czy ktoś coś słyszał, czytał, miał osobiście lub przez znajomych kontakt z
tzw. akademią nauki?
czy zajęcia prowadzone przez akademię nauki (w broszurce jest super pisane,
jak to nauczą dziecko żeby wierzyło w siebie, nauczą go szybko czytać ze
zrozumieniem, odkryją jakie ma zdolności oraz nauczą je wykorzystywać,
wydobywać
z siebie itp a oraz dla rodziców jest 6 godzin zajęć żeby ich nauczyć jak mają
do dziecka podchodzić żeby go nie tłamsić, a by wzrastało w wierze w siebie
itd)
wyłącznie pytanie czy rzeczywiście to co jest w broszurce to realizują w
rzeczywistości?
czy to jedynie chwyt oraz reklama
a zajęcia pic na wodę
w sobotę idę na bezpłatną lekcję pokazową z dziećmi
zobaczę
ale czy to faktycznie coś daje?
bo wiadomo, lekcja pokazowa...
wiem że zaczęło to się bodajże w poznaniu, zatem tam chyba najdłużej istnieje
ta akademia nauki
napiszcie jakieś opinie o tej akademii
proszę
warto dziecię zapisywać czy również nie?
pozdrawiam
anka tomczyk
kacper 11 lat
maciuś 6 lat From: "Andrzej" <angraplay[]gazeta.pl> Subject: Re: Szkolny Koordynator TI Date: Thu, 17 Jul 2003 20:42:50 +0200
Użytkownik "Sławomir Żaboklicki" napisał w
wiadomości news:bf4i2f$4bc$1@news.onet.pl...
>
> Użytkownik "Andrzej" napisał w wiadomości
> news:bf45tm$86$1@inews.gazeta.pl...
> > Witam!
> > Spełniając obietnicę z czerwca br. opublikowałem w moim serwisie
> pracę p.t.
> > Szkolny Koordynator Technologii Informacyjnej. Jest ona możliwa w
> temacie O
> > MNIE/PRACA DYPLOMOWA lub KOORDYNATOR TI/KOORDYNATOR TI. Zachęcam do
> lektury
> > tekstu oraz wyrażania swoich opinii czy to na grupie, czy na adres
> mojej poczty
> > elektronicznej.
>
> Serce boli, gdy czyta sie następujące rzeczy:
> "Prowadzi to do konkluzji, że w szkole musi się odszukać osoba, która
> będzie przebywać w niej cały dzień, będzie koordynować korzystanie ze
> szkolnych zasobów techniki informatycznej, wspomagać nauczycieli oraz
> personel administracyjny w korzystaniu z techniki informatycznej oraz
> technologii informacyjnej, planować oraz koordynować wszystkie zadania
> szkoły związane ze stosowaniem techniki informatycznej oraz technologii
> informacyjnej, jej modernizacją oraz rozbudową, planować oraz koordynować
> poczynania związane z pozyskiwaniem niezbędnych komponentów tworząc
> spójny system wspomagający nowoczesną technologię kształcenia."
>
> Czy Szanowny Autor pisze w dziedzinie science fiction? Teksty gatunku
> "wszyscy ludzie mają
> być szczęśliwi, mądrzy oraz bogaci" nieco mi sie przejadły. Czy szanowny
> Autor wie,
> ile zażyczy sobie fachowiec mający postulpwane przez niego
> umiejętności?
A zatem lepiej by dostęp do komputerów uczniowie mieli przez 4 godziny w
tygodniu. O przepraszam, 4x po 30 min z 45 (resztę pochłaniają czynności
przygotowawczo-zakończeniowe lekcji). Przez pozostały czas, średnio 8x5-4=36
godzin tygodniowo, potencjał zawarty (zamknięty) w pracowniach komputerowych
jest niedostępny oraz dla uczniów oraz dla nauczycieli.
Lepiej jednakże napisać, że to sf niż zastanowić się jak zmienić istniejącą
sytuację - nie twierdzę, że to co proponuję to jedyme rozwiązanie - choć
wiem, że są rejony kraju gdize to funkcjonuje
> Wytyczne, co powinien uczynić Sejm, Senat, Prezydent, MENiS mają taką
> samą moc sprawczą,
> jak zaklinanie pogody. Są jedynie bardziej frustrujące. To jest droga do
> nikąd polskiej
> pedagogiki. Postulatywność w określaniu pożądanych cech rzeczywistości
> to oderwanie
> się od realiów. Naprawdę warto pamiętać, że tekstów o tym, co kto ma
> zrobić,
> zeby szkoła była doskonała nie mozna czytać bez dużej dawki środka
> uspokajającego.
>
> wyjątkowo bolą teksty w stylu "Komputerowe Prawo Jazdy jest
> podstawowym dokumentem wymaganym przez pracodawcę." To juz nie SF, to
> fantasy (przepraszam milośników).
Wystarczy wyjśc poza "polski grajdołek" by się przekonać, że jednakże to nie
sf. Proszę spróbować podjąć dobrze płatną pracę w jakiejkolwiek firmie w UE
bez certyfikaty (ECDL - jest jednym z podstawowych).
> Na szczęście światą rządzą księgowi, a nie idealiści. Każdy, kto zna
> szkołę wie, że
> koordynator TI z postulowanymi przez uczonych kompetencjami nie uchowa
> się.
> Chyba, że będzie jednocześnie pełnił rolę wicedyrektora albo lepiej
> dyrektora.
> Bo kłopot nie w przepisach, precyzyjnym określeniu sylwetki supermana
> koordynatora,
> a w rzeczywistych postawach oraz umiejętnościach środowiska
> nauczycielskiego.
Tak oraz z tego powodu w poskich szkołach 25% nauczycieli uczących przedmiotów
informatycznych nie wie w ogóle czego uczy oraz do tego ma pod opieką mienie
warte kilkadziesiąt tysięcy zlotych. Nie dziwię się zatem gdy spotkany na
giełdzie komputerowej cwaniaczek przedstawia mi taką filozofię dojścia do
majątku: "zatrudnij się w szkole jako nauczyciel informatyki, wymontuj z
komputerów nowe elementy oraz na ich miejsce wstaw stare oraz gorsze - oni się nie
na tym nie znają oraz nic nie skumają. Ty masz kasę a im oraz tak wszystko jedno -
byleby działało". i jeśli się dobrze przyjrzeć sytuacji to facet miał multum
racji - gdy odchodziłem z jednej szkoły podczas zdawania pracowni
"księgowych" interesowała ilość komputerów a nie to co w "Srodku".
Postawy środowiska także ktoś musi kształtować. Nie zrobią tego ani "szkoły
komputerowe", ani "studia podyplomowe" ksztasłcące pseudoinformatyków. Z
doświadczenia wiem, że to da się wyłącznie budować w szkole, w codziennych
kontaktach z nauczycielami. Gdy zaczynałem pracę, z komputerów korzystało
wyłącznie 3 nauczycieli, teraz korzysta z nich większość oraz to nie jedynie jako
"inteligentne maszyny do pisania"
> Pozdrawiam
> SZ
From: stickpl[]o2.pl Subject: =?iso-8859-2?q?Czym_zajmuje_si=EA_technologia_informacyjna_=3F?= Date: 14 Nov 2006 04:15:09 -0800
Napiszcie konkretne przyk=B3ady. From: Wojtek <i-don-t[]remember.pl> Subject: Gru komputerowe dla dzieci Date: Thu, 30 Sep 2004 12:19:46 GMT
Dzień dobry,
Moja córka (10 lat) ku memu przerażeniu spędza godziny przed komputerem
grając w zróżnicowane gry. No oraz nie jest to ten rodzaj aktywności, który bym
pochwalał oraz polecał innym :-) .
Ale od jakiegoś czasu ku swemu zaskoczeniu znalazłem, grę która moim zdaniem jest
warta polecenia:
http://www.bbc.co.uk/arts/multimedia/dickens
i pomyślałem sobie, że może Wy także możecie mi polecić gry o autentycznym
walorze edukacyjnym. Jak coś macie takiego, to wyjątkowo prosze o odnośnik.
w. From: "Supergirl" <valenciana[]vectra.pl> Subject: Re: Jak wygląda egzamin na nauczyciela mianowanego?????? Date: Tue, 15 Jul 2003 14:56:24 +0200
> Uważam ,ze nie jest to formalność. Egzamin następujący zdawalam 4 lipca br.
> Znajomość prawa oświatowego plus pytania, na które, moglam udzielić
> odpowiedzi chyba dzięki podyplomówce, zachaczaly o wiedzą poza mój plan
> rozwoju... oczywiście potem rzucano we mnie znakiem pytającym na temat
> parcy oraz planu rozowju, w każdym razie nie byla to formalność. należy wykazać się
> wiedzą.
Zgadza sie. Dlugo uczylam sie takich wszystkich rozporzadzen oraz statutu itp.
Troche czasu na przygotowanie sie wypada na to poswiecic.
> Nie każda komisja egzaminacyjna podchodzi do tego jak do formalności...Są
> ludzie którzy nie zdają :-((