Archiwum grupy pl.soc.edukacja


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

poprzednia strona ------------- następna strona


From: beazuku <beazuku[]poczta.onet.pl>
Subject: Re: po komisji - nareszcie
Date: Wed, 02 Jul 2003 20:43:55 +0200

Użytkownik Agata napisał:

> ...jestem po komisji na dyplomowanego, podobno dokumentacja jest ok, czyli
> "awansowałam" - wyjątkowo się cieszę, nareszcie...
>
> pozdrawiam, Agata
>
no to GRATULACJE


( za rok mianowanie)

--
Pozdrawiam Beazuku Zielona Góra
-----------------------------------------------------------------
From: "aganiok" <costam[]o2.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_Czy_szko=B3y_policealne_wymagaj=B1_matury=3F?=
Date: Mon, 4 Apr 2005 18:41:09 +0200


Użytkownik "Szymon Jastrzębowski" napisał w
wiadomości news:d2otc9$rgh$1@news.onet.pl...
> Dzień doskonały
>
> Mam pytanie - czy aby dostać się do szkoły policealnej wypada posiadać
> zdaną maturę?

Kiedyś istniał podział oraz były szkoły pomaturalne oraz szkoły policealne. W
jednych należy było mieć maturę , bo miało się prawo wstępu na kolejny rok
na studiach. A w takich drugich nie należy było mieć matury. Niektóre z
dzisiejszych szkół policealnych
dają mozliwość startu na studia. zatem najlepiej jak tu już piszą pytać u
źródła

agnus

From: "Sławomir Żaboklicki" <ZaboklicBezReklam[]klub.chip.pl>
Subject: Re: Prof. Marian Mazur o nauczaniu matematyki w szkołach
Date: Mon, 27 Nov 2006 16:54:06 +0100


>
> Dziękuję za podpowiedź w rozważaniach "a po jaką ciężką [biiiip] każą się
> tego uczyć?". Ciekawe jedynie kto stawia wóz przed koniem. Przecież
> logicznym by było opracowanie całościowej koncepcji wiedzy oraz umiejętności
> pakowanych do głów na danym etapie nauczania z poprawką na szybkość
> przyswajania młodej głowy w określonym wieku, a dopiero później tak wybrane
> zagadnienia dać specjalistom do opracowania sposobów najlepszego wyłożenia
> ograniczonego [przez innych] materiału.

Nic z tego. Nauczyciele mają wpojony odruch warunkowy respektu
przed profesorami. Z kolei ci ostatni mają wpojony odruch warunkowy
automatycznego odrzucania wszystkiego, co twierdzą nauczyciele.
To się na prawdę odbywa na poziomie odruchów. Wystarczy
pojechać na pierwszą lepszą konferencję.


> Kiedy wreszcie jakiś geniusz reform edukacyjnych zapędzi bractwo nie do
> roboty, a do współpracy?

Nie da rady. Prawa fizyki są nieubłagalne. Dwóch profesorów
zawsze się będzie odpychało. Trwają badania od czego zależy
siła odpychania.
Widać nie próbowałeś gadać w ralacji nauczyciel-naukowiec.
Przepływ jest zawsze jednostronny. Ja już robiłem doświadczenia.
Wpierw przedstawiałem się jako nauczyciel, a dopiero po
pewnym czasie mówiłem, że akademicki.

>
> Ale oświata teoretycznie zatrudnia najbardziej oświeconych ludzi. Tu
> ludzie podejmujący decyzje wiedzą dokładnie co robią.

O ile w relacji nauczyciel-naukowiec coś nieraz przedrze się
pod prąd, to w relacji urzędnik-naukowiec jest to fizycznie
niemożliwe. Jedyną bronią, jaką ma urzędnik są przepisy.
i całe szczęście, bo inaczej doba ucznia by trwała 72 godziny.

> Może takich obecnych cichcem do lochów oraz wybrać nowych? Może nowi znajdą
> sposób jak dawać spójne wykształcenie podstawowe oraz gimnazjalne, a nie
> luźny konglomerat "przedmiotów nauczania"? Nie dziwię się uczniom, że wolą
> być podmiotami, a nie przedmiotami w szkole :P

Przedziera się, ale wyjątkowo powoli. Ale nie jestem pewien, czy idzie we
właściwą stronę. Wyobraź sobie, że wszelkie próby zmian nie są
poparte żadnymi miarodajnymi, powtarzam żadnymi miarodajnymi
badaniami skutków zmian poprzednich.

Pozdrawiam
SZ

From: Tristan Alder <smiejek[]poczta.onet.pl>
Subject: Re: Jak =?ISO-8859-2?Q?uczy=E6=2C_=BFeby_nauczy=E6=3F?=
Date: Thu, 04 Nov 2004 21:44:25 +0100

W odpowiedzi na pismo z dnia czw 4. listopada 2004 20:58 opublikowane na
pl.soc.edukacja podpisane |:

> Dnia 11/04/2004 08:18 PM, Użytkownik Tristan Alder napisał:
>> i tak się zastanawiam, czy ja jestem jakiś tragiczny do bólu, czy również
>> trafiam na betonowych odbiorców... Normalnie stan mojej depresji zaczyna
>> się wzmagać...
>
> Głównym Twoim błedem według mnie jest to, ze sie przejmujesz. Stawiaj wiecej
> ocen negatywnych. Tzn ni specjalnie na zlosc, ale po prostu nigdy nie
> odpuszczaj. Przychodzi na sprawdzian z programu pocztowego bez lekcji o
> kontach? To jest wyłącznie oraz wylacznie jego problem. Ty jestes maszynka,
> ktora w takiej sytuacji *musi* postawic mu ndst

jedynie kurde mi ich żal. A może nie był bo chorował? i czy wolno mi walnąć
kapę za brak konta poczty, skoro go nie było na zakładaniu poczty?



From: Vectra <asNOSPAMta[]bsk.vectranet.pl>
Subject: Re: ocena opisowa I-III
Date: Tue, 20 Jan 2004 08:15:43 +0100


> Witam!
> rekomenduję www.librus.pl
> pozdrawiam
>

Ale uwaga - wpisany w program staly odstep miedzyliniowy.
Wieksze szpalty tekstu niemozliwe do dopasowania do linijek...
-
inne


kadencja9 bilety lotnicze kredyt hipoteczny suchy skafander serwery www
odźywki warszawa ESP szybkie czytanie pozycjonowanie posciel Boszkowo