poprzednia
strona ------------- następna
strona From: "gemma" <gemma[]gemma.pl> Subject: nauczyciel do testowania programu gimnazjum,liceum Date: Wed, 16 Jul 2003 13:30:16 +0200
jak w temacie !!!
bliższe info na maila
praca społeczna From: "bb" <blabo[]wp.pl> Subject: Re: opinia promotora o pracy Date: Wed, 4 Jun 2003 08:40:00 +0200
Użytkownik "Ewcia" napisał w wiadomości
news:bbfp1f$70f$1@nemesis.news.tpi.pl...
> wyjątkowo dziękuję:-)))
> ewcia
Ja jestem tez po raz pierwszy w tym roku promotorem pracy dyplomowej kilku
uczniow oraz nic na temat pisania opinii nie wiem. Jedyne co musze zrobic to
wypelniv protokol po obronie pracy dyplomowej a dokladniej po egzaminie z
przygotowania zawodowego bo tak to sie ladnie nazywa. oraz mowie jeszcze raz ze
o zadnej opinii mi nic nie wiadomo.
Pozdrawiam
BB From: Jonasz <jonasz_[]poczta.onet.pl> Subject: Re: nauczycielka nas gnebi Date: Sun, 31 Oct 2004 00:33:48 +0200
Zapomniałem napisać, że na każdą rozmowę lepiej zabrać
dyktafon, choć nie musicie się z nim afiszować.
> Jeśli nauczyciel jest rzeczywiście bardzo doskonały wg
> dyrekcji szkoły, to naturalnie może przedstawić swoje
> wymagania rozpisane na poziomy.
> Jak nie może _z_góry_ podać, jakie wiadomości są konieczne
> oraz jakie rozszerzające, i z czego będzie odpytywać
> (zakres wiadomości, nie konkretne pytania) w najbliższych
> działach, to przykro mówić nie jest takim znów ideałem...
>
> Podkreślam, że nie radzę walczyć bez rodziców. Partnerem
> dla dyrekcji oraz nauczyciela są zawsze rodzice, uczniowie
> mają wyłącznie dać argumenty, a rodzice mogą żądać zmian.
Rodzice również nie zrobią stenogramów z pamięci.
Abyście nie szli "na noże" ze szkołą, warto mieć
następujący argument na drugi dzień po rozmowie,
że "przypadkiem" ;-) nagrało się to spotkanie.
wtedy dyrekcja nagle zauważa, że uczniowie mogą
mieć częściową rację oraz właściwie nawet nie wypada
z tym iść do Kuratorium.
_Zawsze_ dyrektor sprawuje kontrolę nad nauczaniem
w jej/jego placówce. Nigdy nie jest tak, aby mógł
powiedzieć, że nie może narzucać koleżance itd.
Owszem - może, a nawet musi pilnować, aby nauczanie
dotyczyło zalecanych treści oraz aby warunki nauki
były przyzwoite. Tu podmiotem jest uczeń.
powodzenia
J. From: "Radosław Dudzic" <radek[]2art.pl> Subject: witam wszystkich - zapytanie o szkołę reklamy Date: Fri, 9 Dec 2005 08:18:52 +0100
Jestem tu nowy, a zapisałem sie bo szukam informacji na temat Szkoły Twórców
Reklamy. Wiem, że powstaje w Warszawie oraz że ruszy w styczniu, ale nic więcej
nie udało mi sie wygrzebać w tej sprawie. Czy jakaś życzliwa dusza może
podzielić się wiedzą na ten temat?
Dnia Thu, 22 Jul 2004 23:32:55 +0200, niuton napisał(a):
> Witam!
>
> Słowo do Pana Jacka,
1. tnie się cytaty
2. odpowiada się POD cytowanym tekstem do którego się odnosi, a nie NAD.
> Skąd u nauczycieli taki odruch bezwarunkowy,
Nie u nauczycieli, tylko u uczestników grup dyskusyjnych którzy
zapoznali się i zaakceptowali normy obowiązujące w tym środowisku.
Ciesz się, że jedyną reakcją na tej grupie jest strofowanie. Na innych
grupach (gdzie siedzi większa ilość administratorów) takie zagrywki
mogłyby się skończyć np. akcją prewencyjną (filtrowanie ruchu,
odcięcie dostępu do serwera administrowanego przez danego administratora
itd.)
> to kto zajmie się kształceniem obywateli?
cóż... Przyroda. Kiedy użytkownik spotka się z odrzuceniem jego maili
z dziesiątków serwerów pocztowych, wiele stron www odmówi mu dostępu,
wtedy może skusi się i poszuka w gógló (;-)) informacji na temat
'zasad obowiązujących w internecie'.