Czy podoba się Wam koncept Naszego kochanego Ministra Edukacji Romana
Giertycha , że uczniowe nie mogą nosić telefonów komórków do szkoły ?? Hmmm
co uważacie na ten temat oraz jak postrzegacie postać pana Romana Giertycha ?
From: "Agata" <sure2_no_spam_[]poczta.onet.pl> Subject: Re: witam jeatem pierwszy raz na witrynie Date: Thu, 23 Oct 2003 21:43:24 +0200
Użytkownik "Tomasz 'Merlin' Kolinko" napisał w wiadomości
news:bn8t2e$12sf$1@foka1.acn.pl...
> > ...hm, może te wszystkie listy z błędami i dziwnymi pytaniami, w których
> > dołączona jest reklama polnews.pl - to po prostu reklama polnewsa?!?!
> Jeżeli
> > tak, to przyznam, dość głupia...
>
> Obstawialbym lekcje informatyki. Nauczyciel na lekcji pokazuje uczniom co
to
> usenet, podaje jakas grupe (np. pl.soc.edukacja) i w czasie zajec wysylane
> sa takie smieci. Jakis czas temu podobny motyw byl dosyc nagminny bodajze
na
> chip.internet, poskutkowal kontakt ze szkola i wyjasnienie, ze do takich
> rzeczy sluzy grupa pl.test.
>
> pozdrawiam
> Merlin
>
....hmm, teraz wydaje się to prawdopodobne - mnie w pierwszym momencie nie
przyszło do głowy, że nauczyciel może "zrobić lekcję" w ten sposób -
zaczynając od uczenia błędów!... :-))
Witam
potrzbuje info na temat jak w temacie na AE (Katowice)
Moze ktos z was studiowal? From: "Gamon'" <robaczyfka[]gazeta.pl> Subject: Re: przychodze po dowartosciowanie :) Date: Fri, 20 May 2005 14:01:48 +0200
Czesc!
Użytkownik "Jotte" napisał w wiadomości
news:d6k7qm$1dm$1@news.dialog.net.pl...
> Dojrzałej postawy da się oraz trzeba się spodziewać po studentach ale
> niekoniecznie musi być cechą dzieci czy wczesnonastolatków. Granice
Nie, dojarzalej postawy nalezy oczekiwac juz od uczniow - tyle, ze
"poziom" tej dojarzalosci oraz odpowiedzialnosci za wlasne zycie jest
trochę inny. Nie mozna oczekiwac, ze uczniowie podstawowki czy
gimnazjum wybiora juz np. kierunek studiow oraz temat rozprawy
doktorskiej ;) ale powinni juz wiedziec, czy wogole chca sie uczuc,
czy zalezy im na kopaniu rowow przez reszte zycia. należy wczesnie
zaczynac myslec o swojej przyszlosci - oczywiscie stosownie do wieku -
oraz robic juz cos w tym kierunku.
Coraz czesciej stykam sie z postawa mlodziezy polegajaca na tym, ze
"mi sie nalezy". i uwazam, ze jest to miedzy innymi wynik zbyt duzego
popuszczania. Jezeli ktos sobie kiedys odpuszczal nauke, a pewnego
dnia dojdzie do wniosku, ze chcialby jednakże studiowac, to niech go to
kosztuje wiecej wysilku. Dlaczego ma miec następujące same szanse jak
ludzie, ktorzy zasuwali, zamiast zbijac baki?
Druga sprawa bedaca efektem zbyt "luzackiego" traktowania wszelkiej
masci nierobow oraz kombinatorow, to coraz bardziej wyrazne obnizanie sie
poziomu "wyedukowania", ze tak to ujme (dla odroznienia od poziomu
wyksztalcenia). Wierz mi, ze nie jest przyjemnie czytac
sprawozdania/raporty jakiegos pana magistra/doktora (czy pani, zeby
nikt mnie nie posadzil o dyskryminacje), ktorzy przeslizneli sie przez
szkole zakuwajac od czasu do czasu, jak juz wisial nad nimi miecz. W
ten sposob sie nie naucza na tyle, zeby na dlugo zapamietac, a czasami
braki rosna. Efekt: blad na bledzie. Ortografia, interpunkcja to
jeszcze pryszcz! Najlepsze jest to, ze jak czlowiek czyta następujące
wypociny, to moze sie zalozyc o dowolnie duza sume pieniedzy, ze autor
sam nie wiedzial, co chcial powiedziec - brak umiejetnosci
formulowania zdan (jakies przypadkowo posklejane fragmenty "czegos",
bo nawet nie mysli). Kto te osoby wypuscil ze szkoly?! Z paroma takimi
przypadkami zdarzylo mi sie studiowac na tym samym wydziale (na
szczescie byli na duuzo nizszych semestrach), stad wiem, ze byly to
osoby reprezentujace wlasnie taka postawe: "przez szkole sie udalo
pokombinowac, pokombinuje oraz tu". i - przykro mówić - funkcjonowalo to
wyjątkowo sprawnie, a efekt....ech....
> wyrozumiałości mam dla nich nieco łagodniejsze oraz nieotoczone drutem
> kolczastym. z tego powodu napisałem, że z Twoim zdaniem zgodziłbym się w
> innych
Dlaczego zaraz drut kolczasty? Nie widze powodow, zeby od razu wlepiac
pale komus, komu zdarzylo sie raz czy dwa nie przygotowac (niewazne,
czy mial ku temu wazny powod, czy po prostu olal), ale jesli ktos
olewa nauke przez caly czas (i jak bylo w opisanym przypadku jeszcze
wyjątkowo silnie to manifestuje), to nie powinien oczekiwac zadnej taryfy
ulgowej.
Pozdrawiam,
robal. From: Tmi <dyskutant[]vp.pl> Subject: Re: Czy nie ma nadziei? Date: Mon, 10 Jul 2006 14:36:01 +0200
>
>> Rozpoczęłam go drugi raz, trwał juz dwa lata oraz zmieniałam miejsce
>> zamieszkania. oraz okazało się, że jestem w ciąży oraz nikt mnie nie zatrudnił.
> Jak to "okazało się"? Przecież to poważna sprawa w życiu każdego
> człowieka, to się planuje, nic się nie "okazuje".
poj..ło Cie ze tak sie nieladnie wyraze? Robot jestes czy jak? Dzieci
sie zdarzaja, dokladnie tak jest, oraz z tego przyczyny nikt nie powinien byc
zle traktowany - szczegolnie w naszej zakichanej sytuacji, kiedy nikt
nie chce miec dzieci! Masz 18 lat, czy moze bezplodnosc pozbawila Cie
zrozumienia? Ludzka sprawa - ludzie nie planuja wszystkiego, a juz na
pewno nie w stosunku do czegos takiego jak praca nauczyciela za 800
zeta. Wez sie opanuj! otrząsnij jakoś bo po prostu wstyd mi ze ktos kto
umie pisać oraz cytować jakies przepisy ma tak nienormalne poglady.
> Co do przerwy w realizacji stażu - jak wyżej (może ew. ust 6 tegoż
> artykułu, ale to bez znaczenia).
>
>> Czy nie ma zadnej możliwości, żeby te dwa lata pracy stażowej nie
>> poszły do kosza?
> One nie "poszły do kosza" same.
> Ty je tam wywaliłaś.
jednakże p..... Cię centralnie. Wez idz do psychiatry ale nie na koszt
naszego Panstwa prosze! jedynie swoj.