Uprzejmie dziękuję za zainteresowanie naszą ofertą oraz wstępnie potwierdzam,
iż Pana dotychczasowe doświadczenie zawodowe i wykształcenie są zbieżne z
wymaganymi kryteriami do uzyskania dyplomu Doctorate in Information
Technology, bez konieczności przeprowadzania dodatkowych procedur
sprawdzających. Koszt całkowity (nie dłużej niż do koca września) wynosi
równowartość 725 USD, zaś poniesiony wydatek zostanie potwierdzony fakturą
VAT.
Dyplom zostanie przyznany przez University of NorthWest z Nowego Jorku,
którego prospekt elektroniczny wraz z danymi teleadresowymi oraz www może Pan
pobrać (3MB) poprzez odnośnik: http://www.3city.com.pl/eprospectus.zip.
Proszę o opinię oraz uwagi dotyczące takiego sposobu zdobywania
"wykształcenia". Adres uniwersytetu: http://www.unw.ac/
dziękuję oraz pozdrawiam
TCIC From: "|<onrad" <bez.adresu.jest[]bardziej.tren.dy> Subject: co to jest =?ISO-8859-2?Q?=B6r=2Eferyjna=3F?= Date: Thu, 03 Mar 2005 14:06:51 +0100
witam
wlasnie przyszedl do mnie przelew ze szkoly tytulem:
"nadg.luty i śr.feryjna"
co to jest śr.feryjna? średnia feryjna? ale co ona konkretnie oznacza?
Jesli chcesz sie zapisac na kurs przygotowawczy, najlepiej wybrac ten
organizowany przez uczelnie, na jaka chcesz zdawac. wtedy jest szansa, ze
sie ktos ukierunkuje Cie oraz powie, czego konkretnie masz sie uczyc.
apple From: mw1111[]poczta.onet.pl Subject: Re: Urlop dla podratowania zdrowia Date: 17 Nov 2004 15:41:37 +0100
> Podobno zmieniły się zasady przyznawania urlopu dla podratowania zdrowia.
> Czy to prawda że wniosek o w/w urlop wypisuje lekarz rodzinny? Jaka jest
> procedura aby następujący urlop uzyskać? Może ktoś składał dokumenty- co wypada
> zrobić.
> Pozdrawiam
>
Witam!
Zasady są takie:
1. Zgoda dyr. szkoły pisemna
2. Wniosek od lekarza rodzinnego
Kolejność jak wymieniłam. Warunek nie ukończone 30 lat pracy!!!! W takim
wypadku wyłącznie emerytura.
Wanda
> chlopak mimo swojej wady nie watpi oraz chce chodzic na lekcje
muzyki, to nie
> jest wyłącznie zainteresowanie, to jest pasja.
Chciałbym być a takim optymistą jak Ty :) On chodzi na muzykę bo
musi. Tak samo jak na inne lekcje. Choć miłoby mi było gdyby okazało
się to pasją a przynajmniej gdyby to robił z przyjemnością.
nie pamietasz, ze swego czasu
> najwieksze karty muzyki klasycznej np. beethoven takze gluchl a
mimo to
> tworzyl oraz to cudowne dziela.
Oczywiście, że pamiętam o Beethovenie. Mało tego - pamiętam o
Smetanie, który również stracił słuch. Jest wyłącznie drobna różnica. i
jeden oraz drugi słyszeli a _potem_, jako dojrzali ludzie, stracili
słuch. Mój uczeń _nigdy_ nie słyszał. Różnica jest taka jak między
człowiekiem ociemniałym a niewidomym od urodzenia. Z pierewszym
da się porozmawiać o kolorach jesiennych liści, z drugim jedynie o ich
kształcie oraz fakturze. (Skądinąd chciałbym aby ten chłopak był
następnym Beethovenem - przeszedłbym może wówczas do historii jako
nauczyciel :))
prawdziwego glosu serca ucznia nie
> powstrzymasz zadna decyzja. mysle, ze powinienes sie cieszyc, ze
masz w
> swym gronie kogos tak wyjątkowo zafascynowanego muzyka, a nie
narzekac
>
Ja narzekam???? A gdzie??? Po prostu pierwszy raz zetknąłem się z
taką sytuacją oraz szukam na nią pomysłu. Przecież nie skreślam
chłopaka, nie wyrywam włosów z głowy z okrzykami "Za jakie grzechy
to mnie spotkało!" :)
Może ktoś miał podobne doświadczenia oraz bedzie chciał się ze mna nimi
podzielić. Ty chyba nie.