Archiwum grupy pl.soc.edukacja


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

firmy dostarczającej systemy nadzoru wizyjnego

poprzednia strona ------------- następna strona


From: "magda5_1989" <magda5_1989[]o2.pl>
Subject: poszukuje psychologa
Date: Fri, 7 Oct 2005 10:19:56 +0200

siema poszukuje psychologa do szkoly w czluchowie

From: Mike Whiskey <michal_wasikowski[]wp.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Kt=F3ra_szkola_jezykowa_w_Warszawie=3F?=
Date: Sat, 11 Sep 2004 17:13:23 +0200

Mike Whiskey wrote:

> Chcialbym uczeszczac na jakis dobry kurs maturalny w jakiejs szkole
> jezykowej w Warszawie - najlepiej Centrum, Mokotów. jednak wybór jest
> duży. Prosze o pomoc.
>
> Michal

dodam ze chodzi mi o jezyk angielski

From: "locke" <locke[]peter.wiggin.com>
Subject: Re: plan wynikowy
Date: Sun, 6 Aug 2006 12:22:56 +0200


Użytkownik "Dorota" napisał w wiadomości
news:1154850636.072064.320180@p79g2000cwp.googlegroups.com...

>Plan wynikowy kojarzy mi sie z planem pięcioletnim z czasów PRL-u.
>Skutki takiego planowania odczuwamy do dziś oraz prawdopodobnie będziemy
>odczuwali jeszcze przez jakieś 50 lat. Nikt nie jest w stanie
>zaplanować procesu dydaktycznego. Czy jesteście w stanie zaplanować,
>że w ciagu 3 godzin nauczycie się wyszukiwać substancje poetyckie,albo
>50 nowych słówek z jezyka francuskiego? Plan wynikowy to UTOPIA.

A to błąd. Proces dydaktyczny - jak każdy proces, który ma odnieść określony
skutek - MUSI być zaplanowany. Plan wynikowy, o którym jest tu mowa (czyli ten,
który tworzony jest przed rozpoczęciem roku szkolnego) ma mieć charakter osnowy,
na której później tkana jest cała praca nauczyciela. Ma on albowiem zawierać nie
szczegółowe cele, które będą realizowane podczas każdej lekcji, ale
najważniejsze zadania, jakie stoją przed nauczycielem oraz uczniami w ciągu roku
szkolnego. Ma być w nim to, bez czego żadą miarą uczeń obyć się nie może, jeżeli
ma zdać egzamin kończący daną szkołę. Szczegółowe cele zaś umieścisz w
scenariuszu lekcji - oraz tutaj musisz już uwzględnić, w jakiej klasie uczysz.

>Korzystam z gotowych planów, gdyż szkoda mi czasu na pisanie
>bredni. Od nauczycieli rząda sie coraz wiecej papierów, tak że
>niedługo kompletnie przestaną uczyć, bedą wyłącznie pisać pisać oraz
>pisać...

Dopóki analizujesz gotowe plany pod kątem ich stosowalności w twojej sytuacji -
jest ok. Jeśli zaś chodzi o oszczędność czasu, to nawet z tego przyczyny lepiej
jest napisać samemu: znacznie szybciej powstaje plan, który piszę sam od
początku do końca wg jakiegoś porządku niż taki, który tworzę metodą
wyrzucania zbędnych elementów oraz dopisywania potrzebnych w już istniejącym. A oraz o
pomyłkę łatwiej, gdy przerabia się czyjeś dzieło.

From: "Rzuber" <rzuber[]poczta.onet.pl>
Subject: Re: pytanie do informatykow
Date: Thu, 2 Dec 2004 12:36:47 +0100


"WodnikJaqb" wrote:
> witam
> mam pytanie czy w szkole wprowadzacie Pythona?
> jesli tak to czy w normalnym nauczaniu czy na kolku inf?
>
> pozdrowienia
>
> Wodnik

Nie jestem informatykiem, ale mam do czynienia ze studentami,
ktorzy musza opracowywac swoje dane pomiarowe oraz poziom,
jakim dysponuja jest conajmnije zenujacy.
Jezeli macie mozliwosc prowadzenia zajec z informatyki na
bazie autorskiego programu, to moze bardziej wartosciowe
dla uczniow bedzie np. umiejetnosc opracowania jakichkolwiek
danych (np. w Excelu). O multum wieksza frajda (ze wskazaniem na
pozniejsza uzytecznosc) dla nich bedzie umiejetnosc narysowania
na wykresie np. swoich wlasnych codziennych wydatkow, lub
czasu dojscia do szkoly w zaleznosci od temperatury otoczenia (?:)
lub cokolwiek innego, niz programowanie, ktore oraz tak przyda
sie jedynie garstce (co oczywiscie mozna zrobic na kolkach
informatycznych). Pozniej mozna wyzaczyc np. srednia z
pozmiarow, dopasowac do niej łatwa (lub krzywa). W pozniejszym
etapie swojego zycia jestem przekonany ze znajdzie sie
wiecej osob, ktore wykorzystaja ta umiejetnosc niz programowanie
(w jakimkolwiek jezyku).

Pozdrawiam oraz zycze zdrowego rozsadku.
Rzuber.

From: "RomanO" <romik197minujeden[]klub.chip.pl>
Subject: Re: Licencje edukacyjne SBS2003 od 1 lipca 2006 :)
Date: Thu, 3 Aug 2006 14:55:12 +0200


Użytkownik "Grzegorz Si." napisał w
wiadomości news:easndg$khu$1@atlantis.news.tpi.pl...

> Szkół się czepiam bo w szkołach pracuję, bo widzę marnotrawstwo pieniędzy,
> bo widzę swoją pensję.
> Co robią prywatne firmy mnie nie interesuje bo to ich pieniądze.
Chwila?
To w końcu "marnotrawstwo pieniędzy" czy "widzisz swoją pensję"?
Na pensje idzie -jedna pula kasy (z tzw siatki), na "marnotrwstwo" -druga.
Nie przesuniesz tego ani ty ani dyrektor, ani nawet OP.
Na Ministrstwo nie masz wpływu, zresztą nie podniosą pensji (bo o tym
piszesz), gdyż wyszliby "przed szereg".
Jedyne co zostaje: zagonić takich co mają określony zakres obowiązków do
wyjątkowo wydajnej roboty.
Odbywa sie to różnymi drogami np. drogą kija oraz marchwi.
Wykorzystywać zasoby na maxa, konserwować aby nad nim nie było wydatków.
Robi to na ogół dyrekcja oraz struktura (nad nią) pionowa.
oraz np. zmniejszania ilości zatrudnionych. W szkole jest (powiedzmy)
specyficzny układ zatrudnienia.
Osoby tam zatrudnione mają być _omnibusami_: np nauczyciele mają uczyć kilku
przedmiotów.
Dodaje się również "inne obwiązki", (wyjśniałem czemu: wyżej).
więc czemu nie da się ich nieco porozkładać?
Czemu np. bibliotekarz nie może być (ograniczonym) administratorem swojej
sieci?
Poszczególni nauczyciele w swoich pracowniach.
da się im przecież ograniczyć zakres uprawnień, a superadmina stosować od
wielkiego dzwonu?
Inna droga to naturalnie specjalny admistrator, ale ta dyskusja o tym była oraz
co?

>>> 2. Marnowanie zasobów ludzkich, zużywanych bezsensownie na
>>> administrowanie kilkoma serwerami zamiast jednym.
>> A pracujesz w szkole? Ciekawe jak nie marnujesz "swoich zasobów ludzkich"
>> zarządzając 3 pracowniami?
>> (I to jeszcze w ramach pensum nauczyciela TI).
> Czyli tak usprawiedliwiasz chałturę?
> Ja wyznaję zasadę: albo coś robię dobrze (przynajmniej w moim
> mniemaniu ;) ), albo nie robię tego w ogóle.
> Napisz pismo do dyrektora że nie będziesz się tym zajmował bo to nie twój
> obowiązek.
Jakie pismo? Wyciągnę kable w _swojej_ pracowni oraz "po ptokach".
A...chciałbyś być administratorem 7 pracowni oraz zarabiać 1,5 kzł?
Jeden szczegół: A spróbój poza tym nie być nauczycielem?
i piszesz, aby coś zawsze robić dobrze?
Idę o zakład, że się przy tym "opuścisz" wykonywania zawodu!
Pracownie (nie kasę) wymyślono, że daje MEN. Nie mówie źle/dobrze).
Skoro tak z przydziału leci, to należy poprawiać.

>> O nuczycieli czy pracowników administracji Ci chodzi?
>> Z nimi nie ma problemu takich to pilnować nie trzeba!
> Oj należy trzeba. mogę Ci logi proxy serwera przesłać ile razy w ciągu
> doby
> Pracownicy próbują nieświadomie pobrać zawirusowany plik. U mnie średnio
> 25-40 dziennie.
> Sieć MUSI być zabezpieczona bez względu czy to uczeń czy pani w
> sekretariacie.
Łe... to PATOLOGIA; podchodzisz specyficznie do materii.
Pilnujesz również sieci pani z sekretariatu? A może etat składany?
A wójtostwo oraz starostwo również podłączycz do "kontrolera"?
Każesz mi pismo do dyrekcji stosować udowodniając, że nie jesteś
pracownikiem biblioteki szkolnej.
A... pewnie na etacie tam pracujesz?


> To będziesz przydzielał uczniów do serwerów? Fajnie, wnioskuję z tego że
> niektórzy będą mieli po dwa - pracownię oraz bibliotekę... Co jak pracowni
> jest trzy, a uczeń ma w trzech z nich zajęcia? Będzie miał CZTERY konta? A
> nauczyciele?
Chwilamasz ich na jednym serwerze!
Jeszcze także każdego ucznia... Ty sprawdzasz?
Jak pamietam logi z jednej pracowni -za miesiąc -dwa zajmowały płytę CD.


> Przyłącz do już istniejącego kontrolera, przecież to najprostsze
> rozwiązanie.
Globalizacja zarządzania, tak to rozumiesz?
Kilku różnosystemowych sieci?
Wytłumacz się najpierw; kim w tej szkole jesteś?


>> Nie bedzie winnych. nieustannie będzie coś spaprane! "Bo coś serwer w pracowni
>> szwankuje".
> :)

A widzisz? Chcesz mieszkać w szkole?

> Nie chcesz, nie radzisz sobie - NIE RÓB.
> Nie jest to obowiązek nauczyciela, nikt nie ma prawa Cię zmusić.
Może Twoja metodą:
Nikt nie ma prawa zmuszać mnie do chałtury w swojej podstawowej pracy.
Chce ją wykonywać dobrze, nie być zalatanym omnibusem.
Inni niech się wykażą na stanowiskach im przydzielonych.
Wychowanie "w locie" uczniów, czasami bywa tragiczne.
"Nauczyciel oraz saper mysli sie jedynie raz" szanujmy się ,to oraz inni nas będą
szanować.


> Wystarczy doskonałe zabezpieczenie na serwerze proxy, praca na kontach z
> ograniczeniami, dobrze skonfigurowany firewall (z blokadą sieci p2p
> włącznie).
> Problemy z wirusami się skończą.
Co Tu za bajki opowiadasz?
Administratorem jest pan Grzegorz, zatem na miejscu siedzi pani
niekumata....
A np USB, a wkładane samostartujących płytki z grami?
Jak sobie wyobrażasz dochodzenie wCMI:
"Kto co wsadził oraz kiedy", jak pani powiedzmy Zosia nie odróżnia
szminki pamięci z USB?


> U mnie 1500 uczniów, 70 komputerów, zero problemów z wirusami. Jedyny
> antywirus jaki pracuje to ten na proxy serwerze który filtruje pliki
> pobierane przez przeglądarki klientów. Antywirus darmowy dodam (Clamav)
Nie wierzę, że to upilnujesz sam.
RomanO

inne


Cliff Richard East 17 Evanescence Faithless Cock Robin
tworzenie stron stal Avast Home darmowe filmy online gry PDCA