Archiwum grupy pl.soc.edukacja


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

firma oferująca czartery

poprzednia strona ------------- następna strona


From: iwonka <iwonadabek[]op.pl>
Subject: poszukiwane osoby z rozwiedzionych rodzin
Date: Sun, 13 Nov 2005 15:08:26 +0100

Witam,
Jestem w trakcie pisania pracy magisterskiej na kierunku socjologia.
Poszukuje osob pochodzacych z rodzin rozwiedzionych w wieku miedzy 17 a
28 lat, ktore beda stanowic moja grupe badawcza. Jesli spelniasz
kryteria wyjątkowo prosze o wypelnienie ankiety znajdujacej sie na stronie:
http://www.nekhomanta.host.sk/iwonka/ankieta/ankieta.php

Jest ona zupelnie anonimowa.
Dziekuje z gory oraz pozdrawiam

From: "Jotte" <tjp3[]wirtualna.spam.wypad.polska>
Subject: Re: Ministra pomysl kolejny
Date: Sat, 4 Nov 2006 18:16:20 +0100

W wiadomości news:op.tih39fwphtv60q@localhost Marcin
pisze:

> Ja z telefonami moich uczniów problemów nie mam oraz nie rozumiem, jak
> da się mieć.
Ja także nie mam żadnych kłopotów z używaniem telefonów komórkowych przez
moich uczniów oraz jestem tego samego zdania.
Te kłopoty mają chyba jacyś niewydarzeni, byle jacy belfrzy, których
młodzież lekceważy, może oraz nie całkiem niesłusznie.


From: Kami <Kami[]jasien.net>
Subject: Oblany ustny - matura.
Date: Mon, 19 May 2003 19:03:55 +0200

Poradzcie, jesli umiecie, poprosze.
Moj bratanek wlasnie oblal ustny polski (z pisemnego - 3, z biologii -
3). No oraz co dalej? Poprawka jest w sierpniu? Czy pozostale ustne moze
zdawac teraz, czy wszystkie w sierpniu? Jak to wyglada formalnie?
Co Mlody ma robic dalej?

K.

From: "Szczepan Majdański" <majdan[]fr.pl>
Subject: Podanie o mature - PILNE
Date: Tue, 21 Oct 2003 13:08:34 +0200

jaka tresc powinno zawierac podanie na mature poprawkowa z jezyka poslkiego

From: "Piotrek" <pilarp[]poczta.onet.pl>
Subject: Re: zróżnicowanie dyplomów-pytanie
Date: 15 Aug 2004 13:35:11 +0200

Powiem Ci tak: dosyć popularną wymówką ludzi studiujących zaocznie jest właśnie
to, że na dzienne nie mogli sobie pozwolić, bo musieli dzielić czas między
naukę oraz pracę, która pozwoliłaby im zarobić na utrzymanie się na takich studiach.
Niestety, prawda jest taka, że jedynie mały procent wszystkich studentów
zaocznych rzeczywiście pracuje-pozostali, z uwagi na to, że nie studiują w
systemie dziennym, mają po prostu więcej czasu na imprezowanie. Pomyśl: czy
biedny student decydowałby się na studia zaoczne, co zmuszałoby go nie wyłącznie do
zarobienia na życie, ale oraz na astronomiczne czesne? Nie lepiej iść na dzienne oraz
zawalczyć o stypendium naukowe+ewentualnie socjalne, co chyba bardziej się
opłaci? Przecież następujący student nie będzie musiał płacić za studia, a studiujący
zaocznie, który podejmuje się jakiejś dorywczej pracy, oraz tak nie zarobi tyle,
aby opłacić czesne (które na niektórych uczelniach naprawdę może przyprawić o
zawrót głowy). Widzę jednakże jakąś lukę w Twoim rozumowaniu. Bądźmy realistami oraz
podzielmy studiujących zaocznie na 3 nierówne grupy:

1. Osoby, które studiują zaocznie z wymienionych przez Ciebie powodów
(najmniejsza)

2. Osoby, którym zabrakło wiedzy oraz talentu na dzienne (moim zdaniem największa)

3. Bogate tępaki, które od razu wiedziały, że na dzienne się nie nadają
(również silna grupa, może nawet silniejsza od drugiej)

W dodatku całkiem pokaźna liczba studentów zaocznych studiuje na uczelniach
prywatnych, zatem chyba nie kierują się względami finansowymi. Skoro stać ich na
studia zaoczne na uczelni prywatnej, to chyba stać ich też na studia
dzienne na uczelni państwowej? Dlaczego ci wszyscy geniusze studiujący
w "Wyższych szkołach czegoś tam" ekonomię, marketing itp. nie są studentami SGH
oraz innych dobrych, państwowych uczelni, na których da się studiować te kierunki?
Za biedni czy za głupi?

nieduży przykład: moja mama ma znajomego, którego dzieci "studiują" zaocznie w
Warszawie, w dodatku na jakichś prywatnych uczelniach-córka prawo, a syn...
dyplomację :) Dlaczego "studiują"? ponieważ nikt z ich rodziny nawet raz nie
widział ich indeksów, ba, nawet nie za wyjątkowo wiedzą na jakich uczelniach owe
dwie osoby "studiują". Od siebie dodam, że co trochę wiem na temat
takich "studentów" oraz mam możliwość z czystym sumieniem zapewnić, że są to tępaki, które
maturę zdały dopiero wówczas, gdy przeniosły się do prywatnych szkół. Teraz
siedzą sobie w stolicy oraz "studiują" za ciężką kasę rodziców, podczas gdy
kwalifikacje owych "studentów" wystarczyłyby może do zamiatania ulic.

Poza tym, wybacz, nie chcę Cię urazić, ale NIKT NIGDY mi nie wmówi (a już
wyjątkowo zważywszy na przykład, który podałem), że osoba studiująca zaocznie
(czyli mająca zajęcia raz, dwa razy w miesiącu?) przyswoi sobie taką samą
wiedzę jak osoba, która na uczelni spędza parę godzin dziennie przez 5 dni w
tygodniu. Zwróć jeszcze uwagę na parę drobnych "szczegółów" różniących te dwa
systemy studiowania. Po pierwsze: porównaj sobie rekrutację na studia dzienne
na uczelni państwowej z rekrutacją na studia zaoczne. Na te pierwsze jest
ciasno określony limit przyjęć, a podstawą rekrutacji jest złożony na ogół
egzamin wstępny (choć "wspaniała nowa matura" pewnie nieco to wszystko
zmieni). Na zaocznych o żadnym egzaminie wstępnym nie słyszałem-"egzaminem
wstępnym" jest opłata wstępna, o limitach przyjęć także się jakoś nie mówi. Po
drugie: na dziennych nikt studenta nie trzyma siłą, jeśli zawali parę razy
jakiś egzamin, to go żegnają. Nie słyszałem w każdym razie o wyrzucaniu ze studiów
zaocznych: taka ewentualność w ogóle nie wchodzi w grę, bo oznaczałaby dla
profesorów likwidację źródła dochodów. Po trzecie: choć wydaje się to
paradoksalne, to jednakże profesorowie na studiach dziennych bardziej przykładają
się do swojej pracy oraz bardziej dbają o studenta, mimo że nie płaci on czesnego.
Już parę razy słyszałem historie o tym jak profesorowie wykładający zarówno na
studiach dziennych jak oraz zaocznych na zajęciach z "dziennymi" razem ze
studentami śmieją się z poziomu wiedzy wymaganej na zaocznych.

Na Twoje pytanie mam możliwość albowiem odpowiedzieć jednoznacznie: tak, przeszkadza mi to,
że na dyplomie nie ma wzmianki o tym, czy ktoś skończył studia dzienne,
wieczorowe czy zaoczne, bo nie jest to jedno oraz to samo.


inne


Pozycjonowanie odzyskiwanie danych kadencja8 taśmy przenośnikowe reklama
tworzenie stron Spręźarki tłokowe lekarze kultura Rowery treningowe kabiny prysznicowe