionej przez
> właściela posesji (czyli nie było by mowy o aktywnej obronie własnej
> właściciela przed napastnikiem, nie byłoby działania w afekcie, po
> ciemku, itp) - jak myślisz - kto zostałby skazany? i kto powinien być
> skazany?

Jeśli chodzi o ewentualną obronę własnej posesji, to planowane są zmiany w
kodeksie karnym zezwalające na znacznie więcej niż w tym momencie właścicielowi. Ale
nie o tym jest mowa - porażenie prądem nie było skutkiem jakiejś zasadzki, o
której przed wejściem nikt nie wiedział, ale czymś, czego da się się było
spodziewać znając przeznaczenie obiektu.

>
> > Złodziej może się tłumaczyć, że ukradł samochód, który był otwarty oraz
> > w którym zostały kluczyki, bo właściciel go nie zabezpieczył - oraz sąd
> > powinien go (w myśl logiki wyroku w sprawie Jasia Meli) uniewinnić,
> > ponieważ wina złodzieja to nie więcej niż 25% powodu zdarzenia.
>
> Fantazjujesz.

Czy aż tak bardzo?

>
> > "od rzemyczka do koniczka". Kto wie, czy osoba, która w wieku 13 lat
> > wchodzi do transformatorowni w wieku 23 lat nie weszłaby do mieszkania
> > (mającego zbyt mało - w opinii włamywacza - zamków)?
>
> Nie sądzisz że jest zasadznicza różnica miedzy schronieniem sie przed
> burzą pod najbliższy dach (jakkkolwiek głupie to nie było miejsce) a
> wejściem gdziekolwiek w celach rabunkowych? (pytanie retoryczne).

Nie ma znaczenia w jakim celu narusza się teren czyjejś posesji - istotny jest sam
fakt, że do takiego naruszenia doszło. Co innego, gdyby istniał jakiś ważki
argument w typie ratowania czyjegoś życia lub mienia. Ale chęć schowania się
przed deszczem? Gdyby ktoś następujący wszedł do mojego domu w tym celu, to pewnie również
bym go pogonił. Do domu miał niezbyt daleko.

From: "Jotte" <tjp3[]WONSPAMwp.pl>
Subject: Re: awans
Date: Tue, 27 Jul 2004 18:31:19 +0200

> Ta grupa oraz tak jest dosyć niemrawa,
może dlatego, że wakacje? :-P

> zatem nic się nie stanie, jeśli wszyscy
> będą mogli śledzić dalsze losy niedoszłego dyplomowanego. Ta lekcja może
także
> oraz innym się przydać.
No dobra, ale będzie nieco długie.

Na wstępie - wszystkie czynności wypada przeprowadzać pisemnie, listem
poleconym za potwierdzeniem odbioru (jeśli do danego organu jest blisko -
składać dokumenty da się osobiście, ale na tzw. "dziennik pism
przychodzących" z potwierdzeniem na kopii). Podpisując odbiór pisma
poleconego trzeba zawsze dołączyć datę. Niczego nie podpisywać mechanicznie,
czytać wnikliwie, w razie wątpliwości zarządać czasu na zastanowienie,
konsultacje prawne. Koniecznie dotrzymywać terminów!

1.Komisja kwalifikacyjna dostarcza nauczycielowi pismo stwierdzające brak
akceptacji. Od tego momentu w ciągu 14 dni przysługuje wgląd do dokumentacji
przebiegu prac komisji. W praktyce nie wypada czekać na to pismo, da się
natychmiast wystąpić o udostępnienie dokumentacji na podst. art. 10 § 1 KPA.
(Warto zwrócić uwagę, czy w tym oraz wszystkich innych pismach istniejące jest
_pełne_ pouczenie o możliwościach prawnych).

2.Po zapoznaniu się z materiałami komisji da się (i należy) bezzwłocznie
złożyć do organu kontroli, który zlecił postępowanie (najczęściej jest to
organ nadzoru pedagogicznego, np. kuratorium ) pismo zawierające:
-odwołanie od jej decyzji,
-zażalenie na działalność komisji,
-wniosek o kontrolę poprawności proceduralnej i/lub merytorycznej
przeprowadzonego postępowania;
w zależności od tego, co znajdziemy w dokumentacji.
Termin rozpatrzenia takiego pisma to 1 miesiąc (max. 2; na podst. art 35 § 3
KPA). W razie nie dotrzymania (częste w okresie wakacji) - skarga do organu
nadrzędnego (np. MEN).
Odpowiedź będzie najprawdopodobniej przykro mówić odmowna oraz zostanie wydana
decyzja o odmowie nadania stopnia.

3.Po otrzymaniu w/w decyzji trzeba w ciągu 14 dni (art. 129 § 2 KPA) na
podst. art. 127 § 3 KPA odwołać się od niej do organu, który ją wydał.
Złożenie odwołania nie wymaga uzasadnienia, wystarczy, że strona jest z
decyzji niezadowolona, jednakże warto rzecz jasna postarać się o sensowną
argumentację dla przyszłych celów "procesowych".
Czynność ta jest zasadniczo bezcelowa, ale umożliwia uniknąć ryzyka oddalenia
przez Sąd Administracyjny przyszłej skargi pod zarzutem niewykorzystania
drogi odwoławczej niższego szczebla.
Innym rozwiązaniem jest zwrócenie się z prośbą do dyrektora szkoły o
sposobność odbycia dodatkowego stażu w wymiarze 9-miesięcy (na podst. art. 9g
ust. 8 KN). IMO oba rozwiązania da się realizować równocześnie; nie jest mi
znany żaden przepis ograniczający czasowo wystąpienie o dodatkowy staż, jednakże
da się od razu, albo oraz za 5 lat ;)

4.Po otrzymaniu pisma utrzymującego w mocy decyzję pierwotną w ciągu 30 dni
trzeba złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Skarga powinna
być krótko, ale logicznie uargumentowana.
Po przyjęciu skargi WSA zarząda wpisowego (w 2-szej inst. chyba 10,00 zł) no
oraz zaczyna się czekanie na rozprawę (co najmniej parę miesięcy).

5.Od 2004 roku Sądy administracyjne są dwuinstancyjne: WSA oraz NSA. Orzeczenie
WSA prawdopodobnie nie będzie ostateczne, ponieważ przegrana strona z pewnością
odwoła się do NSA.

Mimo, że droga jest długa, warto zawalczyć o swoje, koszty niewielkie, a w
przypadku wygranej zwrot niesłusznie utraconych zarobków+odsetki mogą dać
niezłą sumkę, czego wszystkim życzę :))
i na zakończenie - warto zapoznać się dokładnie z całością art. 9 KN i
art. 107, 109, 111 oraz 112 KPA.


From: dtaylor[]harvard.edu
Subject: Teen Girl Anal Movies
Date: Sat, 04 Sep 2004 23:59:24 GMT

Blonde teen girls with huge breasts are getting analy hammered right now, click link to download these high quality movies for free.
http://www.theparadise.x-y.net/

From: "Beata" <bklisty[]vp.onet.pl>
Subject: dzień dziecka w szkole
Date: Sun, 9 May 2004 11:22:59 +0200

Jak ciekawie zorganizować festyn dla dzieci z okazji Dnia Dziecka?

inne


Beata Kozidrak Kansas Mark Knopfler Bettye LaVette Les Gammas
MESKIE SPRAWY Konkretna piosenka - Golec uOrkiestra ksiąźki sieci komputerowe Linki sponsorowane jak napisać cv