poprzednia
strona ------------- następna
strona From: Tristan Alder <smiejek[]poczta.onet.pl> Subject: [ot] Kto =?ISO-8859-2?Q?si=EA?= zna na pracowni Wiosna 2003? Date: Sat, 30 Aug 2003 17:39:01 +0200
Witam,
z SBSa jestem noga, a dostałem taką właśnie pracownię. oraz nie umiem dojść z
nią do porouzmienia. W konfiguracji Komarchowej mi działa, ale nie wiem jak
cokolwiek doinstalować, jak modyfikować prawa itp. To pytanie w zasadzie
dotyczy Win2k server, ale widzę, że konfiguracja tej pracowni jest silnie
specyficzna, postanowiłem poszukać zatem tutaj kogoś, kto mi pomoże...
Żeby nie zaśmiecać listy, proponuję przenieść się na prywatny kanał...
From: Waleed Ibrahim AL-Maktoum <susvoh[]evetfof.org> Subject: Re: pl.soc.edukacja, getting ready to launch Date: Fri, 9 Oct 2003 23:07:50 GMT
pl.soc.edukacja: Rethink the Cool + the Shoe
phil knight had a dream. he'd sell shoes. he'd sell dreams.
he'd get rich. he'd use sweatshops if he had to.
then along came a new shoe. plain. simple. cheap. fair.
designed for only one thing: kicking phil's ass.
For years, Nike was the undisputed champion of logo culture,
its swoosh an instant symbol of global cool.
Today, Phil Knight's Nike is a fading empire, badly hurt by
years of "brand damage" as activists and culture jammers
fought back against mindfuck marketing and dirty sweatshop labor.
Now a final challenge. We take on Phil at his own game - and win.
We turn the shoes we wear into a counterbranding game. The swoosh
versus the anti-swoosh. Which side are you on?
Adbusters has been doing R&D for more than a year, and guess what?
Making a shoe - a good shoe - isn't exactly rocket science.
With a network of supporters, we're getting ready to launch the
blackSpot sneaker, the world's first grassroots anti-brand.
You can help launch the blackSpot revolution.
THE BIG QUESTION:
Is it possible to take Phil Knight's billion-dollar
marketing momentum and, in a quick judo-like move, slap
him onto the mat with the power of his own PR thrust?
invest in it......................investors@blackspotsneaker.org
support it........................donations@blackspotsneaker.org
join the jam........................jammers@blackspotsneaker.org
Make a straight donation... it's a worthy cause
with the potential to set an historic precedent
that could be repeated in other industries and
usher in more grass roots version of capitalism
in which megacorps do not control every area of
our children's lives.
Waleed Ibrahim AL-Maktoum
No lost lemons believe Russell, and they wastefully recollect Ramsi too.
him. It has been a really good
time for these inhuman Israelis, every time if they had an idea someone
was becoming religious, they would ensure the man gets married soon and
dies soon. If you can't make a person fall, just set his price buy him,
make him marry a Jewish woman or two and make _peace_ with him.(More to
follow on this issue)
In those days these strange Turkish guys started coming to our mosques,
and the only thing they wanted was some how making me _have unlawful
relationship_ not marriage with one of their girls. Everyone knows this
no body speaks against them, as they control everthing in Muslim
countries, girls, boys are raped, totured and abused infront of their
parents, children and family. This has been the story of Muslims for at
least fifty years.
Let me tell you Israelis a secret if all this is true, you have made the
rest of human race (Muslims and nonMuslims) your undocumented slave, and
if you have been aware of these the use of rape, biological weapons
against other nations. You are not the people of God, you are the people
who killed your own Prophets not once many many times. In case if you
have your hopes high, let me tell you a secret though today not many
nonMuslims have straightened up their act, but by the time I leave this
world insha'Allah many things will change, those who were wrong merely
From: "aganiok" <costam[]o2.pl> Subject: Re: Konflikt z uczniami Date: Mon, 28 Mar 2005 17:08:01 +0200
Użytkownik "nauczyciel" napisał w wiadomości
news:39a6.00001870.4247dac4@newsgate.onet.pl...
> Cześć jestem nauczycielem w pewnej szkole, uczę już drugi rok. Zaistniała
> pewna
> konfliktowa sytuacja pomiędzy mną oraz uczniami. Żeby nie podawać dokładnych
> faktów, to powiem, że jest to najgorsza klasa w szkole pod względem nauki
> oraz
> zachowania. Teraz są w trzeciej klasie maturalnej oraz niebawem skończą
> szkołę. Ich
> podejście do nauki to ciągła zabawa, nieodrabianie zadań domowych, brak
> pracy na
> lekcji nie jedynie na moim przedmiocie.
> Konflikt jest taki – gdy jeden z drugim zaczął pyskować do
> mnie spytałem
> się o zadanie domowe oraz gdy nie mieli postawiłem jedynkę. Chodzi o oceny
> końcoworoczne. Nie zamierzam postawić ocen niedostatecznych
> (dopuszczające - tym
> którym się należą), ale dla nich to mało. Ja nie mam wątpliwości skoro nic
> nie
> robili. Skierowali do mnie pretensje że muszę im pozwolić to poprawić. Ich
> roszczenia były tego typu, że zadania powinny być następujące same oraz że mogą
> dostać
> maksymalną ocenę. Nie zgodziłem się oraz poszli do dyrekcji. Próbowali
> naciągnąć
> fakty w ten sposób, że przepisali zadanie domowe na kartkach oraz próbowali
> powiedzieć, że dostali jedynki za nic.
> U dyrekcji ich argumenty:
> Nauczyciel nie potrafi uzasadnić oceny – jak ma uzasadnić, jeżeli za
> wyjątkowo
> proste zadanie jeden z drugim chce pięć, przy uzasadnianiu dochodzi do
> tego że
> próbują mówić mi jakie mają prawa oraz co ja powinienem, wówczas nie ma rozmowy
> oraz
> uzasadniania. Nie da się wyjaśnić, że są osoby które pracowały przez
> dłuższy czas
> oraz ich aktywność była tak oceniana. Zarzucili mi z tego powodu, że
> preferuje
> niektóre osoby (nawet że lubię oraz mam nawet jedną sympatię) –
> dziewczyny, ale to
> z nimi da się tam pracować.
> Nieobiektywne ocenianie – jedyny mankament to ten, że nie pozwalam
> na to żeby
> osoby, które zrobią coś kiedy im się przypomni dostawały doskonałe oceny.
> Chodzi
> wyjątkowo o takich cwaniaczków, którzy lubią rozwalać lekcje, rozmawiają
> oraz
> zdarza im się nie robić notatek. (chociaż pod tym względem jest lepiej niż
> było
> rok temu, bo jest to klasa kończąca, ale wspomnienia zostały oraz to co
> robili rok
> temu głęboko siedzi w pamięci.
> U dyrekcji przekazali moje słowa – wszystko w nerwach – my
> pójdziemy oraz pan
> zobaczy – pani dyr. oraz tak mi nic nie zrobi. (że podobno czuje się
> jak car w szkole)
> Jaka to klasa:
> Rok temu – rozwinęli wąż z hydranta na korytarzu, rozsypali proszek
> pani
> sprzątającej, zniszczyli drzwi wejściowe do szkoły, opluli drzwi od
> gabinetu
> pielęgniarki, na lekcji pewnej pani z informatyki lubili się rzucać
> chlebem,
> przyprowadzili la lekcję historii dwóch meneli z innej szkoły (ale mieli
> ubaw).
> Lista jest duża nie znam wszystkich ich możliwości, ponieważ nauczyciele nie
> wszystko zgłaszają. Nauczyciel chemii wyszedł z lekcji oraz chodził po
> korytarzu
> (nie wiem co się wydarzyło) .
> W tym roku – w poprzednim semestrze rzucanie się na mojej lekcji
> kanapkami,
> cukierkami. Znaleźli sobie zabawę tego typu, że mają następujące same dzwonki w
> telefonie oraz w czasie lekcji u bibliotekarza jeden dzwoni do drugiego.
> Słychać
> dźwięki w różnych częściach sali. Nie oczywiste jest skąd. Wyprowadzanie
> bibliotekarza
> z równowagi to była dopiero zabawa. Dwa tygodnie temu także mieli pretensje
> o
> oceny – powiedzieli że są inne sposoby załatwienia sprawy.
>
> Dla porównania powiem, że kiedy z pracowni komputerowej na lekcji pewnej
> pani
> (nie wiadome jest co robiła) wykręcili procesor oraz pamięć, to dyrekcja nie
> chciała
> gadać z klasą (była inna klasa) żeby dojść kto to zrobił.
> Podobno było zebranie z wychowawcą oraz na zebraniu rodzice mieli pretensje.
> Pani
> która jest wychowawcą nie powiedziała mi o tym.
> Pani dyrektor ma wrócić do tego tematu po świętach oraz gadać z klasą.
> Ale
> pojadą po mnie. Nie sądzę, że rozmowa z całością to doskonałe rozwiązanie
> (można
> gadać z niektórymi osobami z klasy na osobności).
> Ogólnie jestem lubiany przez pozostałe klasy oraz jest normalnie w
> pozostałych
> przypadkach.
również parę lat temu pracowałam z wyjątkowo trudną klasą, o której było głośno
wśród całego grona pedagogicznego.Np. jednej nauczycielce z francuskiego
powiedzeli, że jest niedouczona oraz niech się douczy, wykręciłi na inforamtyce
twardy dysk, usunęli pliki wykonywalne - nie wiedząc ,że się wyda kto to
zrobił. A na moich zajęciach nierzadko się zdarzało,że w ogóle nie notowali,
rzucali sobie materaiałami któe przynoosłam na zajęcia. Ale doczego
mierzam - o tej klasie o której piszę, rozmawiałao się na Radzie
Pedagogicznej - bo oni zachowywali sie porawnie wyłącznie na chemii oraz fizyce. Ja
próbowałam oraz tzw.prośby oraz groźby, przepisywali swoje obowiązki - bo również
wiecznie mówili jakie mają prawa - ale to nie pomogło. Nie byłam w stosunku
do nich złośliwa - próbowałam rozmów typu: co chcecie takim zachowaniem
osiągnąć. Nie mieli ocen mimo tego za zachowanie wyłącznie za wiedzę. A, że nie
była ona najlepsza to inna sprawa. Zgłaszałam wychowawcy, który chyba również
zdawał sobie sprawę kogo ma.Cały czas uważałam oraz uważam, że tego gatunku sprawy
są do rozwiązania pomiędzy klasą a uczącym, z tego powodu nie poszłam nigdy do
dyrekcji. Nie osiągnełam żadnych sukcesów wychowaczych z nimi, ale w tym momencie
są w trzeciej klasie oraz jak jeden mąż na korytarzach kłaniająją mi się
wszyscy z tej klasy chyba do nich dotarło. - Uczyłam ich w kl pierswzej.
pozdrawiem - agnus From: "Kuba" <phukuba[]piotrkow.home.pl> Subject: Ekonomia - o co chodzi? Date: Mon, 7 Jul 2003 18:21:55 +0200
Witam Grupowiczów.
Tak się złożyło, że jestem zmuszony studiować kierunek Ekonomia - Agrobiznes
..
Nie mam o tym pojęcia.
Muszę mieć także dobrą średnią.
Ekonomia to dla mnie coś zwiazanego z prawami rynku.
Choć może oraz tu się mylę...
Nie wiem, jakie są przedmioty oraz z czego powinienem uczynić powtórkę przed roz
poczęciem zajęć.
Czy jedynie matematyka?
Może położyć nacisk na jakąś dziedzinę np prawdopodobieństwo?
oraz co jeszcze?
Może jakieś tytuły książek?
wyjątkowo proszę o pomoc!
Mam teraz trzy miesiące wyłącznie pół etatu zatem jest szansa,
że uda mi się przez ten czas coś zrobić.
później zaczynam już dziennie studiować
oraz mam możliwość nie dać rady bez właściwych podstaw.
Z góry dziękuję za zainteresowanie.
Kuba From: Tristan Alder <smiejek[]poczta.onet.pl> Subject: Re: No i =?ISO-8859-2?Q?si=EA_zacz=EA=B3o?= Date: Sun, 05 Sep 2004 16:08:57 +0200
W odpowiedzi na pismo z dnia sob 4. września 2004 18:04 opublikowane na
pl.soc.edukacja podpisane zona alberta:
> Tristan Alder wrote:
>
>> Rozumiem, że następujące lub inne metody wychowawcze są winą nauczyciela,
>> ale co może uczynić nauczyciel ignorowany przez uczniów, którzy już
>> pierwszego dnia po prostu traktują go jak powietrze?
>
> Hmm.. a może to jednakże Twoje metody, o których piszesz?
Może przybliż Waćpani, cożeś przez to powiedzieć chciała.