poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "locke" <locke[]peter.wiggin.com> Subject: Re: Infantylizacja, a nie edukacja? Date: Fri, 9 Dec 2005 14:36:55 +0100
Użytkownik "Przemysław Sobociński" napisał
w wiadomości news:cd261$439929e1$540a23ed$26714@news.chello.pl...
>
> Użytkownik "locke" napisał w wiadomości
> news:dn9mjg$gr5$1@news.interia.pl...
> > Co przez to rozumiesz?
> >
>
> Zdziecinnienie uczniów, prowadzące do nieumięjętności radzenia sobie w
> życiu.
>
Owszem, zauważam problem, ale czy jest on skutkiem jakiejś określonej
polityki oświatowej? To raczej jakiś ogólny trend zaczynający się już w
domu. Obserwuję dzieciaki na co dzień oraz czasami wydaje mi się, że traktują
one życie jak grę komputerową. Jak coś się nie uda - mam dodatkowe życie oraz
mam możliwość próbować jeszcze raz. Jest to skutek braku konsekwencji postępowania
dziecka już od najwcześniejszego dzieciństwa. W zasadzie żaden czyn dziecka
nie pociąga za sobą nieodwracalnych (z punktu widzenia dziecka)
konsekwencji. i w ten mechanizm wpisuje się szkoła: te niekończące się
sposobności poprawiania ocen, kontrakty oraz tym podobne bzdury. Koś następujący
wychodząc ze szkoły myśli, że tak będzie zawsze, Że jak zawali w pracy, to w
zasadzie nic takiego - pójdzie do szefa, przeprosi, podpisze może jakiś
kontrakt oraz będzie OK. From: "Langusta" <langustaWYTNIJTO[]onet.eu> Subject: Ilość godzin Kształcenia Zintegrowanego w klasie II Date: 19 Sep 2006 22:12:02 +0200
Gdzie znajdę informację ile godzin kształcenia zintegrowanego powinno być w
klasie II SP?
Rozumiem, że w KZ wchodzi także muzyka, plastyka, zajęcia ruchowe które przez
nauczyciela są w stosownym czasie robione.
"anka" wrote in message
news:cp9sdk$14i$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Użytkownik Rzuber napisał:
>
>
> >>
> >>>Nie mam możliwość powstrzymać sie od złośliwości oraz zapytac, na jakiej uczelni
> >
> > uczą
> >
> >>>takich mądrości ?
> >>>
> >>
> >>Życia.
> >>
> >
> >
> > akurat mialem to szczescie, ze wszystkie wlasciwe (do tej pory tak
uwazam)
> > wartosci uzyskalem od rodzicow, ale wiem, ze z tym bywa roznie. Moze
pedagog
> > szkolny (jezeli juz ma byc) powinien zajac sie przygotowaniem mlodziezy
do
> > swiadomego rodzicielstwa? (chociaz chyba jakies nieudolne starania w tym
> > kierunku sa prowadzone przez ksiezy oraz katechetow). Dzieki czemu nastepne
> > pokolenia mialyby latwiejszy start.
> >
>
> Oczywiście. A ja byłam na zebraniu w ramach pedagogizacji rodziców,
> na którym zaproszony gośc z tytułem doktora podniósł teze, że za
> wychowanie dzieci odpowiadają rodzice. Nawet nie wyobrażasz sobie jaka
> rozgorzała dyskusja między nim a grupą rodziców, jak mniemam oburzonych
> jego tezą o odpowiedzialności rodziców a nie szkoły za ich kochane
> maleństwa.
>
> pozdrawiam
> anka
Co to za rodzic, ktory zrzeka sie odpowiedzialnosci za wychowanie swojego
dziecka, albo "zleca" to jakiejkolwiek instytucji. Osobiscie, wstydzilbym
sie nawet sprzeczyc z ww doktorem, nawet jezeli uwazalbym inaczej. Bierna
postawa rodzicow wobec wychowania swoich pociech jest patologia, ktora
wypada leczyc, ale (wracajac do tematu) pedagog szkolny nie zalatwi tego
problemu, a nawet go poglebi.
Rzuber. inne