poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "Mariusz Kowalski" <cv7.WYTNIJ[]gazeta.pl> Subject: OFE tylko do 10 stycznia 2005!!! Date: Sun, 9 Jan 2005 10:42:13 +0000 (UTC)
INFO: wyłącznie do dnia 10 stycznia 2005r. da się samemu wybrać Otwarty Fundusz
Emerytalny, jeżeli tego nie uczynisz to Zakład Ubezpieczeń Społecznych
zgodnie z ustawą o funduszach emerytalnych wylosuje je za Ciebie!!!
żeby samodzielnie dokonać wyboru
OFE ING Nationale-Nederlanden Oddział w Warszawie
wyślij sms o treści: "OFE ING" na jeden z poniższych numerów naszych
Przedstawicieli:
0 693-351-740, 0 501-742-654, 0 609-097-565, 0 500-271-037
W życiu się na podyplomowych niczego nie nauczysz...
Skoro już umiesz odpalić Outlooka oraz zbudować sygnaturkę, wyłącznie się
zanudzisz...
Świstek prawie bezwartościowy, takowoż. Lepiej rozpocznij licencjat z IiE
zaocznie. From: "Roman O." <romik195plusjeden[]klub.chip.pl> Subject: Re: fakultet z informatyki w IV kl. LO Date: Wed, 10 Sep 2003 22:35:25 +0200
Użytkownik "Gaba" napisał w wiadomości
news:1a8d.00000170.3f5f7a25@newsgate.onet.pl...
Witam!
Stąd moja nieśmiała prośba - czy ktoś z Szanownych
> Grupowiczów znalazł coś takiego w sieci (ja nie znalazłam), lub posiada
> przykładowy oraz udostępniłby początkującej. Z góry serdecznie dziękuję!
PO CO?
Proponuję następujące rozwiązanie:
TII Informatyki?!
Masz wszystko, z przewodnikiem metodycznym włącznie.
http://www.wszpwn.com.pl/default.asp?section=KLUB&ID=3541
("tupnij" na fotkę dwu podręczników po prawej)
Dnia 10/26/2004 10:19 AM, Użytkownik Tristan Alder napisał:
> Witam,
>
> statystyka mówi, że rozkład ocen powinien przynajmniej z grubsza
> przypominać rozkład normalny. Niestety ja stawiam głównie 4-4,5-5. Wiem,
> ja jestem za łagodny, ale ogólnie zastnawiam się nad tym czy sprawdzian
> typu ,,budowa komputera'' lub ,,korzyści i zagrożenia w Internecie'':
>
> a) z założenia jest OK i normalne, że uczniowie wykuli elementy
> składowe, więc dostają górny pułap ocen
>
> b) z założenia jest OK, ale ja źle sprawdzam i za mało ostro
>
> c) z założenia jest do dupy, bo ludziki wykują teorię i wiadomo, że nie
> uzyskam rozkładu normalnego.
Odpowiedz c). Czy probujesz chociaz zadawac im zadania problemowe, a nie
tylko teoretyczne?
W wiadomości news:1pdskda6341f2$.1a03mtpmb6135$.dlg@40tude.net Dawid
'Grendel' Krysiak pisze:
>> Wątpię czy da się zrzucić wszystko na nauczycieli z dyrektorem czystym
>> jak łza.
> oj w Gliwicach wszystko można ;)
Wszystko można, wszystko można...
Tak to się nigdy niczego nie wyprostuje, zresztą: np. w Biedronce myśleli,
że wszystko można, W PZPN-ie takoż, a i Rutkowski myślał, że cwany... I co?
>>> w czasie 8 godzin pracy nauczyciel ma być do dyspozycji ;)
>> Pierwsze słyszę, co to znaczy do dyspozycji?
> nauczyciele we własnym zakresie (swoimi samochodami, czasem itd.)
> załatwiają kwestie:
> - zakupów na imprezy szkolne
> - obsługi targów edukacyjnych
> - czasami zakupów dla szkoły
> - promocja i rekrutacja do szkoły (rozwożenie plakatów po szkołach w swoim
> czasie wolnym itd.)
No aż tak to nawet ja bym się nie czepiał. W sumie to się w tych "zadaniach
statutowych" i "nie więcej niż 40 godzinach w tygodniu" z grubsza da
umieścić. Prosta, IMO nieuciążliwa robota, można ją wykonać przy okazji a
już Ci nikt nie powie, że "tylko uczysz". ;)
Czasem robiłem zakupy dla szkoły, z własnej woli. Jakieś nagrody dla
wyróżnionych, materiały, urządzenia itp. Oczywiście wyłącznie na terenie
miasta i szczerze mówiąc nawet nie pomyślałem, żeby się o te parę groszy za
paliwo upomnieć. Naturalnie jak to było coś dużego nie zajmowałem się
wyładowywaniem tego z samochodu czy noszeniem.
Ale jak jechałem cos załatwić ponad 40 km w jedną stronę to normalnie
dostałem za paliwo.
Myślałem, że masz na myśli jakieś bardziej drastyczne rzeczy, które się
zdarzają w niektórych szkołach. Np. telefony do domu, wzywanie z urlopu -
takie coś to w ogóle dla mnie nie wchodzi w grę, wykluczone.
>> A jak już nauczy, to spośród tych nauczonych szef wybiera najlepiej
>> nauczonego, który zajmuje miejsce uczącego i robi to za mniejsze
>> pieniądze. Przy okazji uczy tego innych, a następnie spośród nowych
>> nauczonych szef wybiera... ;)))
> chodzi mi raczej o sytuację gdzie wszyscy przyłażą do jednej osoby
> (informatyka) bo "ty to umiesz w excelu zrobić".. No i robi się
> kołomyja...
Jest takie ładne zdanko: Przepraszam, nie mam czasu. ;)))
> W tej sytuacji informatyk w ramach WDNu powinien nauczyć
> wszystkich jak robić pewne rzeczy w excelu żeby zdjąć z siebie te
> niepotrzebne obowiązki.
Pierwsze słyszę, żeby uczestnictwo w WDNie było obowiązkiem.