Dnia Thu, 22 Jul 2004 09:56:18 +0200, Jacek Skowroński napisał(a):
> A nie uczą was na tym kursie o netykiecie? Coś słaby ten kurs, skoro
> na razie nauczyliście się śmiecić na grupach. Ciekawe, czy z takim
> "profesjonalizmem" podchodzą do wszystkich zagadnień...
Zaczynam rozumieć ten wstręt do nauczycieli, który pokutuje w
społeczeństwie. Skoro (podobno) wykształcony i kulturalny człowiek
intuicyjnie nie rozumie, że wchodząc w pewne środowisko należy
najpierw zapoznać się z normami w nim obowiązującymi, to jakże można
mieć do niego zaufanie w kwestii edukacji mojego dziecka? Rozumiem też
niechęć uczniów do nauczycieli 'informatyki' - skoro ludzie uczący nie
mają podstaw do tego (nie próbujcie mi wmawiać, że na kilkutygodniowym
kursie, bez wcześniejszych podstaw w postaci samodzielnego rozwoju), by
uczyć rzetelnie i kompleksowo, trudno wymagać od uczniów by szanowali
nauczycieli. Szacunek zdobywa się poprzez ciężką pracę, a nie kurs w
głupkowatej firmie, która wynajmuje wykładowców według klucza 'byleby
wziął jak najmniej', nie bacząc na przygotowanie i program.
From: "SmArt" <aszmidt[]neostrada.pl> Subject: Re: Ministra pomysl kolejny Date: Fri, 3 Nov 2006 16:33:21 +0100
>no to pogratulować uczniów
>do moich docierało na parę minut
Do moich również dotarło. Zresztą mają następujący punkt w regulaminie pracowni
komputerowej wklejony do zeszytu. Wszystko było ok do czasu pierwszej
wpadki. Zabrałem telefon oddałem wychowawcy bo dyrekcja nie chciała brać za
aparat odpowiedzialności oraz walczyć z rodzicem. Walki nie było wychowawca
oddał telefon na następnej przerwie.
Bez konkretnych przepisów co robić gdy taka sytuacja się wydarzy, szkoły nie
będą brały odpowiedzialności za telefony. Dyrekcja będzie krzyczeć o zakazie
stosowania telefonów a jak przyjdzie co do czego to odpowiedzialność spada
na nauczyciela. Zresztą jak wszystko. A jak znajdzie się bardziej
wyszczekany rodzic to nagle dyrekcja staje po jego stronie oraz zwraca mi
uwagę, że nie mam prawa zabierać telefonu.
Dla mnie to rzucanie słów na wiatr. A później się dziwimy, że nauczyciela się
nie szanuje ... skoro przy następnej sytuacji słyszysz "a dlaczego rodzice
mają przyjść po telefon skoro Marcinowi pan oddał po lekcji". From: "Wojtek "flexim"" <dowojtakpisz[]nagrupie.pl> Subject: Re: kwalifikacje pedagogiczne Date: Mon, 25 Jul 2005 20:00:58 +0200
A.:
> Skończyłam integrację europejską (licencjat), administrację (SUM) i
> politologię (SUM) czy istnieje kurs, który dałby mi kwalifikacje
> pedagigiczne z zakresu takich 3 dziedzin? A moze powinnam uczynić
> studium?