> Tu nieco przesadzasz. Jeżeli pracownik chce ujawnić niepowołanym osobom
> tajemnice firmy, to może to uczynić z dowolnego komputera - nawet u siebie
> w
> domu. A wirusy czy inne niepożądane programy da się przywlec nawet
> wysyłając
> pocztę służbową czy ściągając dane dla firmy. Nie ma żadnego znaczenia,
> czy
> wyślę z komputera maila służbowego czy prywatnego - rzecz jasna nie ma
> znaczenia
> z punktu widzenia bezpieczeństwa transmisji. Pod tym względem
> bezpieczeństwo
> zapewnia odpowiednie oprogramowanie i innego gatunku zabezpieczenia
> (np. brak
> połączenia z siecią wyjątkowo ważnych komputerów).
Nie chodziło mi informacje ujawniane świadomie. Znam przypadek firmy, w
której była lokalna sieć, był administrator, który dbał o sprawwność systemu
informtycznego firmy iu to on na polecenie szefa udostęniał poszczególnym
pracownikom odpowiednie uprawnienia (np. jedni pracownicy nie mieli żadnych
mozliwości wysyłania poczty, inni zaś jedynie z dostępnych kont na serwerze
firmy. Wszystko po to, żeby nieświadomie nie otworzyć portów, przez które
ktoś z zewnątrz mógłby np. zajrzeć do list płac lub danych kadrowych.
Poniżej podaję cytat sygnatury dołączanej do każdego listu elektronicznego
jedenj z firm:
"Niniejsza wiadomość stanowi własność LSI Software S.A oraz skierowana jest
jedynie do adresata (osoby/firmy wymienionej wyżej). zawarte w niej
informacje, wraz z wszelkimi załączonymi plikami są poufne oraz mogą podlegać
ochronie prawnej. W przypadku dostarczenia wiadomości pod błędny adres,
prosimy o natychmiastowe poinformowanie o tym nadawcy i jej usunięcie.
Jeżeli nie jest Pan/Pani właściwym adresatem, nie wolno Panu/Pani ujawniać,
kopiować, dystrybuować ani wykorzystywać jakichkolwiek zawartych w powyższej
wiadomości informacji.
Elektroniczny przesył wiadomości nie gwarantuje bezpieczeństwa oraz wykluczenia
błędów, przez co nadawca nie odpowiada za ewentualne błędy w powyższej
wiadomości. W razie wątpliwości prosimy zwrócić się do nadawcy o przesłanie
wydrukowanej kopii wiadomości.
LSI Software S.A. nie ponosi odpowiedzialności za straty spowodowane
działalnością wirusów komputerowych.
***************************************************************************************
This e-mail is the property of LSI Software S.A., and intended solely for
the use of addressee (individual or entity mentioned above). The enclosed
information and any attached files are confidential and may be legally
privileged. If you have received this e-mail in error, please notify the
sender immediately, and then delete it. If you are not the intended
recipient, please be advised that any disclosure, copying, distribution, or
other dissemination or use of the information above, is strictly prohibited.
E-mail transmission cannot be guaranteed to be secure or error-free. The
sender, therefore, is in no way liable for any errors or omissions, which
may arise during transmitting, in the content of this message. Please
request a hard copy if verification is required.
LSI Software accepts no liability for any loss or damage caused by the
activity of software viruses."
Rzecz jasna w firmach, gdzie nie ma serwera, a każde stanowisko ma
niekrętpowany dostęp do internetu - kłopotliwie mówić o bezpieczeństwie danych. Z
kolei jednakże ceny routerów sprzętowych spadły juz do takiego poziomu, że
dosyć skutecznie da się filtrować dostęp pracowników do niektórych usług.
AC From: "Łukasz Lech" <lechll.nospam[]poczta.onet.pl> Subject: "Nie" dla marnotrawstwa publicznych pieniędzy! Date: Sun, 19 Oct 2003 21:53:27 +0200
Powiedz stanowcze "nie" dla marnotrawstwa publicznych pieniędzy oraz
niegospodarności!
http://petycja.linuxkurs.pl
Kto tak naprawdę zarabia na rozwiązaniach "zamkniętych"?
Gorąco zachęcam!
Prześlij tą wiadomość dalej, tak żeby Twoi znajomi także mogli przyłączyć się
do protestu!
Nauczycielka prowadzi lekcję w 12-osobowej klasie, wychodzi na chwilkę w
pilnej sprawie do sekretariatu, zadając uczniom pracę samodzielną; zachowanie
uczniów nie wskazuje na występowanie sytuacji zwiększonego ryzyka - zabrali
się za pracę.
Dyrekcja udziela nauczycielce upomnienia na piśmie (na podst. Kodeksu pracy)
za "pozostawienie uczniów bez opieki". Wiek uczniów - 11 lat.
Do podstawowcyh zadań placówki oświatowej oraz nauczyciela trzeba sprawowanie
opieki nad dzieckiem (art. 4 Ustawy o systemie oświaty oraz art. 6 Karty
nauczyciela). Sposób sprawowania tej opieki nie jest nigdzie sprecyzowany,
nauczyciel sam dostosowuje swoje działania do sytuacji.
wyłącznie z Rozp. Ministra Edukacji Narodowej oraz Sportu z dnia 31 grudnia 2002
r. w sprawie bezpieczeństwa oraz higieny w publicznych oraz niepublicznych szkołach
oraz placówkach precyzuje niektóre zagadnienia:
§ 13. Niedopuszczalne jest prowadzenie jakichkolwiek zajęć bez nadzoru
upoważnionej do tego osoby.
§ 34.4. Uczącym się pływać oraz kąpiącym się zapewnia się stały nadzór ratownika
lub ratowników oraz ustawiczny nadzór opiekuna lub opiekunów ze strony szkoły
lub placówki.
Teraz moje pytania:
Gdzie znajdę orzecznictwo (także rodzinne), w którym precyzowano by pojęcia:
opieka nad dzieckiem oraz nadzór?
Czy jest różnica między "nadzór", a "stały" lub "ustawiczny" nadzór?
Pytam o to, bo widzę analogie między opieką sprawowaną przez opiekuna (ciocię
np.), a opieką sprawowaną przez nauczyciela.
Ciocia może przecież przebywać w innym niż dziecko (dzieci) pomieszczeniu,
może je puścić na podwórko, do sklepu, albo sama wyjść z domu na rozsądny
czas oraz nikt jej nie oskarża o niewłaściwe sprawowanie opieki.
Drużynowy w harcerstwie dzieli zastępy na patrole, puszcza ich w las na grę
terenową, przedtem objaśnia zasady, ewentualny wypadek uznaje się za
nieszczęśliwy.
Nauczyciel musi wyjść do ubikacji - sytuacja podobna, albo to uczeń musi
wyjść do ubikacji - jest czy nie jest pod właściwą opieką/nadzorem?
Czy Waszym zdaniem nauczycielka ma szanse w sądzie pracy?