poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "lukas3339" <lukas3339[]get.net.pl> Subject: Re: Tristan The Kontraktowy Date: Tue, 29 Jun 2004 20:27:07 +0200
"Tristan Alder" wrote in message
news:1261661.dTUSlC3KCJ@immek.unzufidek.pierwszy...
> Guten Abend, aloha, salut ça va...
>
> przeszedłem dzisiaj przez godzinę pisania papierków oraz ostałem się
> Kontraktowym. Nieoficjalnie, bo nominację dostanę 30 sierpnia na
> konferencji, ale te dziwne papierkologie mam już za sobą :)
>
Co znaczy godzina pisania papierkow? Przeciez pisze sie wczesniej ( teczka
oraz te sprawy ) a pozniej to wyłącznie rozmowa.
No oraz gratuluje oczywiscie :-))))))
From: "Yorick" <yorick[]pf.pl.dodatek.antyspamowy> Subject: Re: Banalne ? Jak nauczyciele języków obcych powinni zapisywać temat ? Date: Fri, 28 Nov 2003 15:36:48 +0100
Użytkownik "Roman Stachowiak" napisał w
wiadomości news:bq5tfg$nmc$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Ależ kochani. Kto powiedział, że temat przedstawiony uczniom MUSI być
> identyczny z tematem wpisanym do dziennika?
Ja ;-)) A przede mną jeszcze pan Jarek ;-) A kto powiedział, że nie musi?
>W dzienniku powinniśmy wpisać także pewnego rodzaju komentarz do
> tematu uczniowskiego.
Dlaczego powinniśmy? I dlaczego do dziennika? Zawsze wydawało mi się, że
takie rzeczy pisze się w konspektach lekcji...
> Czasami znajdą się tam cele, czasami wpis o charakterze zajęć, czasami
> wpis o użytej metodzie pracy.
Hm... cele, metody, charakter zajęć... jakbym nie składał tego puzzla, znów
wychodzi mi konspekt lekcji miast wpisu w dzienniku ;-)
> Takie wpisy - komentarze też chcecie wpisywac w języku obcym? Po co?
Wcale ich nie chcę wpisywać. W żadnym języku. I w całości zgadzam się z
pytaniem: po co? ;-)
> Tłumaczenie opcji przeciwstawnej dopuszczalnością stosowania wyłącznie
> języka obcego wynikającą z "przepisów szczególnych" jest nadużyciem.
Hm... tak od razu: 'nadużycie' ;-) A co powiesz na określenie: 'odmienna
interpretacja niejasnych przepisów?' ;-)
> napisał Yorrick :
Ależ Rrromanie... ;-))
> Czym innym jednak jest nauczanie języka obcego, a czym innym dokonywanie
> wpisu w dokumencie potwierdzającym fakt, że takie nauczanie miało miejsce.
Zgadzam się w zupełności. Cała sprawa rozbija się w sumie o określenie
czym właściwie jest - lub miałby być - temat lekcji. I jak pokazuje nasza
dyskusja nie jest to wcale banalne pytanie :-) Więc może powinniśmy nasze
rozważania rozpocząć od sprecyzowania czym dokładnie jest temat lekcji i do
czego tak naprawdę ma służyć?
W wiadomości news:e2a1o3$j7t$1@atlantis.news.tpi.pl Facet33
pisze:
> W szkole X pracuje 2 nauczycieli przedmiotu Y jeden mianowany drugi
> kontraktowy. Mianowany 8 lat pracy kontraktowy 6m-cy. Mianowany w ciąży.
> Obaj mają pełen etat ale gdyż od przyszłego roku w szkole X bedzie
> jedna klasa mniej zabraknie godzin w związku z czym dyr. podjęła
> decyzję o podziale godzin pomiedzy dwóch nauczycieli po 16godz na głowę
> - czyli ani jeden ani drugi nie ma etatu. Czy nie jest tak że w każdym razie
> ten mianowany powinien mieć pełen etat.?
Nauczyciel zatrudniony na podstawie mianowania może mieć wymiar zajęć
ograniczony w wyniku okoliczności przewidzianych art. 20 ust. 1 pkt 2 KN.
Opisana sytuacja nie spełnia takich warunków, bowiem występują warunki do
zatrudnienia go w pełnym wymiarze zajęć.
Kontraktowy ma pecha.
Fakt zaciążenia mianowanego nie ma tu nic do rzeczy.
From: Grendel <niepotrzebujesz[]bo.to.usenet> Subject: Re: antywirus - darmowy dla edukacji? Date: Fri, 31 Oct 2003 22:26:31 +0100
On Thu, 30 Oct 2003 23:53:42 +0100, Roman O. wrote:
> DHCP wyłączasz, dajesz stałe IP dopuszczasz dla danego IP z jedynie kn-tnych
> nr MAC kart no oraz port 110 zamykasz!
no jednakże tak... właśnie przed chwilą wróciłem z pracy (proszę sprawdzić
zegarki ;-)). Serwer internetowy chodzi. 3 karty sieciowe - do jednej -
podpięta pracownia, gdzie sieć chodzi na 100Mbit... Ależ to teraz kopa
dostało... Do drugiej - reszta szkoły. Docelowo, na trzeciej będzie
wydzielona druga pracownia. Porobię skrypty do iptables tak, aby nawet
średnio qmaty nauczyciel elektrotechniki, czy innego śmisznego przedmiotu,
mógł wedle woli włączać/wyłączać niektóre usługi, albo całą sieć dla
pracowni.
Badania po MACach nie ma za wyjątkowo sensu, bo za sporo roboty dla mnie później
;-) Narazie robię duże zamieszanie w sprzęcie oraz nie chciałbym, żeby każde
przeniesienie kompa, czy wymiana karty, wiązała się dodatkowo z modyfikacją
ustawień bramki. Narazie jest jak jest. Jak już odpalę kontroler domeny, to
nieco się uspokoi.
> Usery.... Ci mówie, to hołota! ;-)))
użyszkodniki to oddzielny gatunek człowieka ;-) można im 100x powtarzać, by
czegoś nie robili, a oni oraz tak swoje.
From: "Ola" <aniolek1[]2com.pl> Subject: Odp: [dłuugie][crosspost] kto zatwierdza przedmioty wykladane na danym kierunku na studiach ? Date: Thu, 5 Jun 2003 12:37:15 +0200
a czy Pani od Plastyki na pierwszych zajęciach powiedziała ze warunkiem
zaliczenia kursu jest obecnoć na zajęciach? Mają obowiązek powiedzieć o
warunkach zaliczenia na samym początku. Bo jak nie to możesz spróbować w ten
sposób. Raczej dziekan nic nie załatwi oni zazwyczaj nie chcą się mieszać w
sprawy mięzdy wykładowcami a studentami. Musisz spróbować jeszcze raz pogadać z Panią od plastyki. To również człowiek może
zrozumie. Nie wiem czy to pomoże ale może się uda? :)
Pozdrawiam
ola
Użytkownik sqrczak w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:3edf11ad$1@news.home.net.pl...
> hej
> jestem w sytuacji trochę podbramkowej oraz nie mam pojęcia co uczynić
> po kilku latach oraz kilku zmianach uczelni udało mi się w końcu dobrnąć
> do 5 tego roku na studiach ..
> oraz pojawił się kłopot
>
> jestem na wydziale teologicznym ( bez specjalizacji katechetycznej )
> poszedłem na to dla wygimnastykowania głowy , a nie po to , aby
> indoktrynować potem biedne dzieci w szkole
>
> ktoś na tym wydziale wpadł na pomysł, coby uczynić go stricte
> pedagogicznym
> jedne z ćwiczeń na 5 roku nazywają sie - metody plastyczne w
> katechezie
>
> na zajęciach stare konie robiły lampiony , obrazki z ziemniaczanych
> pieczątek oraz następujące inne
>
> z różnych powodów nie pojawiłem się na takich zajęciach ani razu ( od
> podstawówki miałem wstręt do plastyki ) ale pod koniec przyniosłem
> wszystkie prace wymagane do zaliczenia ( zrobiła mi je moja
> niezastąpiona żona )
> oraz kita
>
> sfrustrowana pani magister powiedziała mi ze nie moze mi zaliczyć oraz ze
> zaprasza w przyszłym roku
> w pierwszym momencie ogarnęło mnie oszałamiające wcrewienie
> później przyszedł napad śmiechu
> jak da się kazać powtarzać piąty rok 28 letniemu facetowi za to , ze
> nie zaliczył plastyki na wydziale o dumnej nazwie wydział teologiczny
> uw-m w olsztynie ????
>
> myślałem że prodziekan , gość sympatyczny oraz równy na pozór też
> potraktuje to jako doskonały dowcip ..
>
> dzisiaj dowiedziałem się , ze nie interesuje go to oraz ze mam załatwić
> sprawę z panią od plastyki ...
> ( gadałem z nią dwa razy oraz nie mam już nerwów aby próbować jeszcze)
>
> o co mi chodzi ( sory za rozpiskę , ale jestem po rozmowie z
> dziekanem )
> chcę się dowiedzieć , czy jest jakaś instytucja nadzorującą zgodność
> wykładanych przedmiotów z kierunkiem studiów ?
> czy są jakieś szanse na walkę z głupkami którzy karzą mi robić
> lampiony ???
> czy z gory jestem skazany na porażkę ???
>
> ( na zaocznych przykro mówić nie ma indywidualnego trybu studiów )
>
> dzięki z gory za wszelkie sugestie
>
> inne