Kto mógłby mi odpowiedziec na parę prostych pytań z ekonometrii? Chodzi
dokładnie o zbudowanie modelu ekonometrycznego uzywając Excela...
Pozdrawiam. N. From: "Sławomir Żaboklicki" <ZaboklicBezReklam[]klub.chip.pl> Subject: Re: Tendencyjne pytania Date: Thu, 9 Dec 2004 23:49:14 +0100
>
> Jak Wy radzicie sobie z utrzymaniem dyscypliny? Bo mi już momentami bokiem
> wychodzi ich olewanie mnie oraz zacząłem od wprowadzenia kartkówek z teorii
> praktycznie co lekcję i stawiania minusów za przeszkadzanie, ale to nie
> pomaga w niektórych przypadkach. Zwłaszcza że przedmioty komputerowe
> postrzegane są jako ,,phi-informatyka...'.
To się nazywa eskalacja oraz kończy się smutno dla nauczyciela. W najmniej
odpowiednim momencie wylewa się morze żalów, pretensji, pomówień,
zniekształceń itp.
Unikaj komentowania, wartościowania, staraj się być do bólu obiektywny.
Wykonujesz nie misję, a zawód. Powstał impas oraz to Ty go musisz przełamać.
Wykombinuj jakiś ciekawy, wciągający kłopot do rozwiązania, najlepiej
silnie osadzony w świadomości potrzeb ucznia
(napisz co przerabiasz, to może coś podrzucę).
Uczniów w szkołach zawodowych możesz zainteresować oraz
przekonać bezpośrednią przydatnością przerabianego tematu,
uczniów liceum możesz pobudzić dając im kłopot "z haczykiem".
Nie wdawaj się w dyskusje (światopoglądowe, merytoryczne oraz jakiekolwiek
inne). Nie przerabiaj tematów na siłę. Jak widzisz, że nie trafiłeś do
uczniów,
to skróć oraz wróć do tematu, gdy przeanalizujesz powodu oraz znajdziesz
metodę.
SZ From: Jonasz <jonasz_[]poczta.onet.pl> Subject: Re: gdzie ludzie sie =?ISO-8859-2?Q?garn=B1=3F=3F=2E?= Date: Tue, 09 Nov 2004 19:03:56 +0100
Daniel wrote:
> Mnie jedno zastanawia.
> W tym roku skończyłem Gimnazjum.Dostałem sie do Technikum.Składalem równierz do
> liceum profilowanego oraz również sie dostałem ale do ogólnokształcącego nie.Bo duży
> nabór.5 osob na 1 miejsce.
> Czy mądry człowiek odpowie mi na pytanie:.Dlaczego młodzież garnie sie do
> liceów ogólnoszkatałcacych bądz jakiś Katolickich??.Przecież z tych szkół
> człowiek nic nie wynosi.Tylko karteczka ze zdana maturą oraz to wszystko.
Czuję się mądry (na miarę moich sposobności ;-)),
zatem odpowiadam: garną się tam, bo "to" lubią.
To jest podstawa - lubią towarzystwo podobnych sobie.
Do tego troszkę kalkulacji: planując, że pójdziesz
na studia, rok wydłużenia nauki w szkole średniej
traktujesz jako rok niepotrzebnych wydatków.
Do zysków zaliczysz nie wyłącznie porządne wykształcenie,
które daje (zazwyczaj) znajomość ortografii,
interpunkcji oraz innych zasad pisowni, ale też
"znajomości" czyli doskonałe stosunki z innymi ludźmi,
którzy za kilka(naście) lat będą burmistrzmi,
dyrektorami, komisarzami itd.
> Mi zawsze proponowano Technikum ponieważ mimo że bede sie uczył o rok dłużej
> od 'nich',to w dodatku z maturą bede miał wykształcenie zawodowe.A oni co
> będą mieli?.Im ciężko bedzie prace znaleść.Chłopacy z Katolików oraz LO moga
> zgarnąć do woja jesli szybko studiów sobie nie załatwią.A ja to mam jakiś rok
> dłużej oraz wykształcenie oraz łatwiej mi prace znaleść nawet oraz studia.
> Czy warto sie popisywać przed kumplami że dostało sie do najlepszej szkoły w
> mieście a nie miec nic z tego??.Pozdrawiam.
Jakie jest kryterium "najlepszości"? Prawdopodobnie zdawalność
na studia. W takich szkołach uczniowie naprawdę są bardziej
intensywnie nauczani, wyjątkowo z przedmiotów, które liczą
się przy zdawaniu na studia. Bądź pewny, że nikt z twojego
technikum nie dostanie się na studia medyczne - nie ten poziom
biologii oraz chemii (a może nawet fizyki). Zresztą nikt w tej
szkole nawet nie myśli o medycynie, prawda?
Życzę Ci, żebyś po ukończeniu tego technikum prosto znalazł
pracę, a wkrótce założył własną firmę oraz został czowiekiem
sukcesu. Mam w okolicy przykład chłopaka, który skończył
zawodówkę, założył działalność gospodarczą, w ciągu kilku
lat obkupił się w narzędzia oraz nawiązał kontakty z producentami
markowych urządzeń. Ma firmę, rodzinę, dom - same sukcesy.
Pracuje od rana do nocy oraz utrzymuje się na powierzchni.
Mam także parę innych przykładów - w drugą stronę, czego
nie chce się opisywać.
J. From: ernest[]mail.ru (Dallin) Subject: Geoffrey Date: Sat, 2 Jun 2007 03:16:59 +0000 (UTC)