poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "Adam Cichowicz" <acichow[]box43.pl> Subject: Re: na jaki czas umowa? Date: Wed, 10 Sep 2003 07:52:49 +0200
Nauczyciel stażysta nie składa żadnego podania o rozpoczęcie stażu: jego
staż rozpoczyna się automatycznie z dniem rozpoczęcia nowego roku szkolnego.
Dyrektor powinien wyznaczyć opiekuna stażu, zaś pierwszą czynnością stażysty
jest napisanie planu rozwoju zawodowego (pod okiem opiekuna) oraz przedstawić
go dyrektorowi do zatwierdzenia.
ABC From: "PaSo" <paso.mate[]gmail.com> Subject: Re: Czy warto robic dyplomowanego? Date: 25 Aug 2006 15:19:01 -0700
Marek Komorniczak wrote:
> Za parę lat?!?!
> Tak ju=BF jest ... od lat!
By=E6 mo=BFe. Ja pisa=B3em na podstawie do=B6wiadcze=F1 z mojego miejsca
pracy.
Ale jesli juz teraz sie to odczuwa, to powaznie zastanawiam sie nad
zlozeniem wniosku o staz na dyplomowanego. From: "PIS" <PIS46[]wp.pl> Subject: dyslekcja Date: Mon, 12 Jul 2004 15:08:41 +0200
Jest to szkopuł wśród dzieci oraz młodziży.Jak to zwalczać? From: Marcin Ciesielski <mkciesielski[]op.nospam.pl> Subject: Studenci - =?ISO-8859-2?Q?bro=F1cie_si=EA_przed_bezprawiem_=2D_cz=2E_1?= Date: Fri, 24 Nov 2006 15:23:25 +0100
CYTAT Z
http://www.psrp.org.pl/zalaczniki/skreslenia%20z%20listy%20studentow.doc
--CYTAT-----------------------------------------------------------------
Skreślenie z listy studentów czyli Ciemna Strona Mocy...
W niniejszej publikacji postaram się bliżej przedstawić procedurę
postępowania, kiedy to (o zgrozo!!!) trafi do naszych rąk decyzja o tak
niemiłej sentencji jak w przytoczonym tytule...
I.Ustawa o szkolnictwie wyższym z dnia 19 września 1990 roku (Dz.U. Nr 65,
poz. 385 z późn. zm.) w art. 148 mówi: Dziekan może skreślić studenta z
listy studentów w przypadkach określonych w regulaminie studiów. Podobnie w
ustawie o wyższych szkołach zawodowych art. 80 stanowi: Decyzję o
skreśleniu studenta z listy studentów, w przypadkach określonych w
regulaminie studiów, podejmuje rektor uczelni zawodowej.
Pierwszą oraz najważniejszą czynnością w sprawach tego rodzaju musi być
sprawdzenie czy ten kawałek papieru o zasmucającej nas treści jest decyzją
w rozumieniu KPA (Kodeksu Postępowania Administracyjnego). Zgodnie z art.
161 ustawy o szkolnictwie wyższym oraz art. 85 ust. o wyższych szkołach
zawodowych KPA ma podstawowe znaczenie dla procedury odwoławczej od decyzji
w indywidualnych sprawach studenckich (pełny tekst kodeksu w linku NA POMOC
STUDENTOM > akty prawne).
Art. 107. § 1. iż
Decyzja powinna zawierać: oznaczenie organu administracji publicznej, datę
wydania, oznaczenie strony lub stron, powołanie podstawy prawnej,
rozstrzygnięcie, uzasadnienie faktyczne oraz prawne, pouczenie, czy oraz w jakim
trybie służy od niej odwołanie, podpis z podaniem imienia oraz nazwiska i
stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji. Decyzja, w
stosunku do której może być wniesione powództwo do sądu powszechnego lub
skarga do sądu administracyjnego, powinna zawierać ponadto pouczenie o
dopuszczalności wniesienia powództwa lub skargi.
§ 2. Przepisy szczególne mogą określać również inne składniki, które powinna
zawierać decyzja.
§ 3. Uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać
wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się
oparł, i przyczyn, z przyczyny których innym dowodom odmówił wiarygodności
oraz mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej
decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.
§ 4. Można odstąpić od uzasadnienia decyzji, gdy uwzględnia ona w całości
żądanie strony; nie dotyczy to w każdym razie decyzji rozstrzygających sporne
interesy stron i decyzji wydanych na skutek odwołania.
§ 5. Organ może odstąpić od uzasadnienia decyzji także w przypadkach, w
których z dotychczasowych przepisów ustawowych wynikała sposobność
zaniechania lub ograniczenia uzasadnienia ze względu na interes
bezpieczeństwa Państwa lub porządek publiczny.
Jak mówią nam wspomniane na wstępie ustawy ilość przyczyn, dla których da się
podjąć tą decyzje jest ciasno określona oraz powinna być wymieniona w
regulaminie studiów naszej Uczelni. albowiem w decyzji, którą otrzymujemy musi
być dokładnie określone z jakich przyczyn - wskazanych w regulaminie
studiów - Dziekan/Rektor podjął taką a nie inną decyzję.
Temu aspektowi decyzji powinniśmy przyjrzeć się wyjątkowo uważnie, bo
właśnie na wymienionej przez Dziekana/Rektora przyczynie skreślenia
najskuteczniej oprzeć nasze odwołanie w tej słusznej sprawie...
II.Odwołanie, zgodnie z art. 148 ustawy o szk. wyższym, adresujemy do
Rektora, a składamy za pośrednictwem Dziekana. umożliwia to Dziekanowi
ustosunkowanie się do treści naszych argumentów oraz ewentualna zmianę
decyzji.
Z mocą od 1 października 2004 zlikwidowano sposobność odwoływania się do
Ministra Edukacji Narodowej oraz Sportu od decyzji w indywidualnej sprawie
studenckiej podjętej w pierwszej instancji przez Rektora (np. skreślenie w
uczelni zawodowej), w takiej sytuacji pozostaje od razu sposobność skargi do
Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (zobacz pkt III).
Pismo z odwołaniem składamy - najlepiej za potwierdzeniem odbioru - do
Dziekanatu lub Sekretariatu Dziekana - czyli zgodnie z KPA: za
pośrednictwem Dziekana do Rektora. W odwołaniu staramy się przede wszystkim
zanegować przesłanki materialne decyzji Dziekana, które naszym zdaniem
mijają się z prawdą lub stanem faktycznym. Jeżeli macie inne dodatkowe
argumenty w swojej obronie to właśnie jest najlepszy moment żeby ujrzały one
światło dzienne...
Po złożeniu naszego odwołania Dziekan jeszcze może zmienić swoją decyzję, a
jeżeli tego nie uczyni powinien nasze pismo przesłać do Rektora.
Musimy pamiętać o jednym: jeżeli odwołaliśmy się od decyzji w ciągu 14 dni
to ciągle jesteśmy studentami, przynajmniej do czasu otrzymania negatywnej
decyzji Rektora. W braku naszego odwołania decyzja Dziekana o skreśleniu z
listy studentów staje się decyzją ostateczną po upływie 14 dni od jej
otrzymania.
III.Jeżeli po negatywnej decyzji podjętej w sprawie odwołania (ponownie
sprawdź czy zawiera elementy z art. 107 KPA) przez Rektora uważacie, że to
jest ciągle totalne nieporozumienie to pozostaje - w myśl art. 161 ustawy o
szk. wyższ. skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w terminie 30
dni od otrzymania decyzji Rektora w trybie oraz na zasadach określonych w KPA
i Ustawy z 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami
administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.). Analogicznie -
stanowi ust. o wyższych szkołach zawodowych w art. 85. (94)
1. Do decyzji podjętych przez organ uczelni zawodowej w indywidualnych
sprawach studenckich, a też w sprawach nadzoru nad działalnością
uczelnianych organizacji studenckich i samorządu studenckiego stosuje
się odpowiednio przepisy kodeksu postępowania administracyjnego i
przepisy o zaskarżaniu decyzji do sądu administracyjnego. Decyzje wydane
przez rektora w pierwszej instancji są ostateczne.
i jeszcze z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, wyrok
2002.08.13 SA/Kr 816/02 ONSA 2004/1/16:
Nieprzedłożenie przez studenta w terminie określonym przez władze uczelni
indeksu dla dokonania wpisu o zaliczeniu roku (lub semestru) nie stanowi
przesłanki do skreślenia z listy studentów z przyczyny niezaliczenia roku (lub
semestru), jeżeli prowadzona przez uczelnię dokumentacja umożliwia na
ustalenie rzeczywistego przebiegu studiów, a w szczególności - złożenia
wymaganych egzaminów oraz uzyskania wymaganych zaliczeń (art. 148 ustawy z
dnia 12 kwietnia 1990 r. o szkolnictwie wyższym - Dz. U. Nr 65, poz. 385 ze
zm.).
Życzę studiowania bez skreśleń ...
Przewodniczący
Komisji Prawnej PSRP
( - )
Paweł Matlakiewicz
-- KONIEC CYTATU-------------------------------------------------------From: MI5Victim[]mi5.gov.uk Subject: MI5 Persecution: Leant On 7/4/96 (14825) Date: 23 Jun 2007 03:34:47 GMT
From: Green
Newsgroups: uk.misc,uk.politics,alt.politics.british,soc.culture.british
Subject: Re: MI5 Persecution: Why Aren't the British Police Doing Their Job?
Reply-To: Green@guidion.demon.co.uk
Date: Sun Apr 7 21:13:30 1996
In article
bu765@torfree.net "Mike Corley" writes:
> Last Easter (1995) I went into the local police station in London and spoke to
> an officer about the harassment against me. But I couldn't provide tangible
> evidence; what people said, in many cases years ago, is beyond proof, and
> without something to support my statements I cannot expect a police officer to
> take the complaint seriously.
This in itself dos not suggest that the police have it in for you.
The old bill operates on extremely tight spending limits forced on
them by that pillock Michael Howard, and without evidence, they
often have higher priorities than chasing something that cannot go
to court.
I doubt that the police are actually being leant on, but they probably
realise that if they looked into this, they would be leant on hard.
The met always stays away from anything that looks like it has Defence,
Security or secret service interest already, because they realise that
they are below these government agencies in the general pecking order.
This attitude was made clear in a TV show where a left wing comedian
heckled some aristocratic Tory candidate in a local election. The
police officer gave the comic a ticking off, even though you could see
that this young copper sympathised with the comedian, and regarded
the Tory as an upper-crust wanker. He said, and I quote "I'm giving you
the ticking off and not him because he's a Lord and I'm a Police Constable."
If I walked into my local nick and complained that MI5 were snooping on me,
they would show me the door without even looking at my evidence, because
that bored desk seargant with only five years to go before he retires
doesn't want to start fucking about with somebody who has incurred the
wrath of Stella Rimington. He would rather deal with the lost dogs and
driving licence producers, eat his cheese and pickle sandwiches and piss
off home at the end of his shift than have some high ranking spook having
a go at his boss and getting him a bollocking.
In short, you have earned much sympathy but little surprise. Just remember
that saying about the enemy of your enemies.
Have a nice day.
******************************************* QUOTE OF THE DAY******************
* You have just read the opinons of : * "Common sense is merely the set *
* * of prejudices a person acquires*
Subject: Re: MI5 Persecution: Why Aren't the British Police Doing Their Job?
Newsgroups: uk.misc,uk.politics,alt.politics.british,soc.culture.british
Followup-To: uk.misc,uk.politics,alt.politics.british,soc.culture.british
References:
Organization: Toronto Free-Net
Distribution:
>This in itself dos not suggest that the police have it in for you.
>The old bill operates on extremely tight spending limits forced on
>them by that pillock Michael Howard, and without evidence, they
>often have higher priorities than chasing something that cannot go
>to court.
I think the police know well what's going on. It is up to them to do
something about it. They know I've made a complaint at a police station.
I could probably do more to try to help myself (I think someone suggested
making a written complaint to the chief constable) but even then I nthink
they would not take action.
>
>I doubt that the police are actually being leant on, but they probably
>realise that if they looked into this, they would be leant on hard.
>The met always stays away from anything that looks like it has Defence,
>Security or secret service interest already, because they realise that
>they are below these government agencies in the general pecking order.
>
So we have a situation where the security service breaks the law,
everyone knows MI5 breaks the law, and the police won't investigate
crimes that would otherwise earn a jail sentence.
Oh good, I'm really glad the UK is a democracy. (, for those of
you who didn't catch that)
>If I walked into my local nick and complained that MI5 were snooping on me,
>they would show me the door without even looking at my evidence, because
>that bored desk seargant with only five years to go before he retires
>doesn't want to start fucking about with somebody who has incurred the
>wrath of Stella Rimington. He would rather deal with the lost dogs and
>driving licence producers, eat his cheese and pickle sandwiches and piss
>off home at the end of his shift than have some high ranking spook having
>a go at his boss and getting him a bollocking.
In this case I think it is 'high-ranking' police officers who are aware
of the persecution, they know a complaint has been made, and they're
doing nothing. What is more, I don't think there is anything I can do
that would make them take action, both because they may be being 'leant
on' and through the wider view that it could be deleterious to the state
to have a persecution by state organs exposed.
They're wrong in taking that point of view, because sooner or later this
will all out anyway, and they it will be n years of police inaction
(n>=6) that will be questioned.
>
>In short, you have earned much sympathy but little surprise. Just remember
>that saying about the enemy of your enemies.
>
>Have a nice day.