poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "Małgorzata Augustynowicz" <margoau[]wp.pl> Subject: zajęcia laboratoryjne z matematyki Date: Tue, 10 Jun 2003 09:46:47 +0200
Jaka jest podstawa prawna ( czy w ogóle jest ?) żeby prowadzić lekcje
matematyki w pracowni komputerowej - z podziałem na grupy? wyjątkowo proszę o
odpowiedź.
Małgorzata. From: "Darek" <mildy[]poczta.onet.pl> Subject: System uczelniany Date: Fri, 6 May 2005 15:52:08 +0200
www.bazus.pl
infrastruktura w szkole o niebo lepsza jak ktos napisal, czy o następujące cos
chodzilo? From: "aga" <a_f_p[]op.pl> Subject: Kiedy następny stopień? Date: Thu, 21 Jul 2005 11:32:44 +0200
Witam
Jestem nauczycielem kontraktowym od lipca 2004 r.
Proszę o informacje kiedy mam możliwość rozpocząć staż na nauczyciela mianowanego bo
zróżnicowane źródła różnie podają.
Mam 2 lata przerwy czy rok, cały czas pracuje w tej samej szkole.
Pozdrawiam
aga From: "locke" <locke[]autograf.pl> Subject: Re: Przyroda Date: Tue, 24 May 2005 00:39:06 +0200
Użytkownik "Ja" napisał w wiadomości
news:d6ti4g$5bj$1@news.telbank.pl...
> Obowiązkiem nauczyciela jest twórczy dobór oraz realizacja wybranego programu
> Nie musi być nowy - da się (a nwet trzeba) dostosować jakiś do swoich
potrzeb
Ale program to nie jedynie komplet tematów: to podręcznik, dodatkowe pomoce
itp. trudno jest połączyć materiał z klasy IV z materiałem klasy VI.
>
> > Chodzi o to, że zawarte programy
> > (przynajmniej te, które widziałem) są - mówiąc oględnie - marne.
>
> Oceniasz program, czy także jego realizację - podręcznik?
Podręcznika nie widziałem - przyznaję szczerze.
> > Gdyby przedmiot był stale ten sam - dświadczenie byłoby plusem. Ale -
> > powtarzam - przedmiot nauczania uległ zmianie.
>
> Jak każdy przedmiot. Nie znam przedmiotu, który byu nie podlegał zmianom
Nie rozumiemy się. Co innego zmiany w obrębie jednego przedmiotu, a co
innego połączenie kilku przedmiotów w jeden.
> > Ja - jeszcze z czasów, gdy sam byłem uczniem, ale też oraz z obecnych,
> > gdy
> > uczę - mam nieco inny obraz doświadczonego nauczyciela. Z reguły jest
to
> > rutyniarz (a trzeba to rozumieć raczej pejoratywnie), który z trudem
> > przekonuje się do nowych rozwiązań.
>
> Tacy również są - ale nie da się ich traktować ani jako normę , ani jako coś
> typowego
Widocznie mamy odmienne doświadczenia...
> Ciekawe, co powiesz za 10-15 lat
> (również na podstawie obserwacji jakości pracy nauczycieli w różnym wieku)
Pewnie będę uważał sięza coś bliskiego ideałowi...:)
Ale pracę nauczyciela da się ocenić obiektywnie. i dyrektorzy przed
redukcjąetatów powinni to zrobić. przykro mówić - w większości znanych mi szkół
decydowały względy wiekowo-towarzyskie.
> > No to teraz - jeśli przyrody uczy były chemik - ma chemię od klasy
> > szóstej...
>
> Nie znam takiej szkoły. A chemik nie ma uprawnień do nauczania biologii
> - wiec nie może być pewien zatrudnienia
W szkole podstawowej będzie uczył - jeśli zdobył uprawnienia - przyrody. Sęk
w tym, że uprawnienia sobie, a ... nauczyciel sobie. Podyplomówka dla
nauczycieli przyrody trwała chyba 2 albo 3 semestry. Czy w tak krótkim
czasie da się opanować dobrze trzy inne przedmioty, jeśli uczyło się przez x
lat jednego? Wątpię. i tak w zależności od tego, kto uczy przyrody: były
nauczyciel chemii, biologii, geigrafii czy fizyki, tego przedmiotu będzie
najwięcej, a pozostałe - byle zgadzały się tematy w dzienniku.
>
> > Ale miał! A dziś nieraz de facto NIE MA (mimo iż w programie przyrody
> > jest).
> > A nie ma, bo nauczyciel, który sam jej nie za wyjątkowo umie, nie potrafi
jej
> > także nauczyć. oraz idzie "po łepkach" (żeby się jedynie tematy w dzienniku
> > zgadzały).
>
> Ale to nie ma nic wspólnego z tym, czy był przedtem bioogiem, czy fizykiem
> dobry nauczyciel potrafi nauczyć wszystkiego (nawet jeśli to nie jego
> przedmiot)
No, tu się raczej nie zgodzę. Żeby uczyć przedmiotu wypada samemu bardzo
DOBRZE opanować jego treści. A tego nie da się uczynić w ciągu kilkunastu
zjazdów...
>
> > Uczę w gimnazjum oraz widzę, jaki jest poziom wiedzy fizycznej
> > pierwszaków - ŻENADA!
>
> Bo patrzysz z punktu widzenia fizyka, a nie nauczyciela
Nauczyciela fizyki, który oczekuje, że uczniowie mają jakąś wiedzę z
wcześniejszego etapu kształcenia.
> Spróbuj te same pytania zadać przed lekcja oraz po niej (np na następnej
lekcji
> - dla porównania)
> (nie chodzi tu o ocenę Twoijejoracy a o to, co - oraz jak zapamiętali
> uczniowie)
Ale ja nawet NIE POWINIENEM tego omawiać. Podstawa programowa została tak
sformułowana, że poszczególne etapy kształcenia mająsię uzupełniać, a nie
dublować. Ja po prostu NIE MAM CZASU na powtarzanie podstawówki - a muszę to
robić, bo wiedza fizyczna wyniesiona z przyrody jest niemal żadna. Jak prosto
się domyśleć - odbija się to w klasie trzeciej, gdzie ledwo udaje się omówić
najważniejsze działy przed egzaminem.
>
> > jedynie że wówczas uczył go FIZYK, który potrafił wśród zjawisk
geograficznych
> > czy biologicznych wskazać ich fizykę. Dziś uczy tego zwykle biolog
lub
> > geograf. i skutki są - jak wyżej opisałem.
>
> Nie porównuj fizyków z innymi...
Identyczne porównanie - ale w inną stronę da się podać, gdy przyrody uczy
fizyk oraz traci na tym np. biologia. Krótko - obecny system kształcenia
nauczycieli przyrody nie tworzy dobrych fachowców, a wyłącznie osób z
papierkiem. From: Danuta Majewska <danuta[]majewski.pl> Subject: Re: Pismo Braila Date: Wed, 26 May 2004 19:18:39 +0200
"Tośka" napisała:
> Moze macie jakies namiary, linki odnosnie pisma Braila