poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "Jotte" <tjp3[]WONSPAMwp.pl> Subject: Re: darmowy program do grafiki bitmapowej Date: Fri, 12 Mar 2004 21:52:30 +0100
> Ja w kwesti deinstalacji po pewnym czasie.
> (pewnie do przyszłego roku zapisy w rejestrach -razem z sytemem....
> zostaną silnie "zdezaktualizowane"...
Fakt, ale przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie trzyma instalacji systemu
Win95/98/ME w pracowni dłużej niż rok. Nie ma to sensu, ponieważ późniejsze
próby reanimacji itp. kosztują więcej pracy niż posadzenie od nowa całości
przed nowym rokiem. Już prędzej W2K lub XP chociaż także bez sensu, po co
walczyć z rejestrem >=5 MB...
> Ale nieco, odbiega od "utartych norm".
Nieco? ;)) No ale miły jest on
From: ":: Solana ::" <solanasun[]hotmail.NO-SPAM.com> Subject: Re: szukam strony o WOS Date: Tue, 16 Mar 2004 02:16:22 +0100
"Majszek" skrev oraz meddelandet
news:c2uks0$jdk$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Mam zamiar zdawać maturę z wiedzy o społeczeństwie ....
> Mam komplet pytań (55) oraz
> chciałbym odszukać odpowiedzi na nie w sieci.
Szukasz gotowych odpowiedzi na konkretne pytania czy jestes
zainteresowany przedmiotem oraz chcesz poglebic wiedze?
magda From: Grendel <niemam[]i.co.mi.zrobisz> Subject: Re: 'Technika informacyjna' na poziomie liceum profilowanego / technikum Date: Sun, 17 Aug 2003 19:22:49 +0200
Użytkownik Sławomir Żaboklicki napisał:
> I napisałem wszystko co można było od ręki streścić w temacie. A temat jest ogromny,
> wiele bitów w nim przelano. Bardzo chętnie odpowiem na wszystkie pytania szczegółowe.
> Jeśli dostanę adres, to wyślę swój poradnik dla nauczycieli informatyki i TI, gdzie
> dzielę się bardziej szczegółowymi radami.
to ja bardzo poproszę ;-): usenet/małpka/hoga.pl
Mój problem polega na tym, że doświadczenie mam, ale w trybie kursowym,
a nie szkolnym - tam to zupełnie inaczej wygląda. W trybie kursowym, mam
bardzo krótki okres czasu (np. 3 tygodnie), przy jednocześnie dość dużej
ilości godzin (np. 36 godzin zegarowych), gdzie uczę określonego zakresu
materiału, określonych umiejętności. Po kursie, człowiek wychodzi z
określonym bankiem wiedzy i ściśle określonymi umiejętnościami z których
ja mogę go rozliczyć, a których brak jest dowodem na moje potknięcia w
procesie nauczania. Nauczanie w szkole wygląda skrajnie odmiennie - ta
sama ilość godzin, jest rozłożona na miesiące, duża część wiedzy umyka w
czasie, jeśli nie jest co chwilę odświeżana, zakres materiału jest tak
duży, że konieczne jest 'latanie po łebkach' (co jest o tyle
uzasadnione, że to przecież szkoła, a nie kurs specjalistyczny ;-).
Mam nadzieję, że doświadczenia osoby, która przebrnęła przez
przynajmniej jeden rok szkolny, w takt nowego programu, bardzo mi
pomogą. Z góry dzięki!
> To był żart. W różnych gremiach dyskutuje się poważnie nad zlikwidowaniem
> przedmiotu informatyka w liceum.
informatyka? Chyba tak... Pozostawić ją raczej na kierunkach mat-fiz, bo
ci uczniowie nie będą mieli większych problemów. Dla kierównków innych,
przydałyby się raczej rozszerzone 'technologie informatyczne'. Widzę na
codzień, że 99,5% osób w firmach, które deklarują swą znajomość
komputerów, programów biurowych, internetu itd. a i owszem - znają - ale
z nazwy bardziej, niż z praktyki. Wykonanie 5 operacji w wordzie
(uruchomienie/wyłączenie programu, wczytanie dokumentu, wydruk, zapis
dokumentu), nie jest żadną znajomością... Podobnie z Excelem, czy
Accessem. Znajomi sysopi załamują ręce nad wiedzą ludzi z zakresu
bezpieczeństwa danych, na każdym z etapów ich gromadzenia, przetwarzania
i przesyłania. Wpojenie pewnych zasad już na etapie szkolnym, ułatwiłoby
nam wszystkim życie i uczyniło je przyjemniejszym.
Użytkownik "baldhorse" napisał w
wiadomości news:MPG.1b49eb34983b6881989777@news.tpi.pl...
>
> nastepnym razem radze przeczytac caly watek ZE ZROZUMIENIEM
Skoro tak to .... czytaj dalej.
> amelka odpisala komus
Nie pierwsza.
> zwrocono jej uwage ze postepuje "nie stosownie"
> "wypiela sie" na to jasno dajac do zrozumienia ze ma "gdzies" grupe oraz
> zasady panujace na niej
Zakładasz, że ma "gdzies" grupe ?. Nie stać Cię na inny scenariusz ?.
Postaram się wyobrażać. A nuż tak było.
Kiedy Grendel wyskoczył z prośbą Amelka widziała taką sytuację.
1. Przed nią było parę postów.
2. Nikt nie miał nikomu za złe, że odpisał, chociaż wypada olewać następujący
wątek.
3. To dopiero jeden głos "przeciw".
Amelka miała prawo myśleć, że nie ma sprawy. Przecież w dyskusji
zawsze są jakieś głosy "za" oraz głosy "przeciw". Niby dlaczego ten jeden
głos "przeciw" na być nakazem ?. A te wcześniejsze posty to nie były
swego gatunku akceptacją, pozwoleniem ?. Amelka miała prawo myśleć, że inni
chcą
kontynuować ten wątek, choćby żeby "dołożyć" autorowi postu, a
przeciwny jest wyłącznie jeden.
Jeśli ktoś chce podkreślić, że inni także chcą zakończyć ten wątek to
może to wyrazić. Ale nie "w ten sposób".
Dwód na to, że Amelka nie "ma "gdzies" grupe" a jedynie błędnie wyczuwała
sytuację to to, iż widząc więcej niż jeden głos "przeciw" zgodziła się na
zakończenie wątku.
> zwrocono jej uwage w sposob "ostrzejszy" oraz tyle
Zależy dla kogo. Wiesz, jak rozmawia się przy budce z piwem ?.
Czy dla Ciebie mówi się ostrzejszym językiem ?. Ależ dla nich to totalnie
normalny język.
> nie szukaj tutaj jakiejs dziejowej teorii spisku
Jaki spisek ?. Nic nie szukałem. Odnosiłem się do konkretnego
rzeczywistego zachowania.
> nie dowalaj biednym
> nauczycielom ze to oni ucza wulgaryzmow w szkole
Bądź precyzyjny. Nie pisałem, ze "uczą wulgaryzmow w szkole". Bo jeśli tak
to
na drugi dzień wylecą z hukiem. Pisałem, że tacy ludzie z taką
kulturą osobistą uczą dzieci w szkole. Jest różnica.
(bo prawda jest taka ze
> wiekszosc jednakże przynosi to z domu reszta w szkole sie koedukuje) co
> ciekawe , akurat mam paru znajomych nauczycieli oraz znalem te osoby
> jeszcze zanim zostaly nauczycielami oraz prawda jest taka ze oni
> "zchamieli" w szkole
> serio
> dziewczyna mila oraz sympatyczna kiedys , po 2 latach pracy w szkole jest
> znerwicowana oraz zdaza sie ze "sypnie tekstem"... kto tu kogo uczy? nie
> wiem sam
Nie wyrokowałem, gdzie nauczyli się takiego zachowania. Chodziło mi
o to, że strach pomyśleć, iż tacy uczą w szkole.
> a co do watkow tych jak ten (przynajmniej na poczatku) to sekty jakie
> sa kazdy wie oraz w wiekszosci przypadkow na ogół "spieprzaj" nie rozwiazuje
Może "spieprzaj" nie rozwiązuje, na pewno nie rozwiązuje.
następujące "spieprzaj", "zamknij się" wyłącznie powoduje agresję, bunt.
No bo nikt nie jest odporny na następujące traktowanie.
Mówienie: "nie mów tak bo .... (tu argumenty)" lepiej skutkuje.