Nie zgadzam sie z tym, że jesli sprawozdanie jest przeznaczone dla Dyrektora
to kwestia jego formy (wg sfer czy według rozporządzenia MENiS) jest sprawa
umowną. Sprawozdania sporządzone według sfer mogą zostac zakwestionowane przez
organ prowadzacy szkołę, bądź przez organ nadzoru pedagogicznego. oraz co z
tego ,ze Dyrektor przyjmie następujące sprawozdanie, jesli przy pierwszej lepszej
kontroli wydane zostanie polecenie posłania dokumentu do kosza?
Poza tym w razie tych wątpliwości zawsze wypada konsultować się z
opiekunem stazu na dany stopień awansu. Nie zapominajmy też, że nie
powinnismy pozwolić na spokojne popijanie kawki przez konsultantów ośrodków
doskonalenia nauczycieli. Po wszelkie szczegóły udałbym się właśnie tam. From: "bunia" <ela_50[]poczta.gazeta.pl> Subject: =?iso-8859-2?Q?Ostrze=BFenie_przed_nieuczciw=B1_ksi=EAgarni=B1_wysy=B3k?= Date: Thu, 28 Aug 2003 18:43:08 +0200
Chciałam wszystkich ostrzec przed nieuczciwa księgarnia wysyłkowa pod
adresem http://www.wszpwn.com.pl/ . W sierpniu zamówiłam u nich książkę (a
właściwie dwie ksiązki) do nauczania informatyki w szkole zasadniczej (
książkę oraz program nauczania). Właśnie odebrałam przesyłkę w której była
jedynie jedna książka - program nauczania. Za przesyłkę zapłaciłam 10 zł,
czyli razem 19,37 zł. Tak jednakże mała książeczka kosztowała mnie prawie 20 zł
(no ale nauczyciele sa bogaci). Na rachunku napisano, ze brakujące pozycje
prześla w terminie późniejszym, czyli myślą sobie ze zaplacę po raz drugi 10
zł za przesyłkę. Mieli mój e-mail, czyli mogli się zapytać czy się zgadzam
na taką transakcję. Z pewnością bym się nie zgodziła. Tak więc, jeśli
kupujecie w tek księgarni to na własne ryzyko. From: denver2[]poczta.onet.pl Subject: wejdz na strone men lub kuratorium Date: 27 Jul 2003 11:33:41 +0200
Użytkownik "| mnie to dwie rzeczy na zupełnie roznych biegunach. Najwazniejsze sa
> te, ktore wymienil RomanO, ale do nich sie zaglada raz, moze dwa w roku,
> zeby napisac plan wynikowy (mniej wazny, ale czesciej go czytamy)
>
> Stawiam, ze odpowiedz na to pytanie moze byc dowolna, a chodzi tu
> tylko o umiejetnosc uzasadnienia :)
Dzięki wielkie!
Ja, nic nie pisałem?!
(ale sie nie dziwię RomanXy co się...)
Moje zadnie (jak zazwyczaj odrębne):
"Nauczyciel w swojej pracy najczęściej "wykorzystuje",
następujący otoo dokument -Arkusz Organizacyjny Szkoły"
No może jest odwrotnie...
Arkusz go nauczyciela wykorzystuje?!
Aaaaa... tam! To jest pytanie z rodu:
"Co ma wróbelek?"
"Jedną nóżke, bardziej niż drugą!
;;-)
PS:
Pewnie o RomanGa chodziło?
Roman_O_ From: "Sławomir Żaboklicki" <ZaboklicBezReklam[]klub.chip.pl> Subject: Re: bezczelny nauczyciel Date: Fri, 10 Jun 2005 22:53:26 +0200
>
> 1. Na lekcjach multum mówi nie na temat (wytapianie czasu) a później
> uczniom (szkoły podstawowej) daje pytenia do opracowania w domu
> (odpowiedzi na te pytania nie ma nieraz
To jest opinia ucznia, nauczyciela czy rodzica? Od kogo to wiadomo?
Rodzic się schował pod ławkę?
>
> w obowiązującym podręczniku)
To normalne. Nie wszystko jest w podręczniku.
>
> 2. Jest niegrzeczna (jeśli nie powiedzieć bezczelna) zarówno w stosunku
> do uczniów jak oraz rodziców. Na wywiadówkach próbuje się wywyższać a
> zaproczona przed forum klacowe, wyjątkowo szybko przymuje pozę "jeża" oraz
> podniesionym głosem wykrzykuje że ona niczego nie musi (nie ma
> konstruktywnej dyskusji bo zaszyna się bezsensowna kłotnia)
>
Każdy przyjmuje pozę jeża, gdy się go opieprza. Postawa obronna, jak
sama nazwa wskazuje służy do obrony. Kto tą panią atakuje?
> 3. Wynikiem powyższego są najdłuższe w szkole kolejki rodziców do tej
> pani na wywiadówkach
>
A może z każdym chce wyczerpująco pogadać?
> Zastanawiam się jaka jest przyczyna, że ta pani jeszcze w tej szkole oraz w
> ogóle w szkolnictwie pracuje.
Będzie jeszcze więcej do zastanawiania. Dziecię jest na początku drogi.
Spotka jeszcze więcej oryginałów w oświacie.
>
>
> CO ZROBIĆ Z TAKIM NAUCZYCIELEM?
POGADAĆ SPOKOJNIE. POPATRZEĆ NA RODZICÓW OCZAMI
NAUCZYCIELA (i zobaczyć, jacy czasem upierdliwi są rodzice).
>
> Proszę o propozycje , zakładając że wszystko powyższe jest czystą prawadą
> o czym zapewniam.
Z tego, co podano wyniknąć może wyłącznie uwaga dyrektora: "Pani Zosiu
nieco wyrozumiałości dla rodziców, wszyscy wiemy jacy potrafią być
upierdliwi, ale to nasz zawód. Przed południem pracujemy w domu wariatów,
a po południu (na wywiadówkach) w dziale skarg oraz zażaleń. trzeba pacjenta
spokojnie wysłuchać, podziękować za rady, jak uczyć, wysłuchać narzekań,
gróźb, szantaży, wymyślań. Policzyć w myślach do 10, uśmiechnąć się oraz
powiedzieć, że bierze się to wszystko do serca, a Jasio powinien się
lepiej przygotowywać do lekcji w domu. Ja wiem, że ma pani kłopoty w domu,
mąż jest bez pracy, pani rodzice chorują, a dziecko ma problemy w szkole,
ale
rodzice tego nie zrozumieją. Oni również mają kłopoty oraz muszą się na kimś wyżyć.
Oddali nam własny skarb największy oraz z tej troski o ten skarb są niestabilni
emocjonalnie. Pani nerwy są pani prywatną własnością, Państwo Polskie
ich nie zwróci, albowiem proszę je oszczędzać. Jak pani chce, to zmienimy
wychowawcę. Damy panią Kasię, która jest miła, bezkonfliktowa bo ma
wszystko gdzieś. Nie będzie przemęczała dzieci, zadawała do domu jedynie
to, co jest w podręczniku. Będzie przyjemnie oraz spokojnie. Ja wiem, że pani
się denerwuje, że nie dostaną się te dzieci później do dobrych gimnazjów,
ale to jest szkopuł rodziców. My będziemy mieli spokój, żadnych wizyt
z kuratorium, żadnych magnetofonów."