On Tue, 23 Sep 2003 20:22:04 +0200, Tristan Alder wrote:
> później, bach, zasysają jakieś kradzione mp3,
1. Pracownia ma regulamin, wywieszony w widocznym miejscu? Zawiera
paragrafy o ochronie dorobku intelektualnego?
2. Zaznajomiłeś uczniów z tymże regulaminem i odnotowałeś to w dzienniku?
3. Podpisałeś kontrakt z uczniami?
czas uruchomić instynkt CYA, bo jak ktoś wpadnie na kontrolę, to Ty
będziesz odpowiadał, a nie uczniowie. Ja rozważam przepuszczenie w jednej z
pracowni, całego ruchu przez kompa nauczyciela i założenie na tym kompie
regułek filtrowania, które na czas zajęć blokowałyby dostęp do czatów i
innych 'lewych' stron. Zrobię to, jak tylko obrobię się z wszystkimi
papierami ;-)
> głupkowate śmiechy, że żadne 2kzł, ale 2zł za płytkę.
ja na drugiej lekcji zrobiłem im zajęcia o prawie autorskim. Teraz przy
każdej okazji uczulam - począwszy od podawania źródeł przy cytowaniu
cudzego tekstu, skończywszy na uświadamianiu zarówno moralnych jak i
prawnych aspektów korzystania z oprogramowania.
> nauczyciel musi odbębnić (posmęcić o prawach autorskich), a potem robimy
> swoje.
być może trzeba 'brutalnie' zareagować w paru przypadkach.
Witam!
Czy posiada ktoś już testy z dzisiejszego Egzaminu Gimnazjalnego? Moim
zdaniem były już pytania łatwiejsze, podobnie temat przewodni - MODA...
niewielu osobom odpowiadał.
Posiada ktoś już ten egzamin?
A może ktoś posiada egzamin matematyczno-przyrodniczy na jutro? ;)))
Użytkownik "baldhorse" napisał w
wiadomości news:MPG.1b4a58c022fa4568989779@news.tpi.pl...
> > > amelka odpisala komus
> >
> > Nie pierwsza.
>
>
> tak ale odpisala na wiadomosc:
> 1 wyjątkowo stara
> 2 crosspostowa
> 3 ntg
Zgoda, dałam się złapać na wątek stary (za co przepraszam), nie wiem czy
crosspostowy, niekoniecznie ntg, bo do edukacji zaliczam każdą dziedzinę
wiedzy, religijną też. Stąd moje stwierdzenie, że nie chcę żałować nikomu
wiedzy na każdy temat, ten także. Nie wiem, dlaczego więc - skoro na
czarnej liście znalazłam się solo - to słowo, które mnie zabolało,
umieszczono w poście w liczbie mnogiej?
BTW, skoro dziś udało się usunąć z grupy pierwsze dwa posty wątku, dlaczego
nie zniknęły zanim_się_go_uczepiłam??? Może dałoby się uniknąć tej dyskusji,
która teraz na pewno jest ntg?
Pozdrawiam
Amelka (skruszona ale oraz obolała) From: Tristan Alder <smiejek[]poczta.onet.pl> Subject: Re: sens ALT [OT] Date: Tue, 01 Feb 2005 17:13:40 +0100
A był to wtorek, 1 lutego 2005 15:02, gdy czekis napisał(a) coś na
pl.soc.edukacja. No oraz teraz należy odpowiedzieć.
>> Podejrzewam, że obaj jesteście jeszcze uczniami oraz samo słowo
>> ,,nauczyciel' wywołuje o was dziką niechęć,
>
> tak, jak widze wlasnie tych pseudopedagogow to jestem w szoku -
> chcesz, moze przeslac ci linki z twoimi wypowiedziami na temat szkoly,
> uczniow oraz sposobow nauki?
Poproszę.
> zastanawiam sie czy nie poinformowac
> kuratorium jakiego to pieknego nauczyciela maja u ciebie w szkole
śmieszny jesteś.
> a wiesz dlaczego mnie to tak razi? - bo sam wczesniej uczylem
Cieszę się (z czasu przeszłego tej wypowiedzi).
From: Tristan Alder <smiejek[]poczta.onet.pl> Subject: Re: 'Technika informacyjna' na poziomie liceum profilowanego / technikum Date: Fri, 15 Aug 2003 16:40:51 +0200
Kłaniam się, dnia pią 15. sierpnia 2003 15:54 ktoś podpisujący się jako
Grendel napisał(a):
>> No właśnie, mialem o to pytać właśnie w osobnym liście, ale skoro nadarza
>> się okazaja tutaj: Skąd nauczyciele biorą takie programy nauczania?
>
> Czasami mam wrażenie, że komuś myli się szkoła średnia z zajęciami z
> 'technik informacyjnych' ze studiami o profilu informatycznym. W jednym
> z proponowanych zadań 'maturalnych' (o ile dobrze pamiętam) znalazłem
> zadanie napisania słownika polsko-angielskiego. Gratuluję fantazji
> nauczycielowi.
Przecież to banał. Oczywiście pomijając sensowne algorytmy sortowania i
wyszukiwania.
> Prowadząc kursy specjalistyczne w prywatnych firmach, poddawany byłem
> ocenie przez samych kursantów. W formie anonimowych ankiet pokursowych
> oceniali oni kilkanaście parametrów kursu, było też możliwe wystawianie
> ocen opisowych dla niektórych parametrów. W jednej (na kilkaset) ankiet
> pokursowych, na kursie dla serwisantów, znalazłem kiedyś adnotację
> 'wykładowca zakłada zbyt wysoki poziom wstępnej wiedzy kursantów'.
Masz może takie ankiety przygotowane?
> Oczywiście - w szkole publicznej nauczyciel może 'olać' to, co myślą
> uczniowie, bo to nie oni płacą, nie oni wymagają i nie oni będą
> oceniać...
A widzisz, właśnie dlatego oświata wygląda jak wygląda, że nauczyciele tak
myślą. Nieprawda! Uczniowie płacą, płaci za nich społeczeństwo, a poza tym,
nauczyciel jest, żeby służyć uczniom, żeby powiększać ich wiedzę.
Czy dlatego, że pacjent nie płaci wprost lekarzowi, a wierny księdzu, to
mają oni olewać swoją misję? Nauczyciel to taki sam zawód jak lekarz czy
ksiądz. Ma swoją misję do spełnienia i jeśli tego nie robi, to potem całość
wygląda właśnie tak...
>> uczyłem w szkole, dostałem jakieś przestarzałe ksero od dyrektora. Czy
>> ktoś może mi wyjaśnić, jak to działa?
>
> ja w jednym z dokumentów znalazłem propozycję pracy z językiem Logo ;-)
> to już za czasów moich początków z komputerami był system-ciekawostka, a
> nie poważne narzędzie pracy. Być może ktoś to odgrzebał, albo ten
> dokument był kolejnym 'przedrukiem' z prehistorii ? ;-) W sumie to mam w
> domu parę książek z początków informatyki polskiej (np. Informatyka.
> Poradnik dla ekonomistów) gdzie 80% to rzeczywista informatyka (nauka o
> gromadzeniu i przetwarzaniu informacji), a 20% to opis nowoczesnych
> maszyn na karty perforowane, arcy-nowoczesnych pamięci taśmowych,
> komputerów Odra 1300, Mera 300,302,305,342. Jest też opis systemu
> operacyjnego GEORGE, programu Egzekutor, składnia języka Cobol i Fortran.
Oj poczytałbym takie publikacje...
>> Z pozycji teoretyka (na razie) myślę jednak, że to dobra droga.
> zastanawiam się nad wyborem tematyki bazy danych - coś, co byłoby do
> zaakceptowania przez'nadzorujących proces dydaktyczny', a jednocześnie
> nie było 'potwornie nudne i bez sensu'.
No to chyba najtrudniejsze zadanie, wymyślić coś sensownie, a nie klepać
podług schematów.
>> wtrącali. Choć pewnie to kwestia szkoły, ludzi, podejścia...
> OOo to raczej nie będzie problem, bo różnice są (w praktycznym
> zastosowaniu) znikome. Gorzej, jeśli będzie chciało się trochę liznąć
> linuksa. Całe szczęście, że jest Knoppix - przynajmniej nie trzeba
> będzie ingerować w strukturę logiczną dysku - opiekun nie będzie się
> pieklił....
Ba! Jest nawet Linux Edu-CD, który powstał w Polsce na bazie knopiksa, a w
dodatku zawiera kilka dodatków edukacyjnych.
>> Przestarzały to on nie jest, bo przecież o niego oparte jest całkiem
>> nowoczesne Delphi.
> cóż... Kylixa pod linucha zrobili,
a) Linuksa
b) Kyliksa
c) Nie wypalił :-( Nie przyjął się w tym społeczeństwie.
> więc nie jest źle, ale też jest to
> produkt komercyjny - znów pojawi się(słuszny) zarzut ze strony uczniów,
> że są zmuszani do piractwa, bo muszą mieć w domu program z którego
> korzystają w szkole, bo to jedyny sposób na przyswojenie i przećwiczenie
> sobie pewnych rzeczy.
No akurat jest wersja OpenSource. Bardzo uproszczona i z licencją
nie-komercyjne, ale jest. Natomiast nauka Pascala pod Linuksem chyba ma
mały sens. Tam wszystko jest w Ce i raczej Kylix to ciekawostka
przyrodnicza